Ururu Márquez
Urodzenie: 22.07.1910 || rak || 22
Stan cywilny: Kawaler
Krew: Półkrwi, Ghoul
Zamieszkanie: Ulica Pokątna
Pochodzenie: Wychowany w Hiszpanii, Murcji. Od 10 roku życia mieszka w UK – sprowadzony tam przez matkę, szybko trafił pod opiekę jej siostry.
Ojciec Hiszpan, charłak, wychowany wśród Mugoli. Matka Japonka, czarownica czystej krwi (według tamtejszych standardów).
Stan cywilny: Kawaler
Krew: Półkrwi, Ghoul
Zamieszkanie: Ulica Pokątna
Pochodzenie: Wychowany w Hiszpanii, Murcji. Od 10 roku życia mieszka w UK – sprowadzony tam przez matkę, szybko trafił pod opiekę jej siostry.
Ojciec Hiszpan, charłak, wychowany wśród Mugoli. Matka Japonka, czarownica czystej krwi (według tamtejszych standardów).
Kształtowanie: ◉◉◉○○
Rozproszenie: ◉◉○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉○○○○
Nekromancja: ◉○○○○
Translokacja: ◉◉○○○
Percepcja: ◉◉◉◉○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ○○○○○
Rzemiosło: ◉◉○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉◉○
Rozproszenie: ◉◉○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉○○○○
Nekromancja: ◉○○○○
Translokacja: ◉◉○○○
Percepcja: ◉◉◉◉○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ○○○○○
Rzemiosło: ◉◉○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉◉○
Poziom spaczenia: II
Różdżka: Bardzo prosta, brak zdobień. 14 cali. Giętka. Włókno ze smoczego serca. Grab. To nie jest jego różdżka, ukradł ją.
Zwierzę totemiczne: żółw
Aura: żółta z niewielką ilością czerni
O zdolnościach:
Gdy chłopak znalazł sobie coś do roboty, wkładał w to całe serce. Miewał fazy na poszczególne przedmioty w szkole (poza Mugoloznawstwem, które dla niego było po prostu dziwne). Przykładał się do zajęć praktycznych jak i teoretycznych, był na dobrej drodze do ładnych ocen z egzaminów końcowych. Nie zależało mu jednak na tym nigdy. Ururu interesuje się rzeczami magicznymi i mugolskimi, gdyż przez wiele lat żył jak Mugol i po rozpoczęciu Hogwartu nie porzucił swoich dotychczasowych pasji. Definitywnie ma braki w czymś, co można określić jako "wiedza o społeczeństwie". Nie jest obeznany z polityką, kulturą popularną... Na dobrą sprawę z kulturą szeroko pojętą.
Niewidzialność: Niewiele jest osób, które w ogóle by go pamiętały. Praktycznie nie istniał przez ostatnie 50 lat.
Smak przeszłości III: Dopiero odkrywa zdolności swojego nowego wcielenia. Dla interesującego efektu jest w stanie dokonać kanibalskiego czynu. [Percepcja.]
Tworzenie mechanizmów II: Od zawsze interesował się inżynierią a odkąd dowiedział się o istnieniu magii postanowił zaimplementować ją do swojej obecnej wiedzy. [Wiedza o świecie ◉◉◉○○]
Renowacja II: Majsterkowania nie zawsze zaczynał od zera. Bardzo często naprawiał różne magiczne urządzenia.
Biedak II: Po przebudzeniu cały jego dobytek to szata, w którą był odziany i kradziona różdżka.
Świr I: Chce połączyć świat czarodziejski z Mugolskim.
Drobny lęk I: Boi się węży.
Sierota I: Jedyna rodzina jaką znał nie żyje (rodzice i ciotka).
Brak poczucia humoru I: To nie tak, że nic go nie bawi, ale rozmija się z poczuciem humoru z chyba wszystkimi.
Poza schematem I: Nauczony archaicznej etykiety nigdy nie był dobry w relacjach międzyludzkich. Szczególnie teraz, gdy minęło kilkadziesiąt lat odkąd ostatni raz miał kontakt z kimkolwiek.
Różdżka: Bardzo prosta, brak zdobień. 14 cali. Giętka. Włókno ze smoczego serca. Grab. To nie jest jego różdżka, ukradł ją.
Zwierzę totemiczne: żółw
Aura: żółta z niewielką ilością czerni
O zdolnościach:
Gdy chłopak znalazł sobie coś do roboty, wkładał w to całe serce. Miewał fazy na poszczególne przedmioty w szkole (poza Mugoloznawstwem, które dla niego było po prostu dziwne). Przykładał się do zajęć praktycznych jak i teoretycznych, był na dobrej drodze do ładnych ocen z egzaminów końcowych. Nie zależało mu jednak na tym nigdy. Ururu interesuje się rzeczami magicznymi i mugolskimi, gdyż przez wiele lat żył jak Mugol i po rozpoczęciu Hogwartu nie porzucił swoich dotychczasowych pasji. Definitywnie ma braki w czymś, co można określić jako "wiedza o społeczeństwie". Nie jest obeznany z polityką, kulturą popularną... Na dobrą sprawę z kulturą szeroko pojętą.
Niewidzialność: Niewiele jest osób, które w ogóle by go pamiętały. Praktycznie nie istniał przez ostatnie 50 lat.
Smak przeszłości III: Dopiero odkrywa zdolności swojego nowego wcielenia. Dla interesującego efektu jest w stanie dokonać kanibalskiego czynu. [Percepcja.]
Tworzenie mechanizmów II: Od zawsze interesował się inżynierią a odkąd dowiedział się o istnieniu magii postanowił zaimplementować ją do swojej obecnej wiedzy. [Wiedza o świecie ◉◉◉○○]
Renowacja II: Majsterkowania nie zawsze zaczynał od zera. Bardzo często naprawiał różne magiczne urządzenia.
Biedak II: Po przebudzeniu cały jego dobytek to szata, w którą był odziany i kradziona różdżka.
Świr I: Chce połączyć świat czarodziejski z Mugolskim.
Drobny lęk I: Boi się węży.
Sierota I: Jedyna rodzina jaką znał nie żyje (rodzice i ciotka).
Brak poczucia humoru I: To nie tak, że nic go nie bawi, ale rozmija się z poczuciem humoru z chyba wszystkimi.
Poza schematem I: Nauczony archaicznej etykiety nigdy nie był dobry w relacjach międzyludzkich. Szczególnie teraz, gdy minęło kilkadziesiąt lat odkąd ostatni raz miał kontakt z kimkolwiek.
Edukacja:
Jako chłopiec chłonął wszelkie książki i encyklopedie wiedzy mugolskiej. Szczególnie upodobał sobie nauki ścisłe i techniczne.
Osierocony w wieku dziesięciu lat został zapisany do Hogwartu przez ciotkę, która żyła w UK i wiedziała gdzie się zakręcić, żeby o to zadbać. Chciała zapewnić mu nowy start, z dala od toksycznej matki i wątpliwych metod wychowawczych. w W Hogwarcie trafił do Slytherinu, z czym nigdy się nie pogodził, gdyż w pociągu do szkoły jakieś dziecko powiedziało mu, że Ślizgoni to okrutnicy i snoby. Chłopak bardzo dobrze się uczył, ale nigdy nie był wzorowym uczniem. Często nie odrabiał prac domowych bądź nie przygotowywał się na zajęcia, które uważał za stratę czasu. Nauczyciele nie cierpieli jego ciągłych pytań i drążenia tematu. Tracił więcej punktów dla Slytherinu niż zyskiwał. Na szóstym roku został przymusowo wciągnięty do drużyny Quidditcha jako szukający, by odpracować swoje przewinienia punktowe. Został przez to jeszcze bardziej znienawidzony przez kolegów Ślizgonów, którzy uważali to wyróżnienie za niesamowicie niesprawiedliwe.
Zrezygnował z ostatniego roku w Hogwarcie tuż przed przekroczeniem bramy szkoły. Opanował już interesującą go zawartość podręczników. Poza tym, postanowił przygotowywać się na egzaminy wstępne do Imperial College, by studiować inżynierię. Ukończył pierwszy rok i na tym jego kariera naukowa się kończy.
Doświadczenie:
Między piątym a szóstym rokiem Ururu odbywał praktyki w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów, by dowiedzieć się czegoś więcej o magicznej społeczności innych krajów.
Po szóstym roku zatrudnił się w Trzech Miotłach na stanowisku barmana. Po wakacjach zmniejszył liczbę godzin do pół etatu, by skupić się na nauce do egzaminów. Łącznie pracował tam niemal dwa lata.
Aktualne miejsce pracy:
Fabryka Termiciołka, Londyn
Cechy szczególne:
intensywne spojrzenie bursztynowych, nieco wschodnio-azjatyckich, podkrążonych oczu, dziwny uśmiech, siny kolor ciała
Rozpoznawalność:
Poziom II - Sztafaż
Ururu rozpoznawalny jest w kilku londyńskich bibliotekach przez swoją dziwną aparycję i nałogowe czytanie wszystkiego, co się da. Niektórzy klienci apteki w magicznym Londynie również mogą go kojarzyć, gdyż często czeka tam aż Avelina skończy pracę, by odprowadzić ją do domu.
Niedawno opatentował magiczny termomix (termomiciołek) wraz z Samuelem Carrowem. Użył fałszywego nazwiska — Brian Bułhakow — które wkrótce może być szerzej rozpoznawalne w kręgach magicznych wynalazców.
Jako chłopiec chłonął wszelkie książki i encyklopedie wiedzy mugolskiej. Szczególnie upodobał sobie nauki ścisłe i techniczne.
Osierocony w wieku dziesięciu lat został zapisany do Hogwartu przez ciotkę, która żyła w UK i wiedziała gdzie się zakręcić, żeby o to zadbać. Chciała zapewnić mu nowy start, z dala od toksycznej matki i wątpliwych metod wychowawczych. w W Hogwarcie trafił do Slytherinu, z czym nigdy się nie pogodził, gdyż w pociągu do szkoły jakieś dziecko powiedziało mu, że Ślizgoni to okrutnicy i snoby. Chłopak bardzo dobrze się uczył, ale nigdy nie był wzorowym uczniem. Często nie odrabiał prac domowych bądź nie przygotowywał się na zajęcia, które uważał za stratę czasu. Nauczyciele nie cierpieli jego ciągłych pytań i drążenia tematu. Tracił więcej punktów dla Slytherinu niż zyskiwał. Na szóstym roku został przymusowo wciągnięty do drużyny Quidditcha jako szukający, by odpracować swoje przewinienia punktowe. Został przez to jeszcze bardziej znienawidzony przez kolegów Ślizgonów, którzy uważali to wyróżnienie za niesamowicie niesprawiedliwe.
Zrezygnował z ostatniego roku w Hogwarcie tuż przed przekroczeniem bramy szkoły. Opanował już interesującą go zawartość podręczników. Poza tym, postanowił przygotowywać się na egzaminy wstępne do Imperial College, by studiować inżynierię. Ukończył pierwszy rok i na tym jego kariera naukowa się kończy.
Doświadczenie:
Między piątym a szóstym rokiem Ururu odbywał praktyki w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów, by dowiedzieć się czegoś więcej o magicznej społeczności innych krajów.
Po szóstym roku zatrudnił się w Trzech Miotłach na stanowisku barmana. Po wakacjach zmniejszył liczbę godzin do pół etatu, by skupić się na nauce do egzaminów. Łącznie pracował tam niemal dwa lata.
Aktualne miejsce pracy:
Fabryka Termiciołka, Londyn
Cechy szczególne:
intensywne spojrzenie bursztynowych, nieco wschodnio-azjatyckich, podkrążonych oczu, dziwny uśmiech, siny kolor ciała
Rozpoznawalność:
Poziom II - Sztafaż
Ururu rozpoznawalny jest w kilku londyńskich bibliotekach przez swoją dziwną aparycję i nałogowe czytanie wszystkiego, co się da. Niektórzy klienci apteki w magicznym Londynie również mogą go kojarzyć, gdyż często czeka tam aż Avelina skończy pracę, by odprowadzić ją do domu.
Niedawno opatentował magiczny termomix (termomiciołek) wraz z Samuelem Carrowem. Użył fałszywego nazwiska — Brian Bułhakow — które wkrótce może być szerzej rozpoznawalne w kręgach magicznych wynalazców.
Wskazówki dla Mistrza Gry
Ururu zaczyna rozglądać się za lokum dla samego siebie.
Będzie też tworzył nowe wynalazki.
Obecnie wraz z Samem podpisali kontrakt z biznesmenem, który inwestuje w ich termiciołki. Otrzymali miejsce do pracy i półprodukty. Fajnie by było, gdyby doszło do jakiegoś zamieszania z tego powodu, np. biznesmen zaczął zwiększać procent udziałów z zysku, albo cisnął ich bardziej o wynalezienie czegoś nowego, bo inaczej ich wyrzuci itp.
Kolejnym wątkiem, jaki chcę pociągnąć, jest status prawny Ururu. Posługuje się nieprawdziwym nazwiskiem na dość oficjalnym polu biznesowym. Zakładam, że do tej pory nie musiał się legitymować, że wszelkie istotne sprawy załatwia pan biznesmen albo Sam, ale w końcu powinno się to wydać.
Chciałabym też położyć nacisk na odkrywanie przez Ururu swoich zdolności ghoula, czyli Smaku przeszłości. Na pewno ktoś miałby interes w tym, by skorzystać z jego daru.
Nauki magii bezróżdżkowej jeszcze nie dotknął, ale może teraz się na tym skupię bardziej.
Bonusy