30.05.2025, 13:22 ✶
Jeżeli chodzi ci o treści poruszane w poście:
Około 1500 słów ma dotyczyć karty - to czy to jest bezpośrednie branie udziału w zdarzeniu, czy to + emocje z tym związane, jakieś przemyślenia przeplecione innymi rozmowami i zadaniami cywili/Zakonu/MM, jest wyborem gracza. Tym czego należy unikać, jest pisanie sesji kompletnie niepowiązanej z kartą po to, żeby na końcu w ostatnim poście napisać 300 słów o karcie i dać znacznik końca sesji (lub odwrotnie - napisać 300 słów, a przez resztę rozgrywki w ogóle się do tego nie odnosić). Ciężko mi to zaliczyć jako sesję o karcie, bo większa część sesji tej karty w ogóle nie dotyczy. Gdyby postać najpierw dostała w twarz, jakoś sobie z tym poradziła, a później prowadziła jakieś rozmowy, cierpiąc od podbitego oka, wątpliwości bym nie miała.
Jeżeli chodzi ci o moją potencjalną nadgorliwość w sprawdzaniu:
Jeżeli zobaczę sesję na 1500 słów, w której najpierw każdy dał kolejkę wstępu po 300 słów (w których jeszcze nie ma akcji z karty), a później jest odgrywana karta, zaliczę to. Wstępy są ok. Tylko ten wstęp nie może przyćmić sedna, jeżeli ktoś decyduje się napisać sesję na minimum.
Większość takich sytuacji rozstrzygam na korzyść gracza, ewentualnie każę coś dopisać.

Dostaniecie listę nazwisk w podsumowaniu.