30.01.2026, 23:11 ✶
dawno spóźniona odpowiedź na ten list
Londyn, 01.09.1972r.
Alexandrze,
doskonale świadoma jestem defetystycznego charakteru wróżb Twej matki, nie ma toteż potrzeby, aby go podnosić przy każdej okazji. Niezmiennie pozostaję zdania, że niektóre przepowiednie mają byt z tego tylko powodu, że człowiek sam im się pozwala spełnić. Przypominać, czyją odpowiedzialnością jest przyszłość rodu Mulciber i jego proroctwa, byłoby marnotrawstwem atramentu.
Racz, panie Mulciber, ciało swego brata pozostawić w spokoju. Odgrażanie się w ten sposób urąga godności, lecz nie jego, a Twojej.
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Czy mam rozumieć, że Stanley Borgin nie sprawi domowi kłopotu? Być może jest Ci wiadome, czy zamierza dochodzić po ojcu jakich roszczeń bądź chowa urazy, które mogłyby zwrócić go przeciwko nam. Nieraz bękarty okazują się utrapieniem.
Najwięcej zwróciła moją uwagę Scarlett Mulciber. Odwiedziła mnie przed kilku dniami i wykazała wiele chęci w kierunku rozwijania się pod moją protekcją. Wkrótce potem podpisała z kancelarią umowę o pracę, którą to zaczyna od dziś. Przysłużyłbyś się, naświetlając przyszłość tego angażu. Czy należy spodziewać się konfliktu? W jakich obszarach dziewczę będzie wymagało szczególnego przewodnictwa?
Odpowiadając zaś na prośbę o spotkanie: aby rozmawiać o sprawach rodu, czasem dysponuję zawsze. Zjaw się u mnie w godzinach wieczornych choćby nazajutrz.
Philomena
głosujcie na mnie, bo nie macie innego wyjścia
