13.05.2023, 21:46 ✶
Zatrzymał się. Po kilku krokach zatrzymał się, czując jak głód wstrząsa posadami jego jestestwa. I przede wszystkim czując, jak rzadko goszczący w jego sercu strach wpełza do umysłu. Zatruwa ciemnymi mackami i nakazuje w swojej pierwotności zawrócić z podjętego kursu. Człowiek boi się tego, czego nie rozumie. Wampiry również. Nie miał pojęcia, z czym ma do czynienia, ale nawet jego poruszył widok wysuszonych wzrok. Bo był inny, nieznany. Trup ciągle ciepły, powinien jeszcze drżeć, ale on był jak wiórek. Jak dobrze zakonserwowane zwłoki.
Sauriel nie zamierzał czekać na cud ani na dalsze akcje tych stworzeń, których nawet nie dostrzegał. Użył przygotowanego świstoklika i teleportował się w wyznaczone miejsce.
Koniec sesji
![[Obrazek: klt4M5W.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=klt4M5W.gif)
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.