• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wademekum Biuro Spraw Wszelakich Kontakt z administracją oraz pytania i odpowiedzi

Kontakt z administracją oraz pytania i odpowiedzi
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1,291
29.07.2024, 11:01  ✶  
@Lorien Mulciber

Generalnie to pisząc to myślałyśmy o BUMie i Biurze Aurorów, ale w sumie to sędziowie Wizengamotu wpisują się w to, jakie ludzie irl robią nagonki na prokuratorów, sędziów i tak dalej - doszłyśmy do wniosku, że sędziowie też powinni rzucać (bo efekt kości może być związany z tym, po co tam przyszli - chodzi o sprawy zawodowe). Jak coś to ten wpis zostanie poprawiony dzisiaj jak Morrigan wróci z pracy, jeszcze damy w tej sprawie ogłoszenie. Pwease
Kolorowy ptak
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Neil Enfer
#1,292
29.07.2024, 11:27  ✶  
Dobry,
Jak jest quest z jęczącą martą w preludium, to uwaga.
Jak się spotkają 2 postaci gracza i załóżmy czyjaś postać by opowiadała mi o Marcie, a moja postać by o Marcie słuchała. To tylko ja dostanę punkty? Bo quest jest chyba na to, że nasza postać ma się dowiedzieć o całej sprawie, a w takim układzie postać innego gracza już wie wszystko i opowiada.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1,293
29.07.2024, 12:08  ✶  
@Robert Mulciber

A ja powiem tak - o, na takie wpisy odpowiadam chętnie. Bo to jest wpis, który pozwala nam na poprawienie i udoskonalenie tego, wyciąganie wniosków. Te braki i luki się poprawi. Za ten wkład oczywiście dziękuję.

Zacznę od tego, że to...
- jaka jest fabularna data przesunięcia wejścia na Podziemne Ścieżki?
- czy do swoich, wykupionych lokacji na Podziemnych Ścieżkach można się w tym przypadku dostać np za pośrednictwem teleportacji/świstoklików?
- czy skoro funkcjonariusze mają mieć utrudnione dostanie się na podziemne ścieżki, przede wszystkim Ci, którzy bywali tutaj wcześniej, to czy mamy rozumieć, że miejsce jest chronione jakimiś zaklęciami na wypadek teleportacji?

...już doprecyzowałyśmy w nowym ogłoszeniu, które wrzucimy dzisiaj wieczorkiem, opisy zostaną poprawione, wczoraj nam już zabrakło siły i czasu, ale to przegadaliśmy.

Czy postacie, które wykupią przewagę Znajomość Półświatka II powinny rozegrać wątek związany ze zdobyciem informacji na temat nowego wejścia do Podziemnych Ścieżek?
Nie musisz rozgrywać wokół tego całego wątku. Jeżeli masz przewagę Znajomość półświatka II, to masz znajomych w półświatku i z góry zakładamy, że jakiś znajomy to posiadaczowi przewagi przekazał.

Czy przez lokal Ataraxia i Głębine istnieje na chwilę obecną alternatywne, nieznane szerzej przejście do Podziemnych Ścieżek?
Tak. Moje ustalenia z graczami, którzy stworzyli Głębinę pozostają aktualne. Możecie sobie tam wchodzić bez łażenia po Ścieżkach.

Czy udany rzut na metamorfomagie zawsze chroni przed użyciem kości (i konsekwencjami wynikającymi z tych kości), czy musi to dotyczyć przemiany postaci w jakiegoś konkretnego bywalca ścieżek?
Udany rzut na metamorfomagię nie chroni cię przed użyciem kości na Ścieżkach. Oczywiście może ochronić cię przed niektórymi efektami kości (bo możesz zamienić się w stałego i znanego bywalca).

Zdaje sobie sprawę z tego, że legilimencja to umiejętność nielegalna i co w tym przypadku może być istotne - moja postać nie wykorzystuje jej na prawo i lewo, w żadnym razie nie obnosi się z tym, że ją posiada. Ponadto raz jeszcze podkreślę, że jest ona istotna dla Roberta i ta postać była o nią oparta od samego poczatku swojego istnienia.
Oczywiście nie neguję tego, chodziło mi wyłącznie o to, że żeby nauczyć się czegoś nielegalnego musiał posiadać nielegalne kontakty.

Pieczętowanie i Starożytne Runy są przez postać traktowane jako swego rodzaju pakiet. Jeśli z jednej z tych przewag zdecydowałabym się zrezygnować, druga dla postaci w zasadzie z miejsca staje się bezsensowna. Biorąc pod uwagę, że sklep i interesy rodziny w domyśle skupione są na podziemnych ścieżkach (chęć pozostania w tym zakłada częstą obecność postaci w tym miejscu, czyli waga II minimum), to jedynym sensownym rozwiązaniem jest pozbycie się pieczętowania. Runy tym samym stają się dla Roberta zbędne, ponieważ postać zwyczajnie w innym celu ich nie wykorzystuje.
Przy okazji dodatkowe pytanie - czy do pieczętowania docelowo postać powinna znać runy, czy może umiejętność pieczętowania sama w sobie zakłada, że możemy zrobić to bez tej dodatkowej umiejętności? Odnosze się do tego, że ta umiejętność polega właśnie na nakładaniu run wg opisu funkcjonującego obecnie na forum.

Nie musisz posiadać run, pieczętowanie to cały pakiet, nie musisz umieć czytać tych run, żeby robić z nich pieczęcie, starożytne runy to umiejętność czytania zapomnianych alfabetów, pieczętowanie to umiejętność rycia ich i umieszczania w nich zaklęć. Nie ma na forum przewagi, która wymusza wzięcia innej.

Dorobienie się lepszego lokalu na fabule bieżącej, to trochę jakby kulą w płot, w sytuacji, kiedy na każdym kroku zaznaczamy, że interes kiepsko przędzie, Robert go nieco zaniedbuje i nie poświęca wystarczających ilości uwagi (to też ma swoje uzasadnienia - postać nienawidzi świec i kadzideł, z którymi utknęła z powodu rodziny i ich decyzji sprzed laty, nie dostrzega dla siebie żadnych alternatyw, innych możliwości).
Nie narzucam tego rozwiązania, ale Mulciberowie posiadają dużo kontaktów, Robert posiada też rodzinę - ktoś z nich mógł fabularnie dać im pieniądze na przeniesienie w lepsze miejsce.

Przewaga Znajomość Półświatka i to do czego jest potrzebna. Otóż rozumiem, że ona ma zastosowanie w sytuacji, kiedy chodzi o poruszanie się po Podziemnych Ścieżkach. Nie zapewnia natomiast samego dostępu do tego miejsca. I w zasadzie ograniczę się tutaj do tego, że w swojej wiadomości sama zauważasz, że jej dobranie fabularnie ma sens, zwyczajnie może sporo fabularnie ułatwić.
Nie do końca rozumiem, co powinnam wynieść z tego podpunktu.

Ponadto powtórzę to, co już pisałam - te Podziemne Ścieżki wpisane zostały w lore tej rodziny (oraz kilku innych, wiem to) i stratą dla postaci zawsze będzie rezygnacja z nich oraz możliwości, które danej rodzinie to miejsce zapewnia dodatkowo. Skoro nie istnieje opcja wymiany przewagi, to może zwyczajnie można w przypadku rodzin związanych z przestępczym półświatkiem i tą lokalizacją opracować inne, sensowne rozwiązania, które po prostu umożliwią wykorzystanie tego, co sami stworzyliście? Prawda jest taka, że w sytuacji, kiedy jest to po prostu utrudnione, to jest tylko strata włożonej w to pracy oraz fajnych konceptów, które można wykorzystywać na fabule i po prostu ogrywać. Ponadto zwrócę uwagę na taką kwestię, że... skoro te rodziny (Chang, McKinnon, Mulciber, nie wiem kto tam jeszcze) są niejako wpisane w Podziemne Ścieżki z poziomu lore gry, to jakby nie tyle ten półświatek znają, co w zasadzie stanowią jakby jego część. To jest zasadnicza różnica, kiedy przyrównać ich do innych postaci, które mogą się tutaj dostać oraz wykorzystać przewagi. Być może powinno się nawet tym rodziną narzucić opisanie bądź stworzyć opis NPC, który dołączyłby do pozostałych NPC przestępców z Podziemnych Ścieżek.
Gdyby iść tym tropem, to każdy Travers i Greyback powinien dostać za darmo wilkołactwo (bo po co innego te przewagi i kamienie), Bell występowanie albo zdolności artystyczne (bo co innego mają robić w cyrku), Lestrange i Lupin robienie eliksirów (po co ci lepsze rzuty jak nie umiesz robić elków) i tak dalej i tak dalej... Rodzina nie narzuca postaci niczego, daje jej tylko dodatkowe możliwości, z których może skorzystać lub nie. To opis ogółu postaci niezależnych, które sobie w tej rodzinie działają. Istnieją McKinnonowie, którzy na Ścieżkach wcale nie przesiadują (podobnie jak Robert) i nie widzę do końca sensu w zmuszaniu ich do tego.
Znajomość półświatka była do tej pory przewagą, która nie miała mechanicznego zastosowania - wczoraj nabrała jej wstępnie, niedługo będzie nabierać jej jeszcze więcej (bo o nią będzie opierany dostęp do rzeczy nielegalnych), ciężko jest mi nie uznać tego za coś innego niż przewaga, bo faktycznie daje to przewagę nad innymi postaciami - zamknięta za darmo przestrzeń, gdzie postacie mogą bezpiecznie (!) przebywać nawet jeżeli mają na sobie list gończy, dostęp do rzeczy niedostępnych, przyjaźnie z postaciami, które są okrutne, nie grają fair, mają olbrzymie zasoby, a wstawią się za waszą postacią w sytuacji konfliktowej.

