• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Kelpiea - sowa Stanleya

Kelpiea - sowa Stanleya
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#201
22.12.2025, 22:58  ✶  
kurwa. trudne się wylosowało

w skali od Atreusa Chujstrode do tego śmiesznego Chińczyka ze słoików ostrego oleju chili daje ci mocne 9

ze wszystkich facetów wkurwiasz mnie najmniej, dobrze wyglądasz w koloratce, jak rzygasz po wódzie to nie na mnie

gdybym miała z kimś symulować małżeństwo, to z tobą
olej to, zapomniałam, że jesteśmy spokrewnieni

a kto pyta? bo jakby co, to każdemu można tak mordę przemeblować, żeby był nagle brzydszy od ciebie

pozdro i z fartem,
Obywatelka Kazachstanu


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#202
22.12.2025, 23:16  ✶  
Stasiu nie przejmuj się, bo to ja jestem tutaj od podszywania się, a nie inni pode mnie. Nie będę się zagłębiać w semantykę, ale w wielkim skrócie to znaczy, że jestem skośna po prostu.

Aha, tak na marginesie to spanikowałam i powiedziałam Raine, że cię nie znam. Sorry stary, ręce mi się spociły na widok jej sowy.

imo się nie kapnie,
M jak Matoł ewidentnie


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#203
22.12.2025, 23:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.12.2025, 23:17 przez Lorraine Malfoy.)  

—15/09/1972—


Odpowiedź na ten list.


Stanleyu,

Piękna twarz przyciąga spojrzenia, ale to piękne serce sprawia, że chcesz zatrzymać się na dłużej... Nie wiem, u jakiego kurwiszcza się zatrzymałeś, pewna jestem jednak, że musi nie mieć serca, że Ci takie rzeczy wygaduje.

Pozwolisz, że nie zniżę się do wyceny Twoich wdzięków, bo któż by mógł dzieła przez Matkę, boginię naszą stworzone, wycenić? Życie jest bezcennym.

Wierz jednak, że pośród wszystkich mężczyzn, z jakimi miałam do czynienia, plasujesz się w ścisłej czołówce. Bardzo przystojny z Ciebie kawaler, czy może chciałbyś, żebym zapoznała Cię z jakąś moją kuzynką?

Już nie bądź taki wstydliwy, pewnie wysłałeś też taki sam list Maeve,
Lorraine


Yes, I am a master
Little love caster
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#204
22.12.2025, 23:23  ✶  
to znaczy, że coś coś znaczy

tak jak ying znaczy, że jestem z Chin, a yang znaczy, że ty jesteś młody.
to jest semantyka


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#205
22.12.2025, 23:38  ✶  

—15/09/1972—


Odpowiedź na ten list.


Mulciberowie? Umawiasz się ze swoją kuzynką...? A to przepraszam. I wasn't familiar with your game. Kowen podobno szczególnie błogosławi takie związki, założę więc, że wkroczyłeś na ścieżkę bogini.

Mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci, że niedyskretnie zapytam... Z którą Mulciberówną się umawiasz? Bo wiesz, znam kilka takich. I trochę się martwię, bo jedna jest tak jakby przez kogoś zajęta.

PS Pewnie, że blondynka.

PPS Zgnieć jeszcze list, żeby nie słychać było skrobania pióra przez szelest papieru!

Lorraine


Yes, I am a master
Little love caster
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#206
22.12.2025, 23:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.12.2025, 23:52 przez Lorraine Malfoy.)  

—15/09/1972—


W odpowiedzi na ten list Stanleya... Lorraine wysłała mu mały bukiecik złożony z wyschniętych kwiatków lwich paszczy, przewiązany czarną wstążeczką. Do bukieciku dołączony był liścik.


[Obrazek: 4699bf6f819611a9d7d3c008585275e71b11675a.jpg]

To są wyschnięte torebki nasienne takich bardzo specjalnych kwiatków, lwich paszczy. Wyglądają trochę jak zasuszone trupie główki, dlatego kojarzą mi się z Borginami. Myślę, że to jest godny prezent dla przystojnego kawalera z tego rodu. Przepraszam, że zrobiłam Ci przykrość swoim wścibstwem.


Yes, I am a master
Little love caster
Harpagan
Śnisz, a ja jestem twoim koszmarem
wiek
22
sława
III
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Sprzedawca w Czarcim Oku
Długie blond włosy, lekko falowane, zwykle są rozpuszczone. To, co przykuwa uwagę to nienaturalne, srebrne oczy oraz wędrujący srebrny rumień na prawej ręce - objaw srebrzycy. Sylwetka szczupła, zwykle odziana w dobrej jakości ubrania, podkreślające talię i długie nogi. Piegi na nosie i policzkach dodają jej uroku, ale lwia zmarszczka pojawiająca się na czole świadczy o tym, że kobieta często się denerwuje. Ma około 170 cm wzrostu.

Charlotte Mulciber
#207
30.12.2025, 21:26  ✶  
Londyn, 21.09 1972
Wiem, że lubisz moje sny, więc oto kolejny.

Śniło mi się, że poszliśmy do parku i była tam ładna dziewczyna. Ale tak ładna, że zrobiłeś się cały czerwony i nie mogłeś wydusić z siebie słowa. Szturchałeś mnie i dawałeś mi znaki, żebym była Twoim skrzydłowym. Więc podeszłam do niej, ale zobaczyłam, że stoimy pod jemiołą, i mnie pocałowała. A Ty się wściekłeś, że zabrałam Ci laseczkę, i zablokowałeś moje sowy.

Pojebane, nie? Ciekawe co to może oznaczać.


Buzi,
Lotte
Harpagan
Śnisz, a ja jestem twoim koszmarem
wiek
22
sława
III
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Sprzedawca w Czarcim Oku
Długie blond włosy, lekko falowane, zwykle są rozpuszczone. To, co przykuwa uwagę to nienaturalne, srebrne oczy oraz wędrujący srebrny rumień na prawej ręce - objaw srebrzycy. Sylwetka szczupła, zwykle odziana w dobrej jakości ubrania, podkreślające talię i długie nogi. Piegi na nosie i policzkach dodają jej uroku, ale lwia zmarszczka pojawiająca się na czole świadczy o tym, że kobieta często się denerwuje. Ma około 170 cm wzrostu.

Charlotte Mulciber
#208
04.01.2026, 12:40  ✶  
Londyn, 30.09.1972

Patrz, co znalazłam. Pasuje do Ciebie.

Lotte

Do listu dołączona była figurka
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#209
11.01.2026, 18:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.01.2026, 18:58 przez Alexander Mulciber.)  
Paczka została dostarczona Stanleyowi w Mabon, 22 września 1972 roku.

Wszystkiego najlepszego z okazji świąt. Lorien poprosiła mnie, żebym przekazał prezent. Nie wiem, co Ci w końcu kupiła, ale lepiej wyślij jej kartkę z podziękowaniem, bo łaziła po sklepach kilka godzin. Ode mnie standardowo.

A.

W paczce znajdowała się butelka ulubionego trunku Stanleya (od Alexa) i pakunek z rękawiczkami z prawdziwej skóry piszczyskoczków (od Lorien). Takimi szykownymi, i dodatkowo ocieplanymi w środku, dobrymi zarówno na jesień, jak i na zimę.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#210
21.01.2026, 22:27  ✶  
Czy była to przypadkowa pomyłka, zamówienie Francisa, ktoś robił sobie żarty, czy może sam Stanley złożył je pod wpływem testów nowej naleweczki...? Bo przecież to nie tak, że ktoś wiedział, co mu się śniło?
Tak czy inaczej we wrześniu, dzień po tym, jak miał pewien konkretny koszmar, do Głębiny dostarczono tort weselny z karteczką, że mają nadzieję, że zamówienie spełnił wszystkie wymagania.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (22): « Wstecz 1 … 18 19 20 21 22 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa