07.06.2023, 18:37 ✶
Moody znał swoją kuzynkę nie od wczoraj. I jasne, że się o nią martwił, bo kto by się o swoją rodzinę nie martwił, ale był jej partnerem przy pracy tyle razy, aby być pewnym jednego - była zawsze o kilka kroków przed innymi, a swoje działania wykonywała z rozwagą i chłodną kalkulacją, jaka nie była dana nawet jemu. Może dlatego, kiedy rzucał się w stronę tego wiru wiatru, aby przedrzeć się na drugą stronę, w jego myślach nie dominowała chęć pomocy Harper - chciał pomóc Heather, chciał uchronić ją przed konsekwencjami takiej brawury. Kiedy do tego działania dołączali się inni, zaklął w sposób, zapewne przy tym chaosie niesłyszalny, bo pod nosem. Biegł tak, aby ulokować się obok Wood i zaoferować jej oparcie w swojej osobie, ewentualnie osłonić ją przed czymś, co mogło lecieć w ich kierunku.
Jego myśli były skupione na prawdopodobnej pułapce natury, w jakiej się znaleźli. A może nie natury? Może to był tak silny efekt zajęcia - nie wiedział, ale trochę też tego nie podejrzewał, bo chociaż widział już inkantacje o wiele silniejsze od tych, jakie wchodziły w zakres jego możliwości, nigdy nie był świadkiem czegoś takiego. Umysł skupił mu się wokół potencjalnych kryjówek, do których mógłby ją zaciągnąć, żeby mogli przetrwać, jeżeli ten wiatr nasili się jeszcze bardziej.
- Jeżeli coś będzie leciało w twoim kierunku, to skul się - powiedział, zaciskając dłoń na swojej różdżce. Dla pewności spróbował rzucić wokół dwójki Śmierciożerców zaklęcie, które skutecznie utrudni im rzucenie czegokolwiek w stronę Heather.
Jego myśli były skupione na prawdopodobnej pułapce natury, w jakiej się znaleźli. A może nie natury? Może to był tak silny efekt zajęcia - nie wiedział, ale trochę też tego nie podejrzewał, bo chociaż widział już inkantacje o wiele silniejsze od tych, jakie wchodziły w zakres jego możliwości, nigdy nie był świadkiem czegoś takiego. Umysł skupił mu się wokół potencjalnych kryjówek, do których mógłby ją zaciągnąć, żeby mogli przetrwać, jeżeli ten wiatr nasili się jeszcze bardziej.
- Jeżeli coś będzie leciało w twoim kierunku, to skul się - powiedział, zaciskając dłoń na swojej różdżce. Dla pewności spróbował rzucić wokół dwójki Śmierciożerców zaklęcie, które skutecznie utrudni im rzucenie czegokolwiek w stronę Heather.
Rzut PO 1d100 - 63
Sukces!
Sukces!
fear is the mind-killer.