21.03.2024, 01:15 ✶
25.07.1972, Londyn
Tori,
zawsze byłam względem Ciebie uczciwa, teraz też tak będzie, nawet jeśli czytając ten list, się na mnie wściekniesz. Spodziewam się więc gorzkiego listu zwrotnego, ale trzeba ponieść konsekwencje swoich działań.
Pisałam do Sauriela - rzeczy żałośnie opiekuńcze, zakrawające o małe groźby. Wysłałam mu też herbatkę, ale nie martw się, rozgrzewającą z ekstraktem z hibiskusa, nie trującą.
Wiem, że ja nigdy się nie wtrącam i nie angażuje w takie sprawy, ale Ty jesteś wyjątkiem. Nie mogę znieść myśli, że zwątpiłaś w to, jak silną i piękną kobietą jesteś. Ciężki orzech do zgryzienia z tego Twojego Księcia Ciemności, który utknął w okresie buntu nastoletniego rodem z Hogwartu, ale trzymam za jego rozum i rozsądek kciuki. I przede wszystkim, za Ciebie.
Nie możesz być na mnie zła już zawsze, mam nadzieję.
Dbaj o siebie.
Wydaje mi się, ze gdyby mu nie zależało, to by się tak nie zdenerwował - delikatnie mówiąc. Nawet jeśli zdecydował egoistycznie, to może warto jednak walczyć i spróbować, skoro to podpowiada Ci serce.
Nie żałuję.
Ściskam i całuję,
Cynthia