1. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
2. Pierwsza pełna sesja: link
3. Druga pełna sesja: link
4. Trzecia pełna sesja: link
5. Linki do postów w osi czasu: kalendarz, kwartał wiosenny
Rozpoznawalność:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: "Czarny kot, który przynosi nieszczęście."
Jest popularność dobra i ta, której nie chcemy. Popularność Sauriela zalicza się zdecydowanie do tego drugiego. Wokół niego zawsze tworzy się jakieś zamieszanie, albo i on je tworzy celowo, dlatego ta sława ciągle krąży, głównie na Nokturnie, wśród półświatka. Nie zgasła w czarodziejskim świecie tylko dlatego, że jest narzeczonym Zimnej i pozostał na ustach ludzi jako "ten buntownik i jego Zimna narzeczona" - i za buntownika uchodzi. U Śmierciożerców ma opinię moze i klauna, ale i skutecznego egzekutora. Nie sprzeciwia się rodzinie i Czarnemu Panu i robi, co mu nakazują. Paroma mordobiciami, zamiast walczyć na czary, przysporzył sobie opinię agresywnego i nieprzewidywalnego.
Poziom spaczenia:
1. podniesienie
2. Uzasadnienie: Brutalne morderstwo na Beltane przelało szalę całej serii morderstw, jakich się Sauriel dopuszczał w czasie ostatnim. Sprawia mu to frajdę, przyjemność, dobrze się bawi, a niekiedy ponosi go niemal jak artystę w procesie twórczym.
Zmiany w statystykach:
1. dodanie kropki w Percepcje - umiłowanie do krzątania się po podejrzanych miejscach oraz jego praca wymusiła na nim zachowywanie czujności, które doprowadził niemal do paranoi. W każdym razie - mocno wytęża wzrok, słuch i węch. (wartość 300 pd)
Zmiany w przewagach i zawadach:
1. dodanie przewagi <Znajomość półświatka> - od dawna Sauriel wiąże swoje życie z Nokturnem, a wiosną tak się złożyło, że już z niego prawie nie wychodzi. Darował sobie dla własnej wygody próby dopasowania się do świata czystokrwistych i wolał obrócić się w stronę półświatka, co poskutkowało różnymi znajomościami i możliwościami do poznania tamtejszego terytorium.
Opis do Karty Postaci:
[Przewaga="Znajomość półświatka (I)"]Sauriela życie skupia się na Nokturnie. To tam się szlaja, tam poznaje ludzi, tam nawiązuje przyjaźnie, znajomości i kontakty. Tam też więc wszystko załatwia i radzi sobie z codziennością.[/Przewaga]Opis do Karty Postaci:
[Zawada="Uparciuch (I)"]Sauriel nie ma problemu z przyjmowaniem rozkazów i wykonywaniem ich tak, jak sobie tego zażyczy zleceniodawca. Natomiast kiedy już coś robi, obmyślił plan działania i dostał wytyczne - lubi to robić po swojemu. Prowadzi to często do sytuacji niebezpiecznych, kiedy zamiast ze sobą kogoś wziąć do pomocy to idzie sam tylko po to, żeby nikt mu nie przeszkadzał i nie wchodził w drogę. Nie lubi się dostosowywać, niechętnie zmienia zdanie na jakiś temat. Próby przekonania go, żeby było inaczej niż on już postanowił zazwyczaj prowadzą go do wkurwienia się, w gorszym przypadku - nawet do rękoczynów.[/Zawada]Łączna suma przewag i zawad po zmianach: 9/9
Zamieszkanie: Little Hangleton
Znaki szczególne: całkowicie czarne oczy, spojrzenie mówiące, że zaraz cię zabije, zblazowana twarz, niemal biała karnacja,
Aktualizacja treści karty:
1. Poziom Spaczenia IV: Sauriel przestał już walczyć i bronić się przed tym, kim miał się stać. A przynajmniej kim świat oświadczył, że świat stać się miał. I nagle zrobiło się przyjemniej. Lepiej, łatwej. Ten mężczyzna jest dobrym kolegą do drinka, żeby potem bez żadnych skrupułów i z czystą przyjemnością rozbić czyjąś twarz na ścianie. Niekiedy potrafi zamienić mord w szaleńczą, artystyczną wizję, jeśli tylko jakiś diabełek na ramieniu podszepnie mu o tym słówko. Przekaz. Że ten akt powinien mieć przekaz.
2. Aktualne miejsce pracy: do usunięcia wzmianki o gitarze.
3. Rozpoznawalność IV: Jest popularność dobra i ta, której nie chcemy. Popularność Sauriela zalicza się zdecydowanie do tego drugiego. Wokół niego zawsze tworzy się jakieś zamieszanie, albo i on je tworzy celowo, dlatego ta sława ciągle krąży, głównie na Nokturnie, wśród półświatka. Nie zgasła w czarodziejskim świecie tylko dlatego, że jest narzeczonym Zimnej i pozostał na ustach ludzi jako "ten buntownik i jego Zimna narzeczona" - i za buntownika uchodzi. U Śmierciożerców ma opinię moze i klauna, ale i skutecznego egzekutora. Nie sprzeciwia się rodzinie i Czarnemu Panu i robi, co mu nakazują. Paroma mordobiciami, zamiast walczyć na czary, przysporzył sobie opinię agresywnego i nieprzewidywalnego.
Nowe wskazówki dla mistrzów:
Sauriel bardzo długo unikał tego, czego chcieli dla niego rodzice - dołączenia do Voldemorta. Przed pewnymi rzeczami jednak uciec jest niezwykle trudno i tak było w tym przypadku. Dobrze wie, co oznacza otwarte sprzeciwienie się. Pragnie dla siebie jednak innego życia - spokojnego. Pogodził się jednak ze swoim życiem i stanem rzeczy, w jakim się znalazł. Nadal ucieczka od rodziny i Śmierciożerców jest dla niego kusząca, ale już nie po to, żeby walczyć dla dobrych, a po to, żeby wyjechać do Meksyku i pić drinki nocą na plaży. Życie tej postaci zaczęło skupiać się na jej przyjemnościach, zaniknęło poczucie winy czy żale za grzechy. Planuje za to podjąć walkę ze swoim ojcem i oprawcą - wpływowym wrogiem, jakim jest Joseph.
Bardzo ostrym elementem jego życia jest Joseph. Egocentryczny, sadystyczny wampir, który stulecia znudzenia odbija sobie na czarnym kociaku. Lubi się z nim bawić - a przynajmniej według niego jest to zabawa. Testować, sprawdzać granice, zaciskać smycz, by zaraz ją poluźnić i sprawdzić, co się stanie. Sauriel marzy o tym, żeby uciąć mu głowę i sprawdzić, jak długo się będzie palić.
Sauriel to postać typu "człowiek wpierdol się liczy". Przemoc ma być wpisana w jego życiorys.
Czego jako autorka NIE LUBIĘ to robienie z postaci debila. I tyle, nie jestem bardzo wymagająca Heart
A tak poza tym to hail the edge lords.
![[Obrazek: klt4M5W.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=klt4M5W.gif)
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.