• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Poczta Charlesa

Poczta Charlesa
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#61
10.02.2025, 22:39  ✶  
Odpowiedź napisana na szybko na odwrocie listu Charlesa, 4 IX 1972 r.

Charlesie Robercie Mulciberze,

Tak pomyślałem, że będą idealną dekoracją na pogrzeb Roberta Mulcibera. Dlatego trumna była tak ciężka. Nie jeden, a pięćdziesięciu jeden chujów spoczęło w dniu jego pogrzebu na rodzinnym cmentarzu.

Niektóre sekrety powinny być pochowane głęboko pod ziemią. Nie chcę słyszeć więcej o Twoim biznesie świeczkowym. Nie chcemy przecież, żebyś skończył jak Robert.

Znajdź sobie porządne zajęcie na miarę Twoich możliwości.

A. Mulciber


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#62
11.02.2025, 11:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.02.2025, 11:29 przez Alexander Mulciber.)  
Odpowiedź na ten list Charlesa, 4 IX 1972 r.



Tak wielu patrzy, a nie widzi, bo ich percepcja nie sięga dalej niż koniuszek własnego nosa. Ale Ty musisz być tego świadom, skoro znalazłeś zatrudnienie u boku mistrza Dolohova. Czy raczej u boku jego żony.

Gratuluję. Czy mam rozumieć, że skłaniasz się w kierunku magimedycyny? Jak wyglądał proces rekrutacji na asystenta doktor Lestrange Dolohov? Nie mówiłeś mi, że masz doświadczenie w tej dziedzinie. Jak zdobyłeś referencje i doświadczenie? Czy po naszej rozmowie zostałeś wolontariuszem w świętym Mungu, czy podjąłeś jakieś kursy dokształcające?

Zwracam Ci nadesłaną świeczkę. Niech każdy czci swoich zmarłych tak, jak uzna to za stosowne. Moi zmarli oczekują ode mnie innych ofiar. Ofiar, które nie zawsze wymagają zważania na własne dobro, ale zawsze – na dobro rodziny.

Dlaczego pytasz? Lorien ma gabinet kilka pięter niżej.

A. Mulciber


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#63
11.02.2025, 19:50  ✶  
4 IX 1972 r., automatyczna odpowiedź na ten list została wysłana do Charlesa niemal bezzwłocznie.

Departament Tajemnic
Londyn, 4 IX 1972 r.

Wiadomość automatyczna, wygenerowana w odpowiedzi na list, którego nadawcą jest Charles Mulciber.


Szanowny Panie,

Uprzejmie informujemy, iż Niewymowny Alexander Mulciber, pełniący swoje obowiązki w Sali Przepowiedni w Departamencie Tajemnic, w terminie od 4 września do 5 września 1972 roku pozostaje nieosiągalny, ponieważ przebywa na wyjeździe służbowym, realizując zadania Departamentu o najwyższym priorytecie. Wszelka możliwość kontaktu pozostaje tymczasowo zawieszona. Pańska korespondencja zostanie dostarczona w najbliższym możliwym terminie.

Podkreślamy, iż dostęp do Sali Przepowiedni pozostaje ściśle regulowany, a wszelkie kwestie wymagające pilnej interwencji winny zostać zgłoszone właściwym organom w Departamencie Tajemnic. Jednocześnie zapewniamy, że wszelkie sprawy pozostawione w gestii Niewymownego zostaną podjęte bezzwłocznie po jego powrocie.


Z poważaniem,
sekretariat Departamentu Tajemnic


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#64
11.02.2025, 21:45  ✶  
7 IX 1972 r., teraz już wlaściwa odpowiedź na list Charlesa.

Charles,

Nie musisz się przede mną płaszczyć, próbując mi się przypodobać: zachowaj to dla jakiejś kurwy, której wystarczy wyszeptać do ucha kilka słodkich pochlebstw, żeby za darmo otworzyła przed tobą nogi. Okażesz mi szacunek będąc szczerym. Pogardzam pochlebcami. Tak jak głupcom wybaczam, tak pochlebcom już nie zwykłem.

Nie rozumiem, przed czym mnie ostrzegasz. "Wielkie słowa?" Czy Lorien zdzieliła Cię po łbie słownikiem?

Trzymaj się z dala od kłopotów. Rozwijaj dalej swoje umiejętności, ćwicz się w magii bezróżdżkowej, skup się na pracy, jeżeli przynosi Ci satysfakcję. Tylko oszczędź mi na przyszłość rewelacji na temat tego, kto rucha kogo w Londynie. Mam nadzieję, że to "przedsięwzięcie", w którym pomagasz przyjacielowi nie okaże się burdelem na Nokturnie, bo wystarczy, że już robisz kurwę z logiki, synu.


A. Mulciber


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#65
13.02.2025, 14:37  ✶  
Dowiedziawszy się o zajściu 6 września, ale nie znając szczegółów, Richarda ogarnęła wściekłość.
Jeszcze rankiem, dnia 7 września, do Charlesa Mulcibera przyleciał list. W czerwonej kopercie... Nie wróżyło to niczego dobrego. Jasnym było, że to wyjec. Trafiając na dłonie Charlesa, nie czekało na łaskawe otwarcie, gdziekolwiek był.


SYNU,

POKŁADAŁEM W TOBIE WIARĘ, ŻE ZROZUMIAŁEŚ SWOJE BŁĘDY.
DAŁEM SŁOWO SWOJEMU BRATU, ŻE SZKÓD RODZINIE JUŻ WIĘCEJ NIE PRZYSPORZYSZ.
PORAZ KOLEJNY MNIE ROZCZAROWAŁEŚ.
DOSTAŁEM LIST Z NECRONOMICONU.
COŚ TYM RAZEM ODPIERDOLIŁ?!
MASZ MI TO NATYCHMIAST WYJAŚNIĆ!
CZEKAM W DOMU.

Ojciec

Po wyrażeniu swojego stanowczego niezadowolenia, wyjec uległ samozniszczeniu.


@Charles Mulciber
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#66
13.02.2025, 14:58  ✶  
Odpowiedź na ten list.
Londyn 7 września 1972r.

Przyjdź do mnie, aby wyjaśnić sprawę.

Ojciec


@Charles Mulciber
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#67
13.02.2025, 16:05  ✶  
Odpowiedź na ten list.
Londyn 7 września 1972r.

Synu,

Cokolwiek zrobiłeś wczorajszego dnia, musimy o tym porozmawiać. To źle odbija się na naszej rodzinie, patrząc na listy jakie otrzymuję. Jeżeli nie teraz, to kiedy? Dziś wieczorem? Jutro z rana? Jeżeli nie jesteś wstanie przyjść, to ja przyjdę do Ciebie. 

Ojciec


@Charles Mulciber
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#68
13.02.2025, 16:47  ✶  
Odpowiedź na ten list. Również nadesłana wieczorem.
Londyn 7 września 1972r.

Synu,

O siódmej rano w kamienicy albo u Ciebie w mieszkaniu. To nie jest rozmowa do odbycia w miejscu publicznym.

Ojciec


@Charles Mulciber
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#69
28.02.2025, 20:27  ✶  
Ósmego września, kiedy pracowałeś nad jednym ze swoich wyrobów, ledwo co zastygły w wosku knot rozjarzył się kłującym w oczy, błękitnym światłem. Oślepiło cię to na moment, a podczas pocierania oczu usłyszałeś w głowie Jego głos. Czarny Pan cię wzywał, osobiście. Powinieneś porzucić to co robiłeś i udać się w wyznaczone miejsce - czyż nie miała wiązać się z wykonywaniem Jego poleceń wielka chwała?

@Charles Mulciber
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#70
28.08.2025, 16:02  ✶  
[Obrazek: OpRakRC.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (8): « Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa