Odwrócenie uwagi... coś, co niewątpliwie Roberta zainteresowało.
- Hmm... - padło z jego ust. W ślad za tym jednym odgłosem, nie poszły jednak żadne konkrety. Cokolwiek Robert teraz myślał, nad czym być może zamierzał się pochylić... zostawił to wyłącznie dla samego siebie. Nie dzielił się niczym, w stosunku do czego nie posiadał chociaż najbardziej ogólnych planów. Tutaj nie mogło być inaczej.
Dlatego też mogli płynnie przejść do kolejnych tematów. Albo raczej tematu. Jednego, aczkolwiek wymagającego dokładnego omówienia. Sprawdzenie mieszkania oraz okolicy, w której