28.04.2023, 16:31 ✶
Moody przebiegłszy jakiś już dystans, zatrzymał się nagle, pozostawiając za sobą falę pyłu. Wciąż trzymał za dłoń Danielle, której nie chciał zostawić w tyle, ale istniała osoba, którą zostawić w tyle chciał:
- Powinnaś zostać z nim – powiedział Brennie, która biegła razem z nimi – nie możesz zostawić go samego.
Jego głos nie był karcący, ale zawierał w sobie wiele rozczarowania wymierzonego w samego siebie, przez nieprecyzyjność sytuacji. Pluł sobie właśnie w brodę, że nie opanował zdolności fal i im tego wspaniałego planu nie wyjaśnił obszerniej, ale z drugiej strony Bulstrode pewnie by go teraz przez te fale wyzywał od najgorszych miernot, kiedy Śmierciożerca dźgałby go nożem.
- Dolly, jeszcze raz to samo – Finite! – Powiedział, z pełną świadomością tego, że to światło wyglądało inaczej od innych, ale nie mogli tak po prostu nie spróbować. Chciał powtórzyć dokładnie ten sam schemat działań co ostatnio.
Oprócz Dumbledore'a nie istniał człowiek, któremu ufałby bardziej niż sobie, ale... „Bones powiedziała, żeby rozpraszać światło, a potem gasić ogień i niszczyć ogniska”, a chociaż ckliwość w takich momentach nie była jego mocną stroną, to dudniące w głowie wspomnienie umieszczania na szczycie pala tego cholernego wianka było tak silne, że gdyby Bulstrode powiedział „Bones kazała wskoczyć ci na główkę w krater po wybuchu”, Moody by tę opcję z pokerową twarzą rozważył.
- Powinnaś zostać z nim – powiedział Brennie, która biegła razem z nimi – nie możesz zostawić go samego.
Jego głos nie był karcący, ale zawierał w sobie wiele rozczarowania wymierzonego w samego siebie, przez nieprecyzyjność sytuacji. Pluł sobie właśnie w brodę, że nie opanował zdolności fal i im tego wspaniałego planu nie wyjaśnił obszerniej, ale z drugiej strony Bulstrode pewnie by go teraz przez te fale wyzywał od najgorszych miernot, kiedy Śmierciożerca dźgałby go nożem.
- Dolly, jeszcze raz to samo – Finite! – Powiedział, z pełną świadomością tego, że to światło wyglądało inaczej od innych, ale nie mogli tak po prostu nie spróbować. Chciał powtórzyć dokładnie ten sam schemat działań co ostatnio.
Rzut PO 1d100 - 38
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut PO 1d100 - 61
Sukces!
Sukces!
Oprócz Dumbledore'a nie istniał człowiek, któremu ufałby bardziej niż sobie, ale... „Bones powiedziała, żeby rozpraszać światło, a potem gasić ogień i niszczyć ogniska”, a chociaż ckliwość w takich momentach nie była jego mocną stroną, to dudniące w głowie wspomnienie umieszczania na szczycie pala tego cholernego wianka było tak silne, że gdyby Bulstrode powiedział „Bones kazała wskoczyć ci na główkę w krater po wybuchu”, Moody by tę opcję z pokerową twarzą rozważył.
fear is the mind-killer.