Postacie Niezależne, to nie są postacie, które aktywnie wspierają nasze postacie pierwszoplanowe. Owszem, to dodatek. To fajne tło. Nie jest tak, że nie doceniam możliwości, które one mogą zaoferować. Tyle tylko, że to nie jest odpowiedź na moje pytanie. I nie, przekazanie sklepu jakiemuś NPC nie rozwiązuje problemu, ponieważ jak już wspominałam, postać nie posiada innego źródła dochodu. Słabe bo słabe, ale świece oraz kadzidła te źródło zawsze będą stanowić.
Robert może być pracownikiem sklepu i dostawać pieniądze od rodziny za to co robi, jednocześnie nie udając się na Ścieżki. Po prostu nie stoi za ladą, zamiast tego dostarcza im rzeczy i robi kadzidła. To w sumie jest bardzo spójne z twoją wizją - nie rzuca się w oczy, żyje sobie w cieniu (ponownie - nie nalegam na to rozwiązanie, tylko sugeruję).

Nigdzie też nie napisałam, że Robert nie zajmuje się rzeczami nielegalnymi. Może źle się wyraziłam. Miałam na myśli, że na tle pozostałych, stara się utrzymać status płotki. Kogoś mało istotnego, nie rzucającego się nadmiernie w oczy. Zarazem jednak będącego Mulciberem, którzy na Podziemnych Ścieżkach zakładam, że nie mogą być kimś anonimowym, skoro prowadzą tam określone interesy od około 10 lat.
Jak dla mnie w świetle tego co napisałaś, powinnaś mieć tę przewagę już wcześniej.

Odnośnie przeniesienia sklepu, pisałam już w punkcie 3. Moim zdaniem rodzina (przynajmniej ta odnoga rodziny) ma na tyle słabą sytuacje finansową, że przeniesienie sklepu byłoby do pewnego stopnia problemem. Owszem, Robert ma żonę o przewadze Bogacz, ale ona w tym nie uczestniczy, więc taki wydatek, ciągnięcie pieniędzy od niej, byłby równoznaczny ze zwróceniem uwagi na potencjalnie nielegalne interesy w kontekście postaci, która cholera wie, jak się zachowa. W zamyśle fabularnym już raz zrobiła nam pod górkę.
Nie posiadasz zawady biedak, nic cię nie stopuje przed dostaniem tej kasy od innych Mulciberów, bo np. chcą poszerzyć swój magazyn i proszą go o tę przestrzeń (żeby nie wyszło, że Robert bierze jałmużnę).

Jak coś po drodze zgubiłam to sorka - bardzo dużo pytań naraz.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1,294
29.07.2024, 12:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.07.2024, 12:18 przez Eutierria.)  
@Neil Enfer

To pytanie do mistrzów gry. Nie. Osoba, która ci opowiada, nie dostaje za to punktów (możemy się dogadać jak zapytacie wcześniej, preludium jest moje).
Porządny Czarodziej
To zostanie między nami.
Tylko nami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 183 cm wzrostu, mężczyzna o ciemnych, acz wyraźnie posiwiałych włosach. Posiadacz oczu o kolorze brązowym, w których czasem da się dostrzec nieco zieleni. Robert jest zawsze gładko ogolony. Zadbany. Ubrany adekwatnie do sytuacji.

Robert Mulciber
#1,295
29.07.2024, 12:31  ✶  
Mam jeszcze kilka kolejnych uwag oraz pytań dotyczących kwestii mechanicznych i fabularnych. Nie odnoszę się przy tym do Twojej ostatniej odpowiedzi (wleciała ona akurat w trakcie pisania tego poniżej).

1. Sugerowałabym umieszczenie informacji o dostępnych obecnie sposobach dostania się do Podziemnych Ścieżek w temacie Przestrzeń gry, przemieszczanie się i podróże. To jedno z tych miejsc, w których gracze mogą tego zwyczajnie poszukiwać.

2. Biorąc pod uwagę ten opis:

Cytat:Nieopodal krętych schodów prowadzących do Podziemnych Ścieżek, znajduje się wykopana w twardej ziemi studnia. Miejscowi czarodzieje wiedzą, iż nie służy ona do czerpania wody – jest czymś na wzór teleportu do Lasu Wisielców znajdującego się nieopodal Little Hangleton. Aby z niego skorzystać, należy całkowicie zanurzyć się w wodzie i odczekać trzy sekundy. Sposób ten jest niemożliwy do namierzenia przez Brygadę Uderzeniową.

Czy mamy rozumieć, że inne sposoby podróżowania (przede wszystkim chodzi mi o świstokliki, teleportację) są możliwe do namierzenia?

3. Kolejny opis, który wzbudził moje wątpliwości:

Cytat:Malutki sklepik mieszczący się nieopodal schodów do Podziemnych Ścieżek, w którym pracuje stary, zasuszony dziadulek. Sprzedaje różnego rodzaju wyroby i składniki, które mogą przydać się zarówno początkującym jak i zaawansowanym twórcom eliksirów, ale też tym, którzy zechcą kroczyć drogą alchemii. Mężczyzna jest bardzo przyjazny, o bezzębnym uśmiechu, który dochodzi aż do jego mętnych oczu. Wysławia się w sposób uprzejmy, potrafi nawet oczarować, i człowiek zastanawia się – jak ktoś taki może mieszkać i pracować w takim miejscu?

Jest to wyłącznie maska. Smród czarnej magii, jaki unosi się wokół starego mężczyzny, jest ewidentny i nie do pomylenia z niczym innym, a osoby potrafiące zobaczyć jak bardzo jest spaczony, mogą od świadomości tego, jak zepsutym jest człowiekiem, zwymiotować. Nie jest jasnym, czy sprzedawane przez niego przedmioty nie wyrządzą nikomu krzywdy, ale podobno nikt się jeszcze nie skarżył...

Czy mamy rozumieć, że spaczenie jednak nie zawsze jest wyczuwalne? Dotąd w grze było przyjęte, że osoby o wyższym poziomie spaczenia (upraszczając temat) śmierdzą bardzo nieprzyjemnie. Aurowidz dodatkowo, przy udanym rzucie kostką, może być w stanie określić poziom spaczenia wybranej postaci. Czy jednak wygląda to inaczej? Można jakoś tuszować ten efekt uboczny praktyk czarnomagicznych? Czy jednak nie zawsze da się wychwycić ten specyficzny zapaszek postaci na wyższym poziomie spaczenia?

4. Ostatnio rzuciło mi się w oczy określenie świadomy oklumenta. Zacytuje o co mi chodzi:

Cytat:Mapa Huncwotów - Bagshotowie są w stanie tworzyć ruchome mapy pomieszczeń i terenów, które pokazują imię, nazwisko i pozycję odwiedzających. Mapy te nie pokazują jednak personaliów świadomych oklumentów.

Czy mamy rozumieć w tym przypadku, że ta oklumencja nie jest czymś stałym? Żeby to zadziałało, trzeba świadomie się nią posłużyć? Wiem, że na forum, fabularnie, niekoniecznie tak to wyglądało. Przynajmniej nie zawsze.

5. Kamuflaż i metamorfomagia. O co mi chodzi? W teorii przed rzutem kością na Nokturnie chroni metamorfomagia lub inna opcja zmiany twarzy. Jednocześnie jednak użycie kamuflażu wyłącza ochronę przed rzutem kością w przypadku Malfoyów. Tylko skoro jest kamuflaż, kamuflaż skuteczny, to nie ma możliwości rozpoznania postaci? Jak to się ma np. do zastosowania choćby przewagi Selwynów? Czy ich przewaga też nie powinna być tu uwzględniona, skoro to czasowa metamorfomagia?
Czy aby ta czasowa metamorfomagia, zmiana twarzy lub podobne zabiegi, były w tym przypadku skuteczne, trzeba przemienić się w kogoś konkretnego, czy oni po prostu… oleją tutaj kompletnie przypadkowego gościa? Bo jeśli olewają przypadkowych ludzi, to w zasadzie niby fabularnie mieliby zainteresować się kimś, kto na Nokturnie dotąd nie był nigdy widziany? I nie jest też kimś rozpoznawalnym?

Odnośnie punktu 5, dodatkowo – zauważyłam Twój odpis i odniosę się tutaj jeszcze wybiórczo do fragmentu dotyczącego metamorfomagi.

Cytat:Każda postać, która nie posiada przewagi Znajomość półświatka (I-III) i/lub która jest rozpoznawalnym (na minimum IV) funkcjonariuszem prawa, musi rzucić kością !nokturn. Przed koniecznością rzutu kością chroni przewaga rodowa Malfoy,  udany rzut na metamorfomagię albo inna forma zmienienia twarzy.

To fragment opisu z tematu Nokturnu, widnieje tu wyraźnie, że przed koniecznością rzutu kością chroni udany rzut na metamortfomagię. I przyznaje, zajebałam się w akcji, bo chodziło mi właśnie o ten Nokturn, nie ścieżki. ALE. Po Twoim odpisie dorzucam sugestie zmodyfikowania opisu z tematu Podziemne Ścieżki. Tam w ogóle nie ujęto, że metamorfomagia (ewentualnie inne umiejętności postaci) mogą wykluczyć część efektów, które zostałyby wylosowane poprzez kostki.

6. Niespójność opisu przewagi Malfoyów z opisem z tematu Podziemnych Ścieżek. Mianowicie:

Cytat:Blondynom się nie podskakuje - Bandyci z podziemnych ścieżek i Nokturnu nie wykonają działań przeciwko Malfoyom, o ile ci nie zaatakują pierwsi. Przewaga nie działa w przypadku zastosowania formy kamuflażu.

Natomiast temat o podziemnych ścieżkach mówi obecnie:

Cytat:Każda postać, która nie posiada przewagi Znajomość półświatka (II-III) i nie zapuściła się na te tereny z kimś, kto ją posiada, musi rzucić kością !podziemneścieżki. Nie ma żadnej możliwości, by obronić się przed rzutem. Ponadto musi mieć fabularne wyjaśnienie, w jaki sposób dowiedziała się o wejściu.

Wynika z tego, że to na podziemnych ścieżkach jednak nie funkcjonuje czy po prostu… zostało przypadkiem pominięte? Tak czy owak, wymaga poprawy w jednym lub drugim temacie.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1,296
29.07.2024, 12:54  ✶  
@Richard Mulciber

Rozumiem więc, że poprawce ulegnie ten zapis dotyczący funkcjonariuszy?
Tak, zostaną doprecyzowane wyjątki.

Czy oznacza to, że obecnie pracujący i starający się o pracę Mulciberowie, są cały czas „na oku” Ministerstwa?
Raczej tak. Nie wiem, co by taki Mulciber chciał sobie ugrać, no ale w założeniu społeczeństwo postrzega ich jako potencjalnych Śmierciożerców. (Oczywiście to nie jest tak, że wszyscy są przeciw nim - społeczeństwo jest podzielone po obu stronach barykady, ale szefowa Biura Aurorów to członkini Zakonu Feniksa - tu sprawa jest oczywista, reszta miejsc w MM jest raczej zaniedbana pod tym względem).

Mają szanse na rozwijanie swojej kariery?
Oczywiście. Nikt im przestępstwa nie udowodnił.

Richard zechce podjąć pracę w Departamencie Przestrzegania Prawa, choć minęło od tamtych wydarzeń 9 lat, może mieć problemy podczas rekrutacji, przyjęcia do pracy, w szkoleniach?
No jakieś pewnie może mieć, związane z uprzedzeniami.

Czy jeżeli go przyjmą do pracy, też może być obserwowany, z powodu przeszłych działań rodziny?
Myślę, że w pewnym stopniu każdy pracownik takich sił specjalnych jest prześwietlany pod takimi kątami, ale nie wyobrażam sobie, żeby ktoś go dniami i nocami obserwował.

Czy „Nici Powiązań”, też otrzymają swoją rozbudowaną wersję?
Będzie więcej kolorków!

Mieliśmy zmieniać, zrezygnować z przewag Teleportacji. Mając postać rozliczoną, nie mogliśmy na to miejsce nic kupić. Czy teraz, aby mieć przewagę znajomość półświatka, możemy dokupić (na miejsce usuniętej teleportacji), mając postać rozliczoną?
W sensie, czy możesz dobrać odrzucone zawady? Tak, możesz.

Czy jeżeli mam w planie pozbycie się jednej przewagi o wadze I, mogę zgłosić od razu jej usunięcie dobierając na jej miejsce Znajomość Półświatka np. o wadze II i do tego zawadę I?
Jeżeli brakuje ci miejsca na znajomość półświatka to tak - bo ta istotniejsza przewaga dająca ci możliwość wygodnej gry jest w moich oczach ważniejsza. Jeżeli ci tych miejsc na przewagi nie brakuje, to odrzuć ją sobie spokojnie w rozliczeniu.

Jak na takie działanie zareagowały pozostałe osoby pełniące taką samą rolę, co Madame Fortaine – Dante i Madeline Chang?
Jak wygląda obecnie sytuacja pomiędzy tymi NPC?
Wywołało to jakiś chaos? Czy może doszli do jakiegoś dziwnego wspólnego porozumienia, o którym nie wiemy (zwłaszcza postacie, jakie mają z nimi powiązania)?
Czy wpływowi przestępcy w jakiś sposób poznają swoich, aby czasem nie dopuścić się do zrobienia im krzywdy przez pomyłkę? Myśląc na przykład "a bo myślałem, że Ty od Madame Fortaine"?

Fontaine i Dante się nie lubią, to ona sprawiła, że zniknął ze Ścieżek (to jest w opisie). Changowie bratają się tylko z kobietami. Chaosu to nie wywołuje, bo dzięki tej zmianie Brygadziści nie mogą bezkarnie szlajać się po tych terenach. Jak zareagowały te postacie - możecie oczywiście do nich napisać i się tego dowiedzieć. Wpływowi przestępcy znają swoich konkurentów i przyjaciół, a także bliskie im osoby.

Czy posiadają jakąś listę funkcjonariuszy (bumowców, aurorów), znają ich tożsamości?
Oczywiście, jak ktoś jest znany, pojawia się w gazetach, prowadzi tam jakieś działania - przestępcy o nim wiedzą, przekazują sobie dalej informacje, ostrzegają się. Jak ktoś tam nie siedzi i się nie wychyla, to nie widzę powodu, żeby go powszechnie znano na Ścieżkach.

Jaki mają do nich stosunek?
Że jebać policję i sąd. Nie chcą mieć funkcjonariuszy na swoich terenach, ponieważ prowadzą tam nielegalne interesy za które mogą iść do więzienia na wyspie, gdzie mroczne istoty wysysają ci wszystkie dobre wspomnienia.

Co zrobią, jeżeli takiego spotkają na swoim terenie albo ogólnie dostaną informację o ich obecności w Podziemnych Ścieżkach? Krzywda może im się stanie, ale co dalej? Pobiją? Zabiją? Skasują pamięć? Wypuszczą? Zrobią pasztet? Co w sytuacji, gdyby podczas jakiejś walki, szarpaniny im uciekł?
Nie mam na to dla ciebie uniwersalnej odpowiedzi. No po prostu go zastraszą, będą chcieli wywalić ze swojego terenu, będą działać przeciwko niemu (w zależności od tego kto to jest).
Kolorowy ptak
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Neil Enfer
#1,297
29.07.2024, 13:15  ✶  
Ok, bo się dowiedziałam, że sieć fiu, świstoklik i teleportacja to są różne rzeczy. W sensie robią to samo, ale są niby inne.

No i jak jest zawada brak teleportacji to znaczy, że każda postać może się teleportować, o ile ma odpowiednią ilość kropek? Czyli jak moja postać ma 0 kropek w translokację, to jak się spróbuję tepnąć i mi wypadnie porażka to mnie rozerwie na kawałki lub z mniej złym przypadku się nie uda teleportacja?

No i wada wrażliwy żołądek nie odpala się przy sieci fiu mimo, że ona działa w sumie tak jak teleportacja? I jak to jest, że jak postać nie umie się teleportować bo ma kupioną wadę brak teleportacji, to jest automatycznie niemożliwe dla niej, żeby ją mdliło po teleportacji? Czemu nie można tego dobrać? Szczególnie, że przecież dalej ma opcję teleportacji grupowej, bo ktoś inny ją zabierze swoją teleportacją.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1,298
29.07.2024, 13:24  ✶  
@Robert Mulciber

Sugerowałabym umieszczenie informacji o dostępnych obecnie sposobach dostania się do Podziemnych Ścieżek w temacie Przestrzeń gry, przemieszczanie się i podróże. To jedno z tych miejsc, w których gracze mogą tego zwyczajnie poszukiwać.
Okej, popatrzymy gdzie to najlepiej umieścić.

Czy mamy rozumieć, że inne sposoby podróżowania (przede wszystkim chodzi mi o świstokliki, teleportację) są możliwe do namierzenia?
Innymi słowami - członkowie BUMu nie mogą tej studni znaleźć.

Czy mamy rozumieć, że spaczenie jednak nie zawsze jest wyczuwalne? Dotąd w grze było przyjęte, że osoby o wyższym poziomie spaczenia (upraszczając temat) śmierdzą bardzo nieprzyjemnie.
"Jest to wyłącznie maska. Smród czarnej magii, jaki unosi się wokół starego mężczyzny, jest ewidentny i nie do pomylenia z niczym innym,"
Aurowidz dodatkowo, przy udanym rzucie kostką, może być w stanie określić poziom spaczenia wybranej postaci.
"a osoby potrafiące zobaczyć jak bardzo jest spaczony, mogą od świadomości tego, jak zepsutym jest człowiekiem, zwymiotować"
Czy jednak wygląda to inaczej? Można jakoś tuszować ten efekt uboczny praktyk czarnomagicznych? Czy jednak nie zawsze da się wychwycić ten specyficzny zapaszek postaci na wyższym poziomie spaczenia?
Nie wiem, jak odpowiedzieć ci na to co napisałaś inaczej niż dają ci fragmenty zacytowanego przez ciebie opisu - ten opis jest spójny ze wszystkimi elementami, jakie wymieniłaś oraz tym opisem.

Czy mamy rozumieć w tym przypadku, że ta oklumencja nie jest czymś stałym? Żeby to zadziałało, trzeba świadomie się nią posłużyć? Wiem, że na forum, fabularnie, niekoniecznie tak to wyglądało. Przynajmniej nie zawsze.
Jest czymś stałym. Po prostu opis przewagi pisałam po martini.

*tutaj było dużo rzeczy*
Ten opis będzie zmieniony i ta zmiana rozwieje twoje wątpliwości.

Wynika z tego, że to na podziemnych ścieżkach jednak nie funkcjonuje czy po prostu… zostało przypadkiem pominięte?
Zostało pominięte celowo.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#1,299
29.07.2024, 13:33  ✶  
@Neil Enfer

Proszę przeczytaj ten temat dokładnie od początku do końca. Wysyłam ci link do niego już chyba trzeci raz, a dzisiaj mi piszesz o odkryciu, że sieć fiuu, świstoklik i teleportacja to różne rzeczy. Wychodzi na to, że zamiast czytać podsyłane tematy, ty jedynie przeglądasz je wybiórczo.

I jak to jest, że jak postać nie umie się teleportować bo ma kupioną wadę brak teleportacji, to jest automatycznie niemożliwe dla niej, żeby ją mdliło po teleportacji? Czemu nie można tego dobrać? Szczególnie, że przecież dalej ma opcję teleportacji grupowej, bo ktoś inny ją zabierze swoją teleportacją.
Żeby nie dobierać sobie kilku zawad dotyczących tego samego.
Kolorowy ptak
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Neil Enfer
#1,300
29.07.2024, 13:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.07.2024, 14:06 przez Neil Enfer.)  
Czyli obojętnie czy postać jest specem w teleportacji czy robi to pierwszy raz w życiu, jak gracz uzna, ze ma się udać, to się uda?


Znaczy te zawady dotyczą innych rzeczy w sumie. Jedno umiejętności, drugie efektów do tego możliwe do wykorzystania w różnych okolicznościach. I czemu nie można tak dobierać? W sensie czytacie to jako oszukiwanie systemu czy coś?


I edicik
Durne pytanie, ale jak daleko Niemagiczny Londyn jest Ministerstwa?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (183): « Wstecz 1 … 128 129 130 131 132 … 183 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa