04.05.2023, 02:30 ✶
Kiedy tylko katalizator zgasł, Moody spojrzał przed nich. Tam, gdzie Longbottom i dwójka dzieciaków walczyli ze Śmierciożercą.
- Jeżeli chcemy zgasić kolejne światło – w końcu nie mógł wiedzieć, że jest ono ostatnie – to musimy przedostać się przez tę walkę. Wygląda na to, że kiepsko sobie radzą. Zachowaj czujność i idź za mną, gdyby coś leciało w naszym lub ich kierunku, to to rozprosz, ale nie możemy stracić tutaj zbyt wiele czasu.
Mówił głosem oschłym, nieco za bardzo wypranym z emocji jak na przyjaznego i ciepłego Alastora, który był dla swoich przyjaciół oparciem. Normalnie by nie zreflektował – bo to nie był czas i miejsce – okoliczności (mając tu na myśli bycie wciąż upojonym magią tego cholernego święta) przypomniały mu jednak, że zarówno on i ona byli ludźmi, a jej nie szkolono do działań pod taką presją.
- Trzymasz się? – Zapytał więc, zanim pociągnął ją dalej, w głąb wiru tejże walki, gdzie jeden z najsilniejszych czarnoksiężników na polanie atakował jej kuzyna raz za razem, a Erik najwyraźniej nie potrafił się przed tym obronić.
- Jeżeli chcemy zgasić kolejne światło – w końcu nie mógł wiedzieć, że jest ono ostatnie – to musimy przedostać się przez tę walkę. Wygląda na to, że kiepsko sobie radzą. Zachowaj czujność i idź za mną, gdyby coś leciało w naszym lub ich kierunku, to to rozprosz, ale nie możemy stracić tutaj zbyt wiele czasu.
Mówił głosem oschłym, nieco za bardzo wypranym z emocji jak na przyjaznego i ciepłego Alastora, który był dla swoich przyjaciół oparciem. Normalnie by nie zreflektował – bo to nie był czas i miejsce – okoliczności (mając tu na myśli bycie wciąż upojonym magią tego cholernego święta) przypomniały mu jednak, że zarówno on i ona byli ludźmi, a jej nie szkolono do działań pod taką presją.
- Trzymasz się? – Zapytał więc, zanim pociągnął ją dalej, w głąb wiru tejże walki, gdzie jeden z najsilniejszych czarnoksiężników na polanie atakował jej kuzyna raz za razem, a Erik najwyraźniej nie potrafił się przed tym obronić.
fear is the mind-killer.