• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia

[Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#15
06.06.2023, 21:12  ✶  
Cynthia starała się nad tym nie myśleć, przynajmniej dopóki nie wpływało to na rozwój jej kariery. Ojciec wychował ją w taki, a nie inny sposób i również nie rozumiała, dlaczego magiczna instytucja u władzy tak bała się tego, że mugole się dowiedzą o istnieniu świata czarodziejów. Jaką mieli szansę z magią? Dlaczego to czarodzieje chowali przysłowiową głowę w piasek, drżeli na myśl o wydaniu sekretu? Dodatkowo świat ludzi niemagicznych pozostawiał wiele do życzenia we wszystkich płaszczyznach życia, poza może gotowaniem oraz trunkami, bo w tym byli naprawdę nieźli. Nie umie rządzić, nie umieli budować, nie umieli doceniać i nie umieli współpracować.
Jasnowłosa tylko pozornie zlewała się z tłumem przedstawicielek Londyńskiej śmietanki panien z dobrych lub względnie dobrych rodów. Wyglądała, owszem przyzwoicie, ale miała w głowie znacznie więcej. Znała się też na ludziach, była wybitnie dobra w kłamstwie oraz kokieterii, nic więc dziwnego, że Louvaina mogło jej zachowanie oraz wybory zaskoczyć. Nie był przyzwyczajony, a właściwie nie znał Cynthii, która była pod wpływem czegokolwiek, a do tego całkiem pozbawiona masek. Nawet jeśli on ją tu sprowadził, zasugerował odpowiednie środki, to nie znaczyło wcale, że odda mu kontrolę nad sytuacją, że nie będzie w żaden sposób go sprawdzała. Dokładnie obserwowała, wyciągała wnioski i starała się dowiedzieć o czarnowłosym więcej, niż chciał jej pokazać. Owszem, podsunęła mu szlamę — raz, że ją irytowała, a dwa — była ciekawa, co z nią zrobi. Sugerowała, że bywał tu wcześniej, a do tego błękitnooka wiedziała, że nie stronił nigdy od towarzystwa kobiet. Czyżby nie przeszkadzało mu pochodzenie, jeśli była dość ładna? Wstała więc z uśmiechem, niewinnym i uroczym, uwieńczonym posłanym mu spojrzeniem spod wachlarza czarnych rzęs.
Nie odeszła daleko, na tyle, aby obserwować i napić się zamówionego w barze drinka, przy okazji może spławić jakiegoś pijanego kobieciarza, posyłając mu spojrzenie z góry, wypełnione pogardą i chłodem. Odrobinę straszne, zwłaszcza gdy oczy jej tak błyszczały od zażytych przez nich środków. Dopijała trunek, gdy włączyły się zraszacze. Przymknęła oczy, odchylając głowę do tyłu, pozwalając, aby krople spłynęły po skórze, zostawiając za sobą gęsią skórkę, aby ubranie leniwie przyklejało się do ciała, podobnie jak jasne pasma włosów. To było orzeźwiające. Panujący dookoła popłoch i harmider zupełnie jej nie wadził, mugole w panice próbujący opuścić lokal nie robili na niej wrażenia. Los chciał, że zerknęła na bok, gdy Louvain potraktował kopnięciem stojącego obok mugola, co sprawiło, że z zaciekawieniem rozchyliła usta, przesuwając spojrzeniem po jego sylwetce i po trzymanej przez niego szlamie, która przypominała jedynie marionetkę. Niezależnie od tego, ile by wypiła i co by wzięła, miała wykształcenie uzdrowicielskie oraz długi staż w szpitalu, oraz kostnicach. Kukiełka oberwała czymś więcej.. Czyżby jej Drogi przyjaciel stracił cierpliwość i potraktował ją zaklęciem niewybaczalnym? Pokręciła głową z rozbawieniem, zwilżając usta językiem, aby pozbyć się z nich resztek drinka. Przesunęła plecak na ramię, odwracając się przodem do niego na stołku, który zajmowała. Miała wrażenie, że chociaż cały lokal gnał i pędził, ich czas i ich rzeczywistość trwała w zupełnie inny sposób, w innym tempie. Nie była pewna, czy to efekt zażytych środków, ekscytacji, czy może jakichś kłębiących się w niej emocji sprawiał, że odniosła wrażenie tkwienia w jednym, konkretnym momencie dłużej, niż było w rzeczywistości. Po prostu na niego patrzyła, odważnie wychodząc naprzeciw czarnym niczym onyksy oczom, obserwując snujące się po jego twarzy krople wody, leniwie spływające po szyi. Nie powinna była brnąć w to dalej, doskonale wiedziała.
Jej dłoń zacisnęła się na tej, którą wysunął Lestrange i przysunęła się do niego, zerkając jedynie przelotnie na Louise — z jakąś odrazą, ale i iskrą, której sama nie umiałaby nazwać.
- Nie znudziła Ci się zabawa? - zapytała najpierw, odchylając nieco głowę, aby spojrzeć na niego bezpośrednio, podczas gdy wolną dłoń oparła o jego tors, czując pod palcami mokry materiał koszuli. Woda leciała i leciała z sufitu, a Ci głupcy nadal nie zauważyli, że żadnego pożaru przecież nie było. - Pamiętasz starą szopę na końcu terenów posiadłości mojego ojca? Zabierz nas tam.
Poinstruowała go tylko krótko, a kąciki ust drgnęły jej subtelnie, unosząc się leniwie ku górze. Nie mogło być przecież tak, że tylko on zdradzi jej swoje sekrety, ale nie znaczyło to też, że Cynthia mu odpuści i że prędzej czy później, nie zada mu kilku pytań. Najpewniej niewygodnych. Skoro jednak zdecydował się z nią na ten rodzaj szczerości, co mogło stanąć na przeszkodzie?

Postacie opuszczają sesję
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (5609), Louvain Lestrange (3999)




Wiadomości w tym wątku
[Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 24.04.2023, 22:28
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 03.05.2023, 23:35
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 04.05.2023, 00:18
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 07.05.2023, 22:05
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 07.05.2023, 23:07
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 11.05.2023, 12:19
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 12.05.2023, 00:31
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 18.05.2023, 21:24
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 21.05.2023, 23:21
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 22.05.2023, 09:39
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 22.05.2023, 23:06
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 25.05.2023, 19:26
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 28.05.2023, 00:46
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Louvain Lestrange - 04.06.2023, 22:30
RE: [Listopad 1970, Londyn] Pragnienia |Louvain X Cynthia - przez Cynthia Flint - 06.06.2023, 21:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa