16.10.2023, 22:30 ✶
Od razu uniosłem ręce w górę. Niewinny przecież byłem, tylko tak pytałem, tylko zagajałem, bo ciekawy byłem, a też dziewczę ładne było, takie nietutejsze i samotne, i ogólnie miło by było poznać kogoś takiego jak ona, bo wyglądała przeuroczo, delikatnie i ciekawy byłem, co jej się tam roi pod kopułką. Na pewno dużo pięknych myśli, bo ktoś taki jak ona, to musiał być artystką. Choć patrząc na to ostre spojrzenie, to może jednak pracowała jako strażnik w więzieniu, a takie znajomości to też warto mieć.
- Ja mam dwadzieścia dwa lata i metr, i siedemdziesiąt cztery centymetry, i można powiedzieć, że nawet pięć, albo i siedem jak odpowiednio ułożę włosy - stwierdziłem, stojąc tak niezręcznie trochę i huśtając się na swoich piętach, ręce splotłem z tyłu i dalej ten uśmiech-uśmiech-uśmiech sympatyczny, a nie psychopatyczny promieniał mi na wargach. - A pytam, bo takie pytanie pojawiło mi się w głowie. To jakaś forma zagajenia? Lepiej tego nie analizować, jak i inne rzeczy... Ale jak mnie bliżej poznasz, to zrozumiesz. Każdy to wtedy rozumie, ale ogólnie to Leo jestem. Leo-Leo-Leo, pogromca nudy i naczelny włóczęga Nokturna - odparłem, przedstawiając się się i podskakując tak w miejscu by stanąć stabilnie na tych swoich nóżkach, a wszystko to dlatego by ukłonić się damie nisko, choć bardziej to przypominało dygnięcie i żałowałem, że nie miałem przy sobie kapelusza. Byłoby super.
- A wiem, że pytałaś o tego oprycha... Ale nie chciałem odpowiadać, bo czasami jestem oprychem. Na zamówienie - przyznałem się nieśmiało i odstąpiłem od niej na krok, żeby przypadkiem się nie bała. Ponownie pomachałem pustymi dłońmi, ale teraz ich nie unosiłem w górę, tylko tak pomachałem na boki. Serio byłem jak naćpany aniołek i teraz rozprostowywałem rękowe skrzydełka. Hehe.
- Czasami często bywam nadpobudliwy, ale jak każesz mi milczeć, to ja będę przez jakiś czas cicho. Póki się nie odezwę - stwierdziłem, wzruszając ramionami i wzdychając lekko. Pani była piękna. Niczym wróżka. Czy wróżki z dziecięcych bajek naprawdę istniały? A może była aniołem? Albo Aniołem Stróżem? Może moim, dlatego tak nieufnie na mnie patrzyła???
- Ja mam dwadzieścia dwa lata i metr, i siedemdziesiąt cztery centymetry, i można powiedzieć, że nawet pięć, albo i siedem jak odpowiednio ułożę włosy - stwierdziłem, stojąc tak niezręcznie trochę i huśtając się na swoich piętach, ręce splotłem z tyłu i dalej ten uśmiech-uśmiech-uśmiech sympatyczny, a nie psychopatyczny promieniał mi na wargach. - A pytam, bo takie pytanie pojawiło mi się w głowie. To jakaś forma zagajenia? Lepiej tego nie analizować, jak i inne rzeczy... Ale jak mnie bliżej poznasz, to zrozumiesz. Każdy to wtedy rozumie, ale ogólnie to Leo jestem. Leo-Leo-Leo, pogromca nudy i naczelny włóczęga Nokturna - odparłem, przedstawiając się się i podskakując tak w miejscu by stanąć stabilnie na tych swoich nóżkach, a wszystko to dlatego by ukłonić się damie nisko, choć bardziej to przypominało dygnięcie i żałowałem, że nie miałem przy sobie kapelusza. Byłoby super.
- A wiem, że pytałaś o tego oprycha... Ale nie chciałem odpowiadać, bo czasami jestem oprychem. Na zamówienie - przyznałem się nieśmiało i odstąpiłem od niej na krok, żeby przypadkiem się nie bała. Ponownie pomachałem pustymi dłońmi, ale teraz ich nie unosiłem w górę, tylko tak pomachałem na boki. Serio byłem jak naćpany aniołek i teraz rozprostowywałem rękowe skrzydełka. Hehe.
- Czasami często bywam nadpobudliwy, ale jak każesz mi milczeć, to ja będę przez jakiś czas cicho. Póki się nie odezwę - stwierdziłem, wzruszając ramionami i wzdychając lekko. Pani była piękna. Niczym wróżka. Czy wróżki z dziecięcych bajek naprawdę istniały? A może była aniołem? Albo Aniołem Stróżem? Może moim, dlatego tak nieufnie na mnie patrzyła???