Nora,
oczywiście, że wiem. Postaram się tym razem dać Ci znać z odpowiednim wyprzedzeniem. Być może będziesz w stanie wspomóc mnie wiedzą na temat terminów? Choć może zostawmy to na rozmowę twarzą w twarz?
Jako moja siostra, mogłabyś także rościć sobie prawo do wytknięcia mi moich własnych słów sprzed końca lata. Tak, doskonale o nich pamiętam. Rad jestem, że jesteś tak wyrozumiała. Najwyraźniej jest jeszcze jakaś nadzieja. Świnie rzeczywiście próbują latać.
Bywało lepiej i gorzej. Najważniejsze, że nikt nie ucierpiał.
Głębszy oddech byłby wskazany. Jeszcze lepiej, gdyby alkohol leczył dolegliwości płucne po pożarach. Tak, żebyśmy rzeczywiście mogli go zaczerpnąć. Oddechu i alkoholu, rzecz jasna. Choć kto wie, może nalewka bursztynowa byłaby całkiem skuteczna?
Wracając do tematu: moi przyjaciele są wdzięczni za zaproszenie. Ja także. Nie zamierzamy Ci podpadać. Pojawimy się obaj. Propozycja jest zbyt kusząca, aby ją odrzucić.
Bimber wypijemy zanim się ściemni. Pomyślę o bursztynówce.
PS Doskonale słyszeć, że masz tak dobrą opinię na temat towarzystwa, w którym się obracam. Postaram się zachować wysokie standardy. A gorszą część znajomych trzymać pod kluczem w piwnicy. Całe szczęście, ta nie ucierpiała.
PPS Możesz tylko domyślać się, gdzie trafiają te niebotyczne ilości słodyczy, jakie mi dostarczasz. Są wdzięczni.
PPS Wyśmienite. Dziękuję.
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)