• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy?

[17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy?
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#8
22.09.2023, 17:48  ✶  

Fakt, Victoria potrafiła mówić głośno i wyraźnie o tym, czego chce i czego nie chce. On zaś czasami sam nie wiedział, czego chce. Nie wiedział, co mu się podoba, co nie do końca. Co jest opatrzone jakąś niepewnością i wolał tego unikać, a czego pragnie, tylko boi się zmiany. Gdyby usiadł, podumał, na pewno byłoby łatwiej... dla Victorii. Tylko wnioski wcale mogłyby się jej nie spodobać. To, co mogłaby usłyszeć, mogłoby się nie spodobać. To, jaki naprawdę Sauriel był - nic z tego by się jej nie spodobało. I wszystko to, co jej mówił, na temat wartości, jakie prezentuje - wtedy by się przekonała, że to wcale nie była przesada. I życie nie było taką piękną bajką, żeby wierzyć w wielką przemianę człowieka, bo były takie elementy, których naprawić się już nie dało. Nie możesz posklejać duszy. Owszem, mógłby niby nad sobą jakoś pracować, powstrzymywać się, ale to nie było osiągalne do stopnia, żeby był nawet nie dobrym, ale przeciętnym człowiekiem. To też nie tak, że nad niczym się nie zastanawiał. Czasami łapało go to napięcie, to wkurwienie, by pewne decyzje podjąć. Jak dotycząca tego, czy wampiryzm dało się odwrócić. Ale było mu to potrzebne? Czy aby na pewno było? Jakoś... kiedy tak się nad tym zastanowić to rozmywało swój sens. W zasadzie to życie było całkiem wygodne. To też nie tak, że zawsze był takich wesołych i pozytywnych myśli, że w sumie nie jest aż tak byle jak. Wczoraj świat został wygrany, dzisiaj był lekki, może i jutro ziemia lekką będzie? I to nie ta przy wiecznym spoczynku. Czasem miał dni, kiedy wszystko było chujowe. Sinusoida od czasu ich poznania się nie zmalała. Wręcz przeciwnie. Od czasu Beltane była o wiele większa. I coś się zmieniło, to prawda. I nie chodziło nawet o sam rytuał.

Skończył się w takim razie odzywać i tylko trochę przewrócił oczami, że akurat ją brało na poważne tematy. Tematy, na które on w sumie gadać za bardzo nie chciał. Ale dobra, niech będzie. Skoro miała potrzebę... ostatnio po prostu wszystko było poważne. Gdzie się nie obejrzysz tam ludzie płakali. Kuurwa, ile można? Jasne, niby rozumiał, dlaczego i skąd to wszystko się działo i to nie tak, że był obojętny na to, że Victorii była ciężko, a teraz chyba jeszcze ciężej po zerwaniu rytuału. Albo to jeszcze o coś innego chodziło. Nie wiedział. Kiedy zabrała swoją rękę to sięgnął po paczkę fajek, żeby zapalić jedną z nich. I wysunął pudełeczko w jej kierunku, proponując jedną.

- Udawania czego? Sory, ale jestem zbyt leniwą istotą na udawanie czegokolwiek. - No... to był akurat fakt. I był w to nawet kiepski. Choć... w zasadzie zadziwiająco łatwo było kłamać, kiedy kłamstwo stawało się jak oddychanie. To nie zaliczało się do aktualnego tematu podjętego. - Jak masz coś do powiedzenia to to powiedz. Nie będę cię ciągnął za język. - Bo tego też mu się nie chciało robić i było irytujące. A tutaj już widział, że była niezła zapowiedź i krążenie wokół tematu. Od delikatnego podpytania, bo nagle jakieś... dziwne wnioski o udawaniu czegoś, kiedy on powiedział jej wprost, co sądzi na ten temat. Może chodzi o małżeństwo? - Chodzi mi o to, że zachęcam do szerokiego wypowiedzenia się na temat oczekiwań i zażaleń. To ci powiem, co mogę spełnić, a czego nie. - Dodał, bo uznał, że za tamto może strzelić jakiegoś focha, czy poczuć się urażona. Albo jeszcze coś innego, za czym by nie był w stanie nadążyć. Eeech, a był taki ładny wieczór...



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (204), Sauriel Rookwood (4213), Victoria Lestrange (4575)




Wiadomości w tym wątku
[17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Victoria Lestrange - 20.09.2023, 23:06
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Sauriel Rookwood - 21.09.2023, 00:46
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Victoria Lestrange - 21.09.2023, 08:22
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Sauriel Rookwood - 21.09.2023, 20:52
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Victoria Lestrange - 21.09.2023, 21:41
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Sauriel Rookwood - 22.09.2023, 13:18
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Victoria Lestrange - 22.09.2023, 17:11
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Sauriel Rookwood - 22.09.2023, 17:48
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Victoria Lestrange - 22.09.2023, 19:15
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Sauriel Rookwood - 22.09.2023, 21:13
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Victoria Lestrange - 22.09.2023, 22:15
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Sauriel Rookwood - 23.09.2023, 14:02
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Victoria Lestrange - 23.09.2023, 14:46
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Pan Losu - 23.09.2023, 14:46
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Sauriel Rookwood - 23.09.2023, 15:46
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Victoria Lestrange - 23.09.2023, 16:32
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Sauriel Rookwood - 23.09.2023, 18:27
RE: [17 czerwca 1972] Kim dla siebie jesteśmy? - przez Victoria Lestrange - 23.09.2023, 19:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa