• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
« Wstecz 1 2
[Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia

[Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#13
20.11.2023, 23:20  ✶  
Sen był marynarzom potrzebny, jej ojcu był potrzebny. Może nie borykał się z tak zaawansowanym stadium bezsenności, jak Cynthia, ale wciąż było to zalecenie lekarskie. Dobra córka musiała upewnić się, że ojciec się wyspał. Nie oznaczało to jednak, że dosypywała do herbaty środków nasennych każdemu. Rozbawiony uśmiech i błysk w niebieskich oczach mężczyzny sprawił, że posłała mu jedynie przeciągłe spojrzenie, jednocześnie zaskoczona brakiem zdziwienia i pretensji, ale również zadowoloną reakcją z humorem.

Jej ojciec był absolutnie przewidywalny, dało się z łatwością zyskać jego aprobatę i owinąć go sobie dookoła palców, zupełnie jak niewiasty robiły to z kosmykami włosów, gdy miały ochotę na odrobinę flirtu — niewinnego rzecz jasna, w okolicznej kawiarni. Na jego komentarz o papirologii, uśmiechnęła się pod nosem, maskując rozbawienie przetarciem kącika ust serwetką po skończonej misce zupy. Jej ojciec natomiast wbijał w niego spojrzenie uporczywie znad swojego posiłku, przytakując i słuchając o pracy, o której tak niewiele wiedział, a jeszcze chwilę temu, wydawała mu się mniej podobna do jego własnej. W głowie Flinta pojawiło się jednak przemyślenie na temat tego, że studiowanie map i wyznaczanie odpowiednich tras, a także dopracowywanie kontraktów handlowych, mogło być w gruncie rzeczy całkiem podobne do tej jego papirologii. Przytaknął jakby ze zrozumieniem, poprawiając się na krześle.
- Zawsze powtarzam moim marynarzom, gdy pytają, dlaczego tak długo siedzę nad umowami, że brak organizacji to pierwszy krok do porażki. Podobnie z wyznaczaniem bezpiecznych szlaków morskich, Panie Shafiq. Można więc przyjąć, że jest Pan Kapitanem swojej Archeologicznej Załogi. To bardzo odpowiedzialne zadanie, prawda? Jeśli ktoś zginie, bo Pan podejmie złą decyzję, to będzie na Pana rękach. - stwierdził z delikatnym wzruszeniem ramion, wydając z siebie coś na ślad mruknięcia w zamyśleniu, jakby w jego umyśle myśl ta dalej się rozwijała. Upił wina, przenosząc spojrzenie na Cynthię. - Rozumiem, dlaczego wybrałaś Pana Shafiqa do swojego szkolenia, zawsze ceniłaś sobie organizację pracy.
Uśmiechnęła się krótko w odpowiedzi, przytakując jedynie z miną zupełnie nieadekwatną do tego, co sobie pomyślała — bo nie wypadało przecież powiedzieć, że metody nauczania i wyciągania informacji stosowane przez Cathala, mogły zaskoczyć i zupełnie do pierwotnego zamysłu zniechęcić, porywając do całkiem innych doznań. Pomyślała o gabinecie luster, również upijając wina.
- Same kłopoty z tym chłopakiem, pstro mu w głowie. Podróżuje teraz po świecie i nie wie, kiedy wróci do domu. - machnął ręką z westchnieniem męczennika, przenosząc wzrok gdzieś w przestrzeń. Na skroni i szyi zatańczyły mu żyłki, a w tęczówkach pojawiły się zmartwione iskierki. Widać było, jak bardzo męczyła go sprawa Castiela.
- Nie możesz go winić za to, że wybrał dla siebie inne życie. - powiedziała miękko, kryjąc westchnienie. Ile razy już o tym rozmawiali? Widząc jednak minę Williama, przesunęła palcami po nóżce od swojego kieliszka z winem. - Nawet jeśli Twoje plany byłby dla niego najlepsze. Wiesz przecież, że ma charakter..
- Naturalnie. - przerwał jej, uśmiechając się chłodno i wrócił uwagą do gościa, na co blondynka wywróciła dyskretnie oczami, upewniając się, że nie zwróci na to uwagi.
- Nie trzeba być dziedzicem, aby wnieść coś wartościowego do rodu. Dobra żona to zawsze nowe możliwości, koneksje, a przede wszystkim, zachowanie różnorodnych umiejętności w dobrej krwi. Rozumiem Twoją chęć oddania się pracy, zwłaszcza jeśli..
- Tato. - wyprostowała się, wbijając w niego zniecierpliwione spojrzenie, jakby chciała zasugerować mu, że jest niegrzeczny i przesadza. W sumie nie było jego sprawą, czy Cathal nosił obrączkę, czy też skupiał się na pracy, nawet jeśli ją samą to poniekąd interesowało. Mężczyzna chrząknął, przyglądając się jej chwilę, a potem wrócił uwagą do archeologa.
- Zawsze przydaje się ktoś, kto rządzi żelazną ręką. Pana Ciotka musi wykonywać mnóstwo dobrej roboty, skoro zbiory Pana rodziny cieszą się tak olbrzymią popularnością. Jeśli potrzebowałby Pan pomocy z transportem lub załatwieniem czegoś w sprawach archeologicznych, może Pan się do mnie zwrócić. Skoro pomaga Pan mojej córce z kośćmi, ja chętnie też Panu pomogę.
Nie lubił mieć przysług, nie chciał też, aby Cynthia jakiekolwiek miała. Jasnowłosa przeniosła spojrzenie na Cathala z zaciekawieniem, jakby chciała wybadać, czy rzucone przez nią koło ratunkowe w ogóle było mu potrzebne — pewnie nie, ale wolała, żeby ojciec się aż tak nie rozpędzał, wyciągając od niego sprawy dotyczące prywatnego życia. Uśmiechnęła się pod nosem, raz jeszcze rysując mu ukradkiem kształt na nodze, tym razem jednak nie był to znak zapytania.
- Odnośnie do tych opowieści, wybrałem inny szlak niż zwykle przez okno pogodowe i jak będziemy mieli szczęście, uda nam się wpaść na widmową szalupę. W tawernach mówi się, że to kilku marynarzy wraz z kapitanem, którzy zeszli z pokładu zwabieni śpiewem syren i ich obietnicami. Statek zatonął, oni nie mieli, jak wrócić, więc tak dryfowali, dopóki i po nich śmierć nie przyszła. Pijacy mówią, że zjadł ich kraken. O, doskonałe wyczucie.
Uśmiechnął się, bo stół ugiął się pod ciężarem napełnionych magicznie półmisków, a majtek wnosił właśnie pół prosiaka w towarzystwie pieczonych warzyw. A potem uzupełnił kieliszki.
- Frank, który zwykle zajmuje się trzymaniem sterów nocą i siedzeniem w gnieździe mówi, że przed ich pojawieniem się, zawsze jest mgła. - dodała ze wzruszeniem ramion w stronę Cathala, chyba nie bardzo w to wierząc. Dodatkowo, byłoby to utrudnieniem do ich późniejszych planów, jak już Pan Kapitan zaśnie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (3403), Cynthia Flint (6106)




Wiadomości w tym wątku
[Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 06.10.2023, 00:08
RE: [Maj 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 06.10.2023, 08:27
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 08.10.2023, 23:39
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 09.10.2023, 20:16
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 10.10.2023, 22:32
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 11.10.2023, 15:53
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 13.10.2023, 23:10
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 14.10.2023, 13:20
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 25.10.2023, 01:52
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 27.10.2023, 18:00
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 05.11.2023, 03:59
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 09.11.2023, 13:58
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 20.11.2023, 23:20
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cathal Shafiq - 23.11.2023, 09:29
RE: [Czerwiec 1972] | Morskie Opowieści | Cathal x Cynthia - przez Cynthia Flint - 14.12.2023, 00:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa