Znał go na tyle dobrze, żeby wiedzieć, iż to w jaki sposób funkcjonował na co dzień, tego konkretnego dnia może okazać się niewystarczające. Potrzebował Rodolphusa, który będzie bardziej rozluźniony. Odpowiednio przystępny. Czy to jednak było możliwe? Czy zaproszenie na to wyjście akurat młodego Lestrange było dobrym pomysłem? Nawet jeśli nie, na zmianę zdania było już trochę zbyt późno. Trzeba było działać z wykorzystaniem tego, co znajdywało się na wyciągnięcie ręki.
- Zachowaj komplementy na później. – skomentował ostatnie słowa chłopaka, sięgając po szklankę. Upijając ze dwa łyki wody. Nieduże. Odstawił ją zaraz z powrotem na stół. Z zaczęciem właściwej rozmowy, miał jednak pewien problem. Musieli prezentować się naturalnie, ale sporą przeszkodą było w tej sytuacji to, że on sam przez te lata zdążył zardzewieć. Robert niewiele czasu spędzał w towarzystwie innych ludzi, unikał też pokazywania się w miejscach publicznych.
Niektórzy mogliby zapewne stwierdzić, że w ciągu tych 10 lat strasznie zdziwaczał.
- Powiedz mi, proszę, jak tam mają się sprawy z Twoją narzeczoną? Wielka szkoda, że nie mogła nam towarzyszyć. Macie jakieś wspólne plany na najbliższe dni? – zapytał. Temat wybrał niekoniecznie najwygodniejszy, ale czy znając już trochę Roberta, Lestrange nie powinien się domyślić, że nie miało to związku z ich ostatnim spotkaniem? Istotnych spraw nie zwykł przecież poruszać w miejscach publicznych. Nie chciał, żeby cokolwiek dotarło do niewłaściwych uszu. Wolał zachować większą ostrożność. – Moja kochana Henrietta, niestety nie mogła nam towarzyszyć, wciąż czuje się słabo. Wielka szkoda, kobiety zawsze pozytywnie wpływają na oficjalne spotkania. Wystarczy tylko sama ich obecność.
O czym on właśnie pierdolił? Co robił? Pytań było coraz więcej, odpowiedzi praktycznie żadnej. Mogło to budzić pewne wątpliwości. Obawy. Wprowadzać uczucie braku komfortu. I wiele więcej. Skoro jednak Mulciber wcześniej niczego nie wytłumaczył, musiał stać za tym jakiś powód. Przyczyna. Tylko czy Rodolphus ufał mu na tyle, żeby cierpliwie czekać na wyjaśnienia i grać w tę grę? Zwłaszcza, że nie znał wciąż obowiązujących w niej reguł.