• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25.08.72, plaża w Devon] Dance with me

[25.08.72, plaża w Devon] Dance with me
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#101
18.07.2024, 00:36  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.07.2024, 00:57 przez Atreus Bulstrode.)  
lecę w wyścigu miotlarskim

Cameron i Heather zareagowali i zaraz podeszli do niego, zwarci i gotowi do czekającego ich wyścigu. Nawet dla tego pierwszego znalazła się jakaś porzucona na plaży miotła i pozostawało mieć tylko nadzieję, że całkowicie nie zbiesi się, wrzucona w obce ręce.
- Proponuję do trzech okrążeń. Zaczynamy tutaj, przy linii wody, lecimy wzdłuż do tamtych skałek - Atreus wskazał na jakiś oddalony nasyp, który szarością odcinał się znajomicie na piasku. - Za nimi lecimy tam, za namiotem i tam - wskazał parę kolejnych punktów, które było w miarę łatwo zapamiętać. Pierwszym było jakieś stare, połamane drzewo które znajdowało się w miejscu gdzie resztki roślinności ustępowały plaży, drugim namiot gdzie rozstawili sobie małą strefę gastronomiczną, a trzecim prześwit u podnóża znajdującego się nieopodal klifu. - A stamtąd długa prosta z powrotem tutaj - wskazał miejsce gdzie stali, a po chwili zastanowienia wyciągnął jeszcze różdżkę i narysował na piasku długą, czerwoną linię, którą było widać z daleka. - Dobra, ustawiajcie się - sam zajął miejsce po prawej stronie Wood, spoglądając jeszcze na moment na Basiliusa, kiedy ładował się na miotłę. - Prewett powie nam kiedy wystartować, żeby było sprawiedliwie. Weź nam strzel z różdżki czy coś - pochylił się sam nad miotłą, czekając na sygnał startu, a kiedy ten padł, odbił się nogami od ziemi i wystartował.

Rzut 1d100 - 11


[+]zasady
Zasady;
1. Na czas wyścigu nie obowiązuje nas limit 3 postów na kolejkę bo śmigamy na tych miotłach szybciutko (Brenna pozwoliła)
2. Robimy sobie 3 okrążenia
3. Każde z nas rzuca k100 na koniec swojego posta na to jak nam idzie.
4. Do wyniku samej kości zostaną potem dodane bonusy za aktywnośc fizyczną i przewagę latania na miotle.
1 kropka +5, 2 kropki +10, trzy kropki +15, cztery kropki +20
przewaga latania na miotle +5
5. Za zawady zostaną odjęte punkty (5); niezdarny, słabo zbudowany, pechowiec, słabe płuca (idk czy coś takiego mamy ale wiecie skąd to kopiuje)
6. Cameron może i ma zawadę brak latania, ale jesteśmy tutaj żeby się bawić więc dla niego dwa rzuty w turze i uznanie słabszego wyniku.
7. Startuję jako ostatnia więc podliczę nam potem wszystko przy swoim ostatnim poście w wyścigu
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#102
18.07.2024, 00:47  ✶  
Lecę sobie po niebie, jak strzała

Heather Wood uwielbiała rywalizację, szczególnie kiedy dochodziło do latania na miotle. W końcu rodzice mówili jej, że urodziła się z tym magicznym kijkiem w ręku. Nie ma się więc co dziwić, że wzięła sobie za punkt honoru to, aby wygrać ten wyścig. Nie obchodziło jej nic więcej (no, może poza tym, żeby utrzeć nosa Atreusowi, jego przegrana jakoś tak zawsze bardzo mocno ją cieszyła).

Mknęła więc przed siebie, jakby jutra miało nie być. Wiatr rozwiewał jej włosy, uwielbiała to uczucie, czuła się wolna. Zapomniała o tym, że Cameron nie potrafi latać, skupiona była na sobie i swojej miotle. Oczywiście, że byłoby jej przykro gdyby coś mu się stało, jednak w tym momencie istotne było tylko zwycięstwo. Taka drobna, głupia, ludzka zachcianka.

Wcale nie tak łatwo było ją rozproszyć, nie miała pojęcia, czy ktoś obserwuje ich wyścig, póki co, wiedziała, że jest na samym przedzie, nikt inny bowiem nie mignął jej z boku, czy przed nią. Miała jednak świadomość, że to może się zmienić w każdej chwili, nie mogła odpuszczać, musiała do samego końca skupiać się na tym, co chciała osiągnąć. Trzy okrążenia, to wcale nie było zbyt wiele, szczególnie, że przecież jeszcze niedawno całe dni spędzała na lataniu i graniu w quidditcha, dobrze by było sprawdzić, czy faktycznie nadal jest w takiej świetnej formie.

Zaczęła kolejne okrążenie, aby nie tracić czasu.


Rzut 1d100 - 91
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#103
18.07.2024, 00:57  ✶  
Biorę udział w wyścigu miotlarskim.

Tuż po odskoczeniu od ziemi Cameron miał wrażenie, że w jego rękach miotła stanie się po prostu drewnianym trzonkiem i kolekcją krzywych witek. Nie miał talentu ani umiejętności miotlarski, a chociaż przelotna wzmianka o drużynie z Carlisle mogła mu nadać lekkiej wiarygodności na te kilka minut, tak wystarczyło na niego spojrzeć, aby zdać sobie sprawę, że... Z grami miotlarskimi, to on nie miał za wiele wspólnego.

Pochylał się nad trzonkiem, jakby od tego zależało jego życie, starając się nie patrzeć w dół, z obawy, że kiedy zda sobie sprawę, jak wysoko się znajduje, to zrobi jakąś głupotę. To znaczy, jeszcze większą od tego, że w ogóle usiadł na tym przeklętym środku transportu. Na przykład wskoczył do wody. Nie wiedział, czy teraz to strach przed spotkaniem ze zburzoną taflą wody powstrzymywał go przed tą decyzją, czy też chęć udowodnienia Heather, że nawet on jest czasem stanąć w szranki ze swym lękiem. Lupin wypuścił powoli powietrze z ust, a po długiej trasie do mety pierwszego okrążenia, rozpoczął następne.

Rzut 1d100 - 77

Rzut 1d100 - 100
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#104
18.07.2024, 01:06  ✶  
wyścig miotlarski

Bulstrode odbił się od ziemi i ciężko było powiedzieć, że się nie starał, ale zachwiał się lekko, samemu nawet nie zwracając chyba na to większej uwagi. Może to były te procenty, które do tej pory, póki stał na ziemi, nie dawały o sobie aż tak bardzo znać i uaktywniły się dopiero w powietrzu. Nie mógł jednak przyznać racji Prewettowi w tym, że nie powinien w ogóle latać po pijaku, dlatego szybko postanowił, że wszelkie problemy z tym lotem zrzuci na fakt, że kuzyn mu te miotłę zwyczajnie zdewastował kiedy parę chwil temu się na niej wywalił.

Podobnie jak Heather, szybko skoncentrował się na tym, co znajdowało się przed nim i samym fakcie, żeby wygrać. Zawsze lubił latanie na miotle właśnie dlatego, jak wspaniale czuł się, kiedy czuł pęd wiatru na twarzy i widział, z jak zawrotną prędkością ziemia przemieszczała się pod stopami. Było w tym coś dziwnie poruszającego, a jednocześnie każdy przebyty metr nosił ze sobą ryzyko, że wszystko skończy się nieszczęściem. Jeden zły upadek kończył przecież kariery.

Bulstrode przemknął pod prześwitem znajdującym się pod klifem, a następnie dobił do wyznaczonej linii mety, zaczynając z innymi kolejne okrążenie.

Rzut 1d100 - 62
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#105
18.07.2024, 01:09  ✶  
Lecę sobie po niebie, jak strzała, to znaczy kończę powoli wyścig

Wiatr nie był najsilniejszy, całkiem lekko jej się leciało przy takich warunkach. Nie miała pojęcia, gdzie jest reszta, ani które okrążenie robią, póki co chyba nikt jej nie wyprzedził, co było dla niej wystarczające, aby potwierdzić to, że jest na przedzie całego wyścigu. Może nie powinna być, aż tak bardzo skupiona na sobie, ale nie zamierzała udawać, że jej nie zależy. Zależało jej okropnie na tym, żeby pokazać, że ma w sobie jeszcze tę moc.

Drugie okrążenie poszło jej równie nieźle, co to pierwsze, teraz najważniejsze - równie efektownie zakończyć cały wyścig. Nie ważne jak zaczynasz, a jak kończysz, czy coś.

Nachyliła się nieco do przodu, aby nieco przyspieszyć, skoro do tej pory szło jej tak dobrze, to może był to odpowiedni moment na to, aby dorzucić do tego jakieś sztuczki? Wiedziała, że nie zawsze było to dobrym pomysłem, jednak jej przeciwnicy... cóż, jak do tej pory nie popisywali się jakimiś wybitnymi umiejętnościami. Zależało jej na tym, aby lecieć jak najszybciej, przy okazji wykonała na niebie piruet na miotle, coby nie było zbyt nudno. No hej, kto jeśli nie ona.


Rzut 1d100 - 15
Queen of May
But green is the color of earth,
of living things, of life.

And of rot.
wiek
20
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
zielarka, twórca eliksirów
Jasnoniebieskie oczy, brązowe włosy i jasna, posiadająca nieliczne piegi cera. 168 wzrostu, o szczupłej sylwetce. Wokół niej unosi się intensywny aromat ziół i zapachowych świec. Dłonie w niektórych miejscach ma permanentnie odbarwione od eliksiralnych składników i roślin którymi się zajmuje. Dora w kwartale jesiennym choruje na Zieloną Zarazę co oznacza, ŻE JEST ZIELONA!!

Dora Crawford
#106
18.07.2024, 05:42  ✶  
- Ooo, mógłbyś? Byłoby miło - uśmiechnęła się do niego wesoło, tym samym dając mu znać, że właśnie mniej alkoholu to była preferowana przez nią wersja. Mogłaby nawet i bez, ale miała wrażenie, że to akurat mogłoby być nieco problematyczne. Chyba. Bo nie była pewna jak mieszało się drinki. - Nie martw się, nigdy bym cię o coś takiego nie posądzała - przyznała, absolutnie szczerze, bo przecież to był Tedy - a on nigdy nie zrobiłby czegoś takiego.

- Hmm... ładny? - zapytała, troszkę niepewnie, ale zaraz zachichotała. - Jakikolwiek. Nie chcę znać efektu, ale chciałabym żeby mi smakował. Najlepiej, jakby był słodki - pobieżnie chociaż próbowała to jakoś ubrać w słowa.

Z pewnym zainteresowaniem przyglądała się temu, jak jej kolega przygotowuje zamówiony przez Erika alkohol. Niby sama umiała mieszać w eliksirach i garnkach, ale to co robił Tedy to był nieznany jej rodzaj magii. Nigdy nie miała powodu, by to opanować, ani przesadnie też chęci, bo nigdy nie lubiła alkoholu. Piła go rzadko, raczej dla towarzystwa niż z potrzeby lepszego bawienia się dzięki niemu.

- Oh, dziękuję - mimowolnie spojrzała na zawieszoną na szyi muszelkę, która barwiła się na żółto i zdobiła czarnymi cętkami. Podobała jej się, ale Dora ogólnie lubiła tego typu drobne upominki i bibeloty. - A ty jakąś sobie wylosowałeś? - zagadnęła go, zaraz jednak prostując się nieco, kiedy poczuła na sobie dłoń Tessy. Przywitała ją ciepłym uśmiechem, zaraz potrząsając głową w przeczącym geście. - Nie ma za co - zapewniła ją, mimowolnie ściszając głos na jej podobieństwo. - Oo, tańce! Nawet już zaczęli grać muzykę - pokiwała trochę głową w rytm muzyki, przyjmując od Teddiego swojego drinka. - A zatańczysz ze mną przynajmniej raz? - zapytała jeszcze Tessy, pogłębiając tylko goszczący na jej twarzy uśmiech, a następnie upiła nieco przygotowany przez Teddiego napój.

!drinkzniespodzianką


The woods are lovely, dark and deep, 
But I have promises to keep, 
And miles to go before I sleep.
Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#107
18.07.2024, 05:42  ✶  
Drink malinowy sprawia, że dopada cię przypływ szczerości: nie jesteś w stanie skłamać (ale możesz milczeć albo zmieniać temat!)
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#108
18.07.2024, 07:52  ✶  
Jest to interwencja mistrza gry w związku z wyścigiem miotlarskim. Cameronie, zgodnie z opisem zawady: boisz się wsiąść na miotłę, a kiedy przewozi cię na niej ktoś inny, powinieneś od razu spaść. Zgodnie z tym postem uznaję, że zdecydowałeś się na coś wbrew własnej naturze, ale chciałabym zauważyć, że próbujesz w tym momencie konkurować z dwiema postaciami posiadającymi przewagę latania na miotle, w tym jedną gwiazdą Quidditcha. Mistrz gry uznaje to działanie za niezgodne z mechaniką gry i logiką działania ze świata i narzuca to, że Cameron spada z miotły na obranej wysokości potrzebnej do wyścigu, co kończy się

Rzut 1d7+3 - 3 +3 = 6

dniami wykluczającymi ją z czynności zawodowych przez uraz ręki. Zażalenia można kierować do mojego tematu konsultacji.
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#109
18.07.2024, 11:14  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.07.2024, 16:30 przez Thomas Figg.)  

Rozmawia z Brenną przy kocach

Niezbyt skupiał się na tym co dzieje się wokół, po prostu sobie odpoczywał na kocu i co jakiś czas pociągnął łyk piwa z butelki, którą miał przy sobie. Nora ostrzegała go przed piciem na słońcu, ale teraz była zajęta Samem, więc chyba miał ciche przyzwolenie na raczenie się trunkiem bez narażania się na pouczający wzrok siostry. I hej, przecież to nie tak, że miał problemy z piciem...
Jedyne co dobre to fakt, że ominęła go rewelacja na temat wyścigu na miotłach, ale i tak by nie był nim zainteresowany z racji swojego lęku wysokości, a raczej lęku spadania.
Zerknął w górę, kiedy usłyszał znajomy głos, który wyrwał go z błogiego nic niemyślenia i zamrugał kilkukrotnie. Podniósł siedź pozycji siedzącej, krzyżując przy tym nogi. Popatrzył we wskazanym przez Brennę miejscu i uśmiechnął się, faktycznie był zadowolony z tego jak udało mu się usprawnić grilla, przynajmniej nie musiał nikt przy nim cały czas stać i tracić imprezy, mięso było przygotowywane z jak najmniejszą porcja ich uwagi, a mimo to było smaczne.
- A wiesz, że też o tym myślałem, ale nie wiem czy czarodzieje byliby obecnie tak chętni kupować przedmioty mogolskiego pochodzenia - wyraził nieco swoją obawę i opróżnił do końca butelkę ze złocistym trunkiem. - Ale to fakt, warto spróbować, może jednak znajdą się chętni do zakupu - cóż, to nie tak, ze miałby teraz zacząć otwierać fabrykę, mógł korzystać z gotowych i już wyprodukowanych przez kogoś grillów, cóż pomysł był zapewne godny uwagi, nawet gdyby miał zrobić to tylko dla siebie i kilku znajomych, to jednak coś takiego mogłoby im umilić imprezy bez konieczności odymiania się nad paleniskiem podczas pilnowania mięsa. Podniósł się z koca, bo ileż można przeleżeć w jednym miejscu podczas zabawy.
- Co ty na to, żeby złapać coś do jedzenia lub picia i zobaczyć czy się tam nie mordują natychmiast miotłach? - zapytał zawieszając wzrok na Brennie.
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#110
18.07.2024, 12:46  ✶  
Dodatkowy post Tedym przy barze - nie wyznacza nowej tury.
Tedy rozmawia z Dorą i rozdaje drinki


Tedy kiwnął głową. Zazdrość powoli zaczynała wywietrzać mu z głowy, nie zauważył nawet, że stało się coś nienaturalnego. Przygotował najpierw drink dla Isaaca - wylosował odpowiedni eliksir, parę kropel, a potem jeszcze alkohol, dodatki i niebieski napitek został podsunięty Bagshotowi. Szybko zgarnął wysoką szklankę, szczodrze wlał do niej soku malinowego, doprowadził odrobiną alkoholu, ozdobił wszystko jeszcze kolorową parasolką i podsunął Dorze.
- Mam nadzieję, że będzie ci smakował - powiedział, a potem spojrzał na Quintessę, odruchowo stając na baczność na jej pojawienie się. - Nie ma sprawy, pani Longbottom! Ale gdyby pani jednak chciała, to są bardzo smaczne. Przysięgam. I żadne szkodliwe. Robią tylko takie zabawne rzeczy. O, w dobry humor mogą wprawić albo pokolorować komuś włosy, albo sprawić, że nie chce się kłamać - stwierdził konspiracyjnym szeptem, chociaż te efekty akurat, zwłaszcza ten z niebieskimi włosami każdy mógł już zaobserwować.
- A tobie coś przyrządzić? - spytał, zwracając się do Erika, gdy Bagshot i Quintessa pobiegli tańczyć na piasku. Tedy, odwrócony plecami w tej chwili do miejsca, gdzie rozpoczął się wyścig miotlarski, nie zwrócił nawet uwagi na to, że gdzieś tam trzy osoby odlatywały w stronę klifu, częściowo zanurzonego w wodzie. Ani że dla jednej z nich podczas powrotu ten wyczyn zakończył się upadkiem, na całe szczęście na dość miękki piasek.
- Ja... eee... żadnej nie wziąłem. Może zaraz wezmę? Wiesz, zająłem się drinkami - powiedział, odruchowo sięgając do szyi, na której nie wisiała żadna muszelka. Powinien sobie wziąć? Pomagał z drinkami. Ale przecież nikt by nie miał pretensji, że wziął, był pewien. Bał się tylko, że go trochę to rozproszy.
Na kolejne słowa dziewczyny Tedy zaczerwienił się jak piwonia, i szybko pochylił, by to ukryć.
- Jasne. Jasne, bardzo chętnie, uwielbiam tańczenie - zapewnił, chociaż tańczyć za bardzo nie umiał i robił to rzadko, ale to w końcu nie był bal, gdzie musiałeś wiedzieć, jak tańczyć tango. - Zrobię tylko trochę drinków, tak na zapas, żeby każdy mógł sobie wziąć... - dodał, wystawiając kolejne szklanki, i napełniając je po kolei różnymi alkoholami, napojami oraz sokami.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (2259), Atreus Bulstrode (10483), Bard Beedle (4978), Basilius Prewett (4925), Bertie Bott (2035), Brenna Longbottom (9133), Cameron Lupin (3667), Dora Crawford (3787), Eden Lestrange (3861), Erik Longbottom (3927), Eutierria (115), Florence Bulstrode (4012), Geraldine Greengrass-Yaxley (3381), Heather Wood (4043), Isaac Bagshot (3369), Jonathan Selwyn (3263), Millie Moody (3048), Morpheus Longbottom (3872), Nora Figg (4442), Pan Losu (1085), Patrick Steward (2237), Quintessa Longbottom (3092), Samuel McGonagall (5794), The Overseer (2772), Thomas Figg (4432), Thomas Hardwick (3498), Woody Tarpaulin (3665)


Strony (33): « Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 33 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa