• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Nyx - kruk Prudence

Nyx - kruk Prudence
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#11
23.10.2025, 23:11  ✶  
Dołączony mały, ręcznie związany bukiet składający się z białych lilii, liści paproci i kremowych róż przewiązanych czarną wstążką.

28/09/1972

Prudence,

piszę ten list, bo obiecałem, że jeśli kiedykolwiek coś się zmieni, dam Ci znać, dowiesz się o tym ode mnie.

Trafiła mi się praca poza krajem, zlecenie, którego nie mogłem odrzucić. Decyzja musiała zapaść natychmiast - i zapadła. Wyjeżdżam. Wszystko potoczyło się szybciej, niż planowałem. Wiem, że powinniśmy porozmawiać twarzą w twarz, ale nie zdążę. Zanim wszystko tu domknę i przygotuję się do wyjazdu, zwyczajnie nie starczy mi czasu. Przykro mi, że nie będzie okazji, by się zobaczyć.

Nie wiem, czy to właściwe słowo, ale szczerze żałuję, że nie mogę się pożegnać osobiście. Chciałbym, żebyś wiedziała, że naprawdę Cię szanuję - za sposób, w jaki patrzysz na świat, za spokój, którego mi często brakowało, i za to, że byłaś. Nie zapomnę naszego wspólnego czasu, był dla mnie ważny, bardziej, niż może się wydawać. To nie były dla mnie zwykłe dni, wiem, że dla Ciebie pewnie też nie. Wiele z tego, co wydarzyło się między nami, zostanie ze mną na długo.

Życzę Ci szczęścia. Takiego, jakie sobie wymarzyłaś, i takiego, na jakie zasługujesz. Mam nadzieję, że znajdziesz to, czego szukasz - spokój, stabilność, ludzi, którzy będą Cię doceniać.

Przepraszam, jeśli ten list przyniesie więcej pytań niż odpowiedzi. Nie taki był zamiar.

Trzymaj się, Sunny.
Będę pamiętał.

B.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#12
24.10.2025, 17:47  ✶  
Kartka została nadana z datą 04/10/1972 roku, była z Bukaresztu - obrazek przedstawiał przesłodzoną panoramę miasta przy zachodzie słońca, w tonacji, którą ktoś nazwałby „cukierkową”, ale równie dobrze można było nazwać ją „bólem dla oczu”. Całość wyglądała, jakby ktoś chciał przekonać odbiorcę, że Bukareszt jest nie tylko piękny, ale i romantyczny w najbardziej teatralny, tandetny sposób. Papier miał chropowatą fakturę, na której tusz stempla pocztowego rozmazał się w kilku miejscach.
Z tyłu, odręcznie, męską, nieco nerwową ręką, lakonicznie napisano:

Cześć,

nie zapomniałem o obietnicy.

Bukareszt wygląda jak z katalogu. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku.

Trzymaj się.


Pisownia i odstępy w podpisie sugerowały pośpiech, lekkie niezdecydowanie, tusz lekko rozmazał się pod palcem, gdy mężczyzna odruchowo poprawiał ostatnią literkę „k”.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Widmo
Sztuka alchemii nie zna lęku przed trucizną — z jadu rodzi się życie.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi; znany XVI-wieczny lekarz i alchemik. Jest on uznawany za odkrywcę mowy węży.

Paracelsus
#13
30.10.2025, 04:16  ✶  
Londyn 12.09.1972

Droga Prudence,
Po tym, co wydarzyło się w Londynie chcemy, żebyś wiedziała, że w domu w dalszym ciągu czeka na Ciebie miejsce. Poza tym, Mabon zbliża się szybko i nieubłaganie. W tym roku pragniemy spędzić je razem.
Nie planujemy wielkich uroczystości. Chcemy po prostu cieszyć się Twoim towarzystwem, spokojnie porozmawiać i spędzić dzień razem jak rodzina.

Ściskam i całuję!
Mama
Widmo
Sztuka alchemii nie zna lęku przed trucizną — z jadu rodzi się życie.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi; znany XVI-wieczny lekarz i alchemik. Jest on uznawany za odkrywcę mowy węży.

Paracelsus
#14
30.10.2025, 15:05  ✶  
Londyn 30.09.1972

Prudence, najdroższa,
Nie wiem, czy pamiętasz mnie choć odrobinę tak dobrze jak ja pamiętam Ciebie. Wiem, że lata minęły a świat zmienił się w okrutny sposób. Zwłaszcza teraz po tym wszystkim, co stało się w Londynie. Pożary sprawiły, że człowiek zatrzymał się i popatrzył na swoje życie z innej strony, jakby ktoś odgarnął mu zasłonę z oczu. Nagle zobaczyło się to, co od dawna należało dostrzec.
Chciałabym powiedzieć, że byłyśmy koleżankami, ale dobrze wiem, że to byłaby przesada. Byłam niemiła. Czasem wręcz okrutna, nawet jeśli wtedy wydawało mi się, że to zwykłe żarty, drobne złośliwości. Coś, co miało sprawić, że będę zauważona. Teraz widzę, że było to krzywdzące i bardzo, bardzo głupie.
Możesz mi nie wierzyć. Możesz uznać, że to tylko chwilowy sentymentalizm, ale nie. Myślę, że kiedy świat wokół się pali (czy to naprawdę, czy tylko w naszych głowach), człowiek zaczyna widzieć pewne rzeczy wyraźniej.
Nie oczekuję niczego. Ani wybaczenia, ani zapomnienia. Po prostu chciałabym spróbować być człowiekiem, który nie powtarza swoich dawnych błędów. Jeśli znalazłabyś chwilę, może mogłybyśmy spotkać się przy kawie i czymś słodkim?
Zrozumiem, jeśli uznasz, że to dla Ciebie niepotrzebne. Po prostu chciałam się odezwać. Nie po to, by rozdrapywać stare rany, ale żeby spróbować zażegnać dawne spory.

Łączę ciepłe myśli i pozdrowienia

Adelais F.
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#15
31.10.2025, 01:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2025, 01:49 przez Ambroise Greengrass-Yaxley.)  
25.09.1972

Prudence,
To naprawdę miłe z Twojej strony. Postaramy się przyjść w pełnym pakiecie, ale sama wiesz jak jest. W razie czego przyjdę sam.
Daj tylko znać, czy przynieść coś konkretnego. Dopasuję się. Inaczej po prostu wezmę ognistą.

A.


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#16
31.10.2025, 01:49  ✶  
30.09.1972
Prudence,
Mam małą zagwozdkę związaną z książką, o której ostatnio rozmawialiśmy. Mogłabyś mi pomóc rozwiązać jedną kwestię? Moglibyśmy się spotkać w tym tygodniu, żeby to przegadać.

Daj znać, który dzień Ci pasuje.

Z pozdrowieniami
A.


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
Widmo
Sztuka alchemii nie zna lęku przed trucizną — z jadu rodzi się życie.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi; znany XVI-wieczny lekarz i alchemik. Jest on uznawany za odkrywcę mowy węży.

Paracelsus
#17
31.10.2025, 01:52  ✶  
Londyn 18.09.1972

Oczywiście, że znajdzie się miejsce, kochanie. Napisz mi tylko, co ta osoba jada, żebym nie podała czegoś nieodpowiedniego.
I… No wiesz, jeśli to ktoś szczególny, to bardzo się cieszę, że zechcesz go do nas przyprowadzić.

Cieszę się, że przyjdziecie.

Mama

PS Nie myśl, że nie słyszałam o kwiatach. Ciocia Hildegarda była bardzo szczegółowa. Nie martw się, przełknęłam fakt, że dowiedziałam się o tym od niej, a nie od mojej własnej córki...
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#18
31.10.2025, 12:19  ✶  
30.09.1972

Prudence,
Niestety nie. Pomiędzy 04.10 a 07.10 nie będzie nas w kraju. Wyjeżdżamy załatwić kilka spraw w Rumunii. Najwygodniej byłoby spotkać się przed, ewentualnie po wyjeździe.
Daj znać.

Ambroise


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
Widmo
Sztuka alchemii nie zna lęku przed trucizną — z jadu rodzi się życie.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi; znany XVI-wieczny lekarz i alchemik. Jest on uznawany za odkrywcę mowy węży.

Paracelsus
#19
31.10.2025, 12:50  ✶  
Londyn 20.09.1972

Kochanie,
To takie miłe wiedzieć, że ktoś dla Ciebie jest na tyle istotny, byś chciała go przyprowadzić. Oczywiście, że będzie mi bardzo przyjemnie go poznać. Tata również mówi, że skoro to dla Ciebie ktoś naprawdę ważny, z przyjemnością przyjmie go na Mabon.
Już cieszę się na wspólną kolację. Zapewniam Cię, że przygotuję wszystko tak jak zwykle.
Co do ciotki: cóż, plotki zawsze znajdą drogę, niezależnie od tego jak bardzo się staramy je ignorować. Najważniejsze, że Ty wiesz, co jest istotne. Ja mogę tylko cieszyć się z Twojego szczęścia.

Nie mogę się doczekać aż Was zobaczę.

Całuję Cię mocno
Mama
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#20
31.10.2025, 13:01  ✶  
W odpowiedzi na list, Prudence dostała tylko małą drewnianą skrzyneczkę w kształcie trumny, z delikatnym rzeźbieniem i z zatrzaskiem ze srebra, wypełnioną solą z Morza Czarnego. Na spodzie wygrawerowano napis Rumunia 1972, aż strach się bać!


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (3): « Wstecz 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa