31.05.2026, 14:11 ✶
23.10.72, Cisza przed burzą
Wiedziałaś dobrze, że czarna magia wydzielała swąd spalenizny, bo bywałaś świadkinią jej użycia, jej efektów i rozumiałaś jej naturę, tak samo jak rozumiałaś idące za nią emocje. Ciężko jednak było pisać w głowie poematy o „równowadze wszechświata”, kiedy coś… lub ktoś przekraczał próg twojej chaty cuchnąc tak bardzo, że przez moment poczułaś, jak więdniesz.
Miałaś wrażenie, że dobywanie różdżki było bezsensowne. Wszystko było bezsensowne w obliczu kogoś, kto dysponował tak wielką mocą jak niesławny Lord Voldemort. Czarnoksiężnik, który wzbudzał lęk i respekt tak wielki, aby na jego widok nogi zdawały się z ledwością utrzymywać ciężar twojego ciała.
– Dobry wieczór.
Spokój w jego głosie wcale cię nie uspokajał.
– Naprawiłaś okna? Dobrze widzieć, że nie dałaś stłamsić się uczuciom, które w tobie siedzą. – Nie siedziały. To był twój pierwszy raz w starciu z kimś, kogo umysł wdzierał się do twojego, wchodził tam w ubłoconych butach i grzebał wewnątrz tak, jakby twoje wspomnienia należały do niego. Przy Voldemorcie człowiek czuł się nagi. To nie był tylko swąd jego wypalonej duszy – atakował cię energią, nieustannie, nie dając ci choćby chwili na odetchnięcie – nie mogłaś stać obok i ignorować jego obecności. Stawałaś się jego częścią wbrew własnej woli. – Ta Knieja ma dla ciebie olbrzymie znaczenie… Przyszedłem powiedzieć, że znam bardzo dobry sposób na to, żebyś mogła odzyskać przynajmniej część swojego ukochanego lasu, Helloise. Wszystkim co musisz zrobić, jest zaufanie mojemu osądowi.
Głupstwem byłoby jednak sądzić, iż nie znajdował się w tym żaden inny ukryty motyw. No, poza oczywistą próbą zaskarbienia twojej sympatii czymś, co mogło okazać się obietnicą bez pokrycia.
zadanie od mistrza gry
To twój wstęp do zadania związanego z wydarzeniem Cisza przed burzą II. Voldemort zleca ci wykonanie Corp Criadh. Masz uformować figurkę osoby, której imię i nazwisko wyślę ci poprzez moduł prywatnej wiadomości, używając do tego gliny i ziemi z pobliskiego cmentarza, a następnie wrzucić ją do jednego z głębszych stawów na torfowiskach, blisko granicy lasu. Jej rozmiar miał być spory – na tyle, aby nie dało się przetransportować jej tam w biały dzień bez wzbudzania podejrzeń mieszkańców Doliny.
Mistrz gry nie kontynuuje rozgrywki. Jeśli potrzebujesz przesunięcia daty, to daj mi znać. @Helloise Rowle