• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick

[1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#4
04.06.2023, 21:26  ✶  
Z całej tej gamy emocji, jaką prezentował na swojej twarzy Patrick, Alastor wyciągał naprawdę niewiele. Owszem, był starszy, może i miał nieco więcej oleju w głowie niż się tego po nim spodziewano, ale nie był szczególnie wnikliwym obserwatorem. Nie można mu było jednak odmówić tego, że bardzo sprawnie reagował na ruch – błyskawicznie zauważył, jak w oddali przez korytarz przemyka jakaś sylwetka i momentalnie odwrócił w tamtym kierunku swoje spojrzenie. To była jakaś puchonka, wyjątkowo niska i cicha, przemknęła w stronę schodów nawet szybciej, niż Moody zdążył się do niej uśmiechnąć.

- Pewnie zalejemy wtedy całe piętro, a ja już mam szlaban u psorki. Może ducha da się trafić kijem? Ja go grzmotnę jak tłuczka, a ty zanurkujesz w kabinie – odpowiedział Moody głośno, ukazując tym samym, że wcale nie bał się konsekwencji własnych czynów, a dodatkowo niekoniecznie przejmował się tym, że Patrick był jakiś taki… ciuchutki…? No bo czemu niby mieli być cicho?

Gdyby mu to wyraźnie zasugerować, nakreślić tę myśl w pustym czerepie chłopaka, którego interesowały wyłącznie gitary, miotły i ładne dziewczyny, to by się pewnie przymknął i pozwolił Patrickowi na zachowanie dyskrecji, ale tak wpaść na to sam tu i teraz? To zdecydowanie nie ten adres. To był istny cud, że nie wypytał go jeszcze o te wszystkie rzeczy plączące mu się po głowie. Nie chodziło tu o to, że Alastor był głupi. Był po prostu zdecydowanie zbyt odważny. Nie, to już nawet nie była odwaga – to, co sobą reprezentował, było brawurą.

- No jasne, że bym się spisał – odpowiedział od razu – ale szybkich wśród Gryfonów nie brakuje, a tylko ja mam tyle krzepy w łapie, żeby się nie zmachać odbijając piłkę w trybuny Ślizgonów – oczywiście żartował. Gdzieżby go brać na poważnie... Zdarzyło mu się to co prawda raz, ale niebiosa mu świadkiem, że celował w czoło Malfoya.

Nie podzielał obaw i lęków Stewarda – wejście do damskiej ubikacji nie było najgorszym, co zrobił w tym semestrze, a wątpił w to, żeby mu za taką głupotę zakazali grania w piłkę.

Kiedy on sprawdzał kabiny, Moody przeszedł się po łazience. Obszedł ten podejrzanie bogato zdobiony zlew (Dlaczego w męskiej takiego nie było? Czy to jakaś sugestia?), porozglądał się po pustej przestrzeni, próbując wyczaić, gdzie się ten cholerny poltergeist skrył. No bo skoro zostawił tutaj jakąś gąbkę, skoro zastawił pułapkę, to się ich na pewno spodziewał i chciał uprzykrzyć Stewardowi życie jeszcze bardziej. Oczywiście... O ile istniał... Bo wciąż pozostawała w jego głowie teoria, że Patrick to zmyślił.

- Może my się tu skradamy, a on te rysunki rozwiesił w hol–

Urwał, słysząc zirytowane warknięcie Jęczącej Marty. Prawdę mówiąc, Moody nigdy nie miał okazji z nią porozmawiać, ani nawet dłużej porozmawiać o niej. Zdawała się być jakąś legendą wśród damskiej części dormitorium Gryfonów, ale nigdy nie zainteresowała go na tyle, żeby się tutaj wybrał. Zaciekawiony wyjrzał więc zza winkla, niewzruszony jej krzykiem, zmierzył ją od stóp do głów i dopiero wtedy odkaszlnął, bo dotarło do niego znaczenie tych słów i fakt, że Marta siedziała właśnie na ubikacji...?

- Wybacz – odparł – nie wiedziałem, że duchy też srają.

Uniósł ręce, w tym tą, w której trzymał pałkę, w obronnym geście, ale z takiego tekstu pewnie byłoby mu wybrnąć naprawdę ciężko.

- Tego szukamy? – Dźgnął Stewarda łokciem w bok, próbując wywołać w nim jakąkolwiek reakcję. Na krótki moment zapomniał o tym całym Irytku.


fear is the mind-killer.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (1021), Patrick Steward (1604)




Wiadomości w tym wątku
[1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Patrick Steward - 16.11.2022, 03:56
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Alastor Moody - 13.12.2022, 01:24
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Patrick Steward - 14.12.2022, 00:15
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Alastor Moody - 04.06.2023, 21:26
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Patrick Steward - 22.06.2023, 23:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa