15.06.2023, 17:52 ✶
Seb, Taversowie zachowują świadomość.
Dani, jest taka możliwość, efektu można spodziewać się takiego jak przy wszystkich, ale jeżeli zmodyfikujesz im wspomnienie na coś, co nie jest tak samo intensywne jak reszta wspomnień, to taka osoba pewnie zacznie coś podejrzewać.
> Wyczuwanie zdrady "partnera" - jeśli postać "normalnie" (będąc z kimś w związku) uważałaby coś za zdradę i robi to jej partner z Beltane, ale oni nie są w związku, tylko się przyjaźnią (i postać zasadniczo uważa, że nie ma prawa czegokolwiek oczekiwać) - to wyczuje (bo łączy ich ta nić beltanowa), czy nie (bo są przyjaciółmi, nie parą)? I będzie wymiotować kwiatami, czy nie? Czy może to zależy od widzi mi się postaci?
Postać nawet zdając sobie sprawę z tego, że druga osoba jest jej przyjacielem i nawet mimo rytuału nim pozostanie, tak czy siak odczuje to dziwaczne uczucie związane ze zdradą, jeżeli uznałaby to za zdradę, będąc z tą osobą w związku, ponieważ jest zwyczajnie w podsiany magią sposób zazdrosna. Zażalenia można składać do... nie wiadomo do kogo, może do Pani Księżyca?
Rozwijając to dla pewności: Z założenia ten rytuał nieco miesza w waszej „przyjaźni” - wasze postacie chcą być ze sobą na tyle blisko, na ile pozwala im na to ich natura. "Euforia po tym, jak wasz wybranek wniósł wianek na szczyt pala, już minęła, ale pozytywne emocje z tym związane wciąż utrzymują się w waszych postaciach." Cofnijcie się do Beltane i zerknijcie raz jeszcze na wyniki rzutu kością na wrzucenie wianka na pal. Z mojego założenia, wasze postacie powinny być o siebie tak zazdrosne, jak zazdrosne byłyby o swojego stałego partnera, bo ich myśli płyną w tym kierunku mimowolnie, niezależnie od ich statusu w związku. Z zaznaczeniem, że rytuał Beltane nie działa tak obłąkańczo jak amortencja, po prostu wszyscy czujemy się teraz jak takie świeżo zakochane nastolatki, ale wciąż zachowujemy rozum - jeżeli ktoś wrzucił na pal wianek innej kobiecie i nigdy by świadomie żony nie zdradził, to teraz pewnie pobiegnie do klątwołamacza, jeżeli ktoś czuje, że ten związek go złamie, zniszczy, nigdy się nie ziści, bo łączy was tylko przyjaźń - też będzie chciał (i może!) się od tego uwolnić (no, chyba że jako gracze chcecie zagrać wokół takiej „pułapki”, ale to już wasza decyzja oczywiście, do niczego takiego nigdy bym waszych postaci nie zmusiła
). Limity waszych postaci, jej odczucia, przemyślenia, to co ona w ogóle uważa za bliskość i posiadanie partnera i tak dalej, to tylko i wyłącznie wasza decyzja, nie zamierzam się w to jako mistrz gry mieszać i możecie tutaj decydować dowolnie.
Dani, jest taka możliwość, efektu można spodziewać się takiego jak przy wszystkich, ale jeżeli zmodyfikujesz im wspomnienie na coś, co nie jest tak samo intensywne jak reszta wspomnień, to taka osoba pewnie zacznie coś podejrzewać.

> Wyczuwanie zdrady "partnera" - jeśli postać "normalnie" (będąc z kimś w związku) uważałaby coś za zdradę i robi to jej partner z Beltane, ale oni nie są w związku, tylko się przyjaźnią (i postać zasadniczo uważa, że nie ma prawa czegokolwiek oczekiwać) - to wyczuje (bo łączy ich ta nić beltanowa), czy nie (bo są przyjaciółmi, nie parą)? I będzie wymiotować kwiatami, czy nie? Czy może to zależy od widzi mi się postaci?
Postać nawet zdając sobie sprawę z tego, że druga osoba jest jej przyjacielem i nawet mimo rytuału nim pozostanie, tak czy siak odczuje to dziwaczne uczucie związane ze zdradą, jeżeli uznałaby to za zdradę, będąc z tą osobą w związku, ponieważ jest zwyczajnie w podsiany magią sposób zazdrosna. Zażalenia można składać do... nie wiadomo do kogo, może do Pani Księżyca?
Rozwijając to dla pewności: Z założenia ten rytuał nieco miesza w waszej „przyjaźni” - wasze postacie chcą być ze sobą na tyle blisko, na ile pozwala im na to ich natura. "Euforia po tym, jak wasz wybranek wniósł wianek na szczyt pala, już minęła, ale pozytywne emocje z tym związane wciąż utrzymują się w waszych postaciach." Cofnijcie się do Beltane i zerknijcie raz jeszcze na wyniki rzutu kością na wrzucenie wianka na pal. Z mojego założenia, wasze postacie powinny być o siebie tak zazdrosne, jak zazdrosne byłyby o swojego stałego partnera, bo ich myśli płyną w tym kierunku mimowolnie, niezależnie od ich statusu w związku. Z zaznaczeniem, że rytuał Beltane nie działa tak obłąkańczo jak amortencja, po prostu wszyscy czujemy się teraz jak takie świeżo zakochane nastolatki, ale wciąż zachowujemy rozum - jeżeli ktoś wrzucił na pal wianek innej kobiecie i nigdy by świadomie żony nie zdradził, to teraz pewnie pobiegnie do klątwołamacza, jeżeli ktoś czuje, że ten związek go złamie, zniszczy, nigdy się nie ziści, bo łączy was tylko przyjaźń - też będzie chciał (i może!) się od tego uwolnić (no, chyba że jako gracze chcecie zagrać wokół takiej „pułapki”, ale to już wasza decyzja oczywiście, do niczego takiego nigdy bym waszych postaci nie zmusiła
). Limity waszych postaci, jej odczucia, przemyślenia, to co ona w ogóle uważa za bliskość i posiadanie partnera i tak dalej, to tylko i wyłącznie wasza decyzja, nie zamierzam się w to jako mistrz gry mieszać i możecie tutaj decydować dowolnie.fear is the mind-killer.