• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria

[08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#8
08.05.2023, 12:37  ✶  

- Dobra, bez tego jednego elementu. - Przechylił głowę na boki, odbiegając spojrzeniem na chwileczkę na zasłonięte szafki w zastanowieniu. Takim bardzo krótkim zastanowieniu, bo miała rację, że tego jednego elementu nie planował. W zasadzie to... - Nie żebym planował. Ale wygrane rzadko bywają okupione pyłkiem na kurteczce. - Przymknął oczy w uśmiechu, takim cwaniackim. Lubił wygrywać. Kto nie lubił? Lubił jak ludzie gięli się pod jego rękoma, bo dawało to poczucie kontroli nad sobą i swoim otoczeniem. Czy zdawał sobie sprawę z tego, że to było złe? Jak najbardziej. Czy mu to przeszkadzało? Jak najbardziej nie. Przemoc po prostu rozwiązywała bardzo wiele problemów. A śmierć - jeszcze więcej. Lecz tak, stety czy niestety Sauriel nie dorastał jeszcze w pełni do oczekiwań ojca, a sam spoglądał na to jako nieodłączny element życia. Że ludzie są nieźli w czarach i kiedy mierzysz się z wiedźmami i czarownikami to marne masz szanse na to, żeby wyjść z tego bez szwanku. Więc nie mydlił tutaj oczu ani samemu sobie, ani jej. Tak będzie - czy Victoria tego chciała czy nie i niezależnie też od tego, jak jemu samemu się to podobało. Pieniądze, niestety, nie rozwiązywały wszystkiego. Nie wystarczyły, żeby zaczął wieść dostatnie i porządne życie.

- Co ci się śniło? - Sny bywały bardzo ciekawe i chociaż Sauriel nie był ekspertem w dziedzinie wróżbiarstwa ani nie był żadnym znawcą symboli i znaków na niebie czy w snach, to często go to ciekawiło. Jak to działało - przewidywanie przyszłości, albo co mogły znaczyć dane sny. I czy w ogóle coś znaczyły, bo często były bzdurną plątaniną albo epickimi przygodami stworzonymi przez mózg. Machnął lekko ręką na to jej "niemożliwe, bo nie pija wódki". Cokolwiek tam piła.

- Ooo, no powtórz to jeszcze kilka razy to wezmę sobie do serca. - Wyciągnął w górę kącik ust, odpowiadając na to, że jego życzenie było dla niej rozkazem. - Uważaj, bo zacznę się znowu kreatywnie wysilać. I naprawdę skończymy w końcu na Big Benie. W sumie tam mnie jeszcze nie było. - Ostatnie pytanie powiedział tak, jakby olśniła go ta myśl - i uznał ją za naprawdę dobrą. To też miało odzwierciedlenie w jego minie - że widać było, że wizja wdrapania się na sam szczyt Big Bena stała się dla niego bardzo atrakcyjna.

- Trzeba. Boli jak sam skurwysyn. - Trochę się zaśmiał patrząc na nią z takim "no co ty, co za pomysł..." Co za pomysł, że mogłoby to tak sobie... zostać i tkwić. Ale spoważniał trochę, jak zobaczył jej minę. - Nie będę kontynuował. - Stwierdził, że zamknięcie jadaczki będzie o wiele skuteczniejszym sposobem na to, żeby uspokoić Airan. Przynajmniej z tym tematem. - Zazwyczaj muszę sam zadbać o własną dupę, a na pewno nie ma co liczyć na takie luksusy co wczoraj, więc tak. Jest za co. Szczególnie, że nie lubię dziękować. - Dodał ostatnie trochę chmurnie. Nie lubił, rzadko wdzięczność odczuwał, ale tutaj tak - naprawdę wdzięczny był. - Ja też. - Uśmiechnął się już tak trochę bardziej... ciepło. Na to, jak powiedziała, ze przynajmniej ona się cieszy. - Staram się jak mogę, Różyczko. - To było kłamstwo.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (3751), Victoria Lestrange (3828)




Wiadomości w tym wątku
[08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.05.2023, 14:57
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 05.05.2023, 16:46
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.05.2023, 17:52
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 05.05.2023, 23:58
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 06.05.2023, 01:55
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 06.05.2023, 21:45
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.05.2023, 01:00
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 08.05.2023, 12:37
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 08.05.2023, 20:12
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 10.05.2023, 13:28
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 10.05.2023, 20:11
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 12.05.2023, 15:48
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 12.05.2023, 21:06
RE: [08.04.1972] Mieszkanie Victorii | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 17.05.2023, 15:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa