09.04.2026, 01:30 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.04.2026, 01:30 przez Basilius Prewett.)
Jedno było pewne. To Mabon pod pewnymi względami szalenie przypominało każde inne Mabon w jego życiu z tym jednak wyjątkiem, że rolę wścibskich ciotek wypytujących o życie romantyczne przejęło na siebie młodsze pokolenie z Atreusem w roli głównej. Na całe szczęście chociaż na chwilę udało mu się zwrócić uwagę na kogoś innego i nawet nie bolało go szczególnie serce, że obecnym celem ataku stał się jego drogi brat. Brat, którego odpowiedź była... Basilius, który w tamtym momencie nakładał sobie na talerz kolejną porcję dyniowych placków, niemal nie upuścił jednego z nich na obrus gdy usłyszał odpowiedź Icarusa.
Najlepsza przyjaciółka? Czy on mówił tak tylko dlatego, aby pozostała część rodziny dała mu święty spokój i nie pytała o konkrety, czy jednak naprawdę wydawało mu się, że Mona była tylko jego najlepszą przyjaciółką, lub co gorsza, coś się stało że postanowili pozostać tylko w przyjaźni? Spojrzał pytająco w stronę Electry, próbując ustalić, czy siostra wiedziała coś o tej sytuacji, ale ostatecznie uznał, że zapewne chodziło jednak o tę pierwszą opcję. Atreus miał chyba podobne przemyślenia, ale powiedział je na głos na zdecydowanie bardziej pewny siebie sposób. Możliwe że Basilius nieco się na ten komentarz uśmiechnął, po czym niemal od razu na jego twarzy pojawiło się zirytowanie, bo z jakiegoś niezrozumiałego powodu Bulstrode nie chciał odpuścić tematu swatania jego samego.
Prewett odłożył więc widelec westchnął ciężko, przypomniał sobie kilka razy, że naprawdę kochał Atreusa, przejechał twarzą po dłoni i spojrzał na swojego drogiego kuzyna, tak aby ten wiedział, że Basilius byłby naprawdę bliski rzucania groźbami bardzo karalnymi, gdyby nie to że obecnie byłoby to szalenie nie na miejscu.
– Po pierwsze, twoja narośl nawet obok trzeciej nogi nie stała, przestań być już taki dramatyczny. – Teraz z perspektywy czasu było mu zdecydowanie łatwiej o tym opowiadać, nawet jeśli w tamtym momencie było to absolutnie okropne doświadczenie. Czy rodzina w ogóle wiedziała co się wydarzyło wtedy w szpitalu? Rodzeństwu się nie chwalił, ale nie miał pojęcia czy Atreus czegoś nie powiedział. – Po drugie skąd mamy mieć pewność, czy nie zapraszasz Icarusa na podwójną randkę tylko dlatego, że kogoś masz i bardzo chcesz się pochwalić? Wstydzisz się?
W sumie nie miał pojęcia kto mógłby pasować do Atreusa. Nie że był ogólnie dobry w określaniu potencjalnych partnerów swojego kuzynostwa i rodzeństwa. Przecież nie aż tak dawno temu miał przyjemność poznania specjalnego przyjaciela Laurenta i... No cóż. Nie spodziewał się ani jego płci, ani też cech charakteru i zamiłowania do bycia problematycznym pacjentem. Icarus był chyba łatwiejszy, ale może to dlatego, że poznał Monę dość wcześnie i nawet jeśli para rozstała się na dłuższy czas, to Basilius zawsze sądził że Rowle dobrze pasowała do jego brata. Electra... Tutaj chyba po prostu spodziewał się czegoś niespodziewanego, ale już się z tym pogodził, byle tylko była bezpieczna. Z Atreusem natomiast miał problem, bo to musiałby być ktoś jednocześnie rozsadny i szalonu, jak on sam. Uśmiechnął się słabo. Chętnie usłyszałby w sumie kto według jego rodziny pasowałby do niego samego tylko z tego powodu, aby pośmiać się sam z siebie i jego obecnej sytuacji uczuciowej.
@Laurent Prewett
Najlepsza przyjaciółka? Czy on mówił tak tylko dlatego, aby pozostała część rodziny dała mu święty spokój i nie pytała o konkrety, czy jednak naprawdę wydawało mu się, że Mona była tylko jego najlepszą przyjaciółką, lub co gorsza, coś się stało że postanowili pozostać tylko w przyjaźni? Spojrzał pytająco w stronę Electry, próbując ustalić, czy siostra wiedziała coś o tej sytuacji, ale ostatecznie uznał, że zapewne chodziło jednak o tę pierwszą opcję. Atreus miał chyba podobne przemyślenia, ale powiedział je na głos na zdecydowanie bardziej pewny siebie sposób. Możliwe że Basilius nieco się na ten komentarz uśmiechnął, po czym niemal od razu na jego twarzy pojawiło się zirytowanie, bo z jakiegoś niezrozumiałego powodu Bulstrode nie chciał odpuścić tematu swatania jego samego.
Prewett odłożył więc widelec westchnął ciężko, przypomniał sobie kilka razy, że naprawdę kochał Atreusa, przejechał twarzą po dłoni i spojrzał na swojego drogiego kuzyna, tak aby ten wiedział, że Basilius byłby naprawdę bliski rzucania groźbami bardzo karalnymi, gdyby nie to że obecnie byłoby to szalenie nie na miejscu.
– Po pierwsze, twoja narośl nawet obok trzeciej nogi nie stała, przestań być już taki dramatyczny. – Teraz z perspektywy czasu było mu zdecydowanie łatwiej o tym opowiadać, nawet jeśli w tamtym momencie było to absolutnie okropne doświadczenie. Czy rodzina w ogóle wiedziała co się wydarzyło wtedy w szpitalu? Rodzeństwu się nie chwalił, ale nie miał pojęcia czy Atreus czegoś nie powiedział. – Po drugie skąd mamy mieć pewność, czy nie zapraszasz Icarusa na podwójną randkę tylko dlatego, że kogoś masz i bardzo chcesz się pochwalić? Wstydzisz się?
W sumie nie miał pojęcia kto mógłby pasować do Atreusa. Nie że był ogólnie dobry w określaniu potencjalnych partnerów swojego kuzynostwa i rodzeństwa. Przecież nie aż tak dawno temu miał przyjemność poznania specjalnego przyjaciela Laurenta i... No cóż. Nie spodziewał się ani jego płci, ani też cech charakteru i zamiłowania do bycia problematycznym pacjentem. Icarus był chyba łatwiejszy, ale może to dlatego, że poznał Monę dość wcześnie i nawet jeśli para rozstała się na dłuższy czas, to Basilius zawsze sądził że Rowle dobrze pasowała do jego brata. Electra... Tutaj chyba po prostu spodziewał się czegoś niespodziewanego, ale już się z tym pogodził, byle tylko była bezpieczna. Z Atreusem natomiast miał problem, bo to musiałby być ktoś jednocześnie rozsadny i szalonu, jak on sam. Uśmiechnął się słabo. Chętnie usłyszałby w sumie kto według jego rodziny pasowałby do niego samego tylko z tego powodu, aby pośmiać się sam z siebie i jego obecnej sytuacji uczuciowej.
@Laurent Prewett