• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel

[1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#6
16.08.2023, 10:44  ✶  

Przez lata zmieniło się wiele rzeczy. Sauriel się zmienił. Mimo tego, że był niepewny wobec ludzi, niekoniecznie potrafił się odnaleźć w towarzystwie, więc trzymał na uboczu, mimo że był cichy to nie był na pewno typem dziecka, które pozwalało sobie wejść na głowę. I to wyszło bardzo szybko. Jego agresywne zachowania, kiedy wydawało się komuś, że może jak najbardziej ponaśmiewać się z Czarnego Kota. A potem lądował na ziemi z obitą twarzą, żeby potem Sauriel wylądował na dywaniku u potwornego woźnego, który na skórze dzieci potrafił pozostawiać blizny. Zebrał ich z Hogwartu całkiem pokaźną kolekcję. Tak to się jakoś rozwijało. Jakoś leciało. Na gorsze - tak by raczej powiedzieli o Saurielu jego koledzy z rocznika, czy ci, z którymi miał styczność. Pod czarne, nigdy nieuczesane równo włosy wpełzało przekonanie, że jeśli sobie miejsca nie wywalczysz to nie będziesz miał żadnego. To się tyczyło ludzi. Co zaś tyczyło się duchów...

Rookwood duchów nie lubił i z biegiem lat nie lubił ich tylko bardziej. Zimne, martwe, brr. Nie to, że się ich bał, ale im nie mógł przyłożyć, jeśli coś mu się nie podobało. Ich się nie dało zastraszyć, jeśli chciał mieć święty spokój. One się nie bały - tak uważał. Chodziły zawsze swoimi ścieżkami, robiły to, co chciały i co im się żywnie podobało. Granice? Respektowanie kogoś czy czegoś? ha... Może niektóre z nich. Nie zadawał się z nimi jednak na tyle blisko, żeby to odczuć. Co najwyżej słyszał, że z tym się da o tym pogadać, a z tym o tamtym, ale to prawie jak gadanie z portretami. W głowie Sauriela duchy były upierdliwe i najlepiej było je zostawić w spokoju, tak samo jak i portrety. O zgrozo, to były te rodzaje magii, które rozsadzały jego mózg. Nie, nie i jeszcze raz nie. Niech sobie wszyscy wokół z nimi gadają, dogadują się, szanują je albo zachwycają, jakie to historie mieli do opowiedzenia.

Marta, z nich wszystkich, była najzabawniejsza.

Doskonale wpasowywała się w dojrzewającą filozofię Sauriela o tym, że duchy nie istnieją. Że możesz obok nich przechodzić i zupełnie się nimi nie przejmować, to one nie będą przejmować się tobą. A w końcu w przemykaniu między cieniami był bardzo dobry. To była kolejna rzecz, która dojrzewała. Oprócz tych dwóch spotkań za bycia knypkiem nie miał z nią żadnych innych. Nie chciał o niej słuchać, kpił sobie z tych wstydliwych historii, że jest podglądaczką i machał ręką, jak ktoś chciał o niej podjąć temat. Jak to w większości przypadków - po prostu go to nie interesowało. Przynajmniej wtedy. Bo jeśli tematem się zainteresujesz to należało przyznać, że to, co udawałeś, że nie istnieje, stawało się całkowicie realne... prawda? Tak się chyba lepiej żyło wszystkim - mijając się. I jakoś z Martą też się mijał i nie gościła w jego myślach. Ani kiedy czas miał i zastanawiał się nad sensem życia i śmierci, ani wtedy, kiedy chodził pod prysznic. Tego dnia również nie sądził, że może być podglądany.

Woda była często przyjemna. Pomagała zmyć z siebie dzień, ale pomagała też ukoić myśli. Przyjemnie smagała rozgrzane tego dnia od słońca ciało, po długim wylegiwaniu się na błoniach. Studziła myśli, rozpalone. Chłodziła nabitego siniaka po szarpaninie. Kiedy byli tutaj inni to lepiej było szybko się umyć i wracać do dormitorium. Ale teraz? Przy tej pustce? Powinien przychodzić tak częściej - wcześniej, kiedy jeszcze nikogo nie goni do szykowania się na kolejny dzień. W drugim wymiarze - później, kiedy już groziło, że woźny będzie się za tobą uganiać. I nie mąciła jego myśli wizja, że ktoś go będzie podglądał. Że czyjeś oczy go właśnie śledziły, kiedy opierał się o zimne kafle. Gdy przesuwał dłonią po włosach czarnych jak noc, żeby je zaczesać do tyłu. Gdy napinały się jego mięśnie, kiedy się wyprostował, żeby zmienić swoją pozycję i oprzeć ciężar ciała na drugiej nodze. Sięgnąć po mydło, które pianą przysłoniło jego opaloną lekko od słońca skórę. Czyje to było błogosławieństwo? Jego? Jej? Pewnie jej. Że mogła popatrzeć.

Zmroziło go całkowicie, kiedy niewidzialna ręka przeszła przez jego ciało i naprężył się jak struna. Ale kiedy się obrócił - nikogo już tam nie było. Tylko cień, który umknął i pozostawił po sobie ten obrzydliwy chłód. Już wtedy Sauriel zaczynał krzywić się tak, jak krzywił się po dziś dzień. Tylko wtedy... wtedy było jeszcze to w minimalnej ilości.

Bardzo szybko dokończył resztę prysznica i owinął się tym samym ręcznikiem, który chciała dotykać Marta, zanim wyszedł z łazienki.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Norvel Twonk (1871), Sauriel Rookwood (2506)




Wiadomości w tym wątku
[1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Norvel Twonk - 08.05.2023, 19:55
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 29.07.2023, 15:50
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Norvel Twonk - 04.08.2023, 23:39
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 10.08.2023, 11:43
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Norvel Twonk - 15.08.2023, 16:46
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 16.08.2023, 10:44
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Norvel Twonk - 19.08.2023, 00:41
RE: [1959-1967, Hogwart] Lubię na ciebie patrzeć - Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 20.08.2023, 10:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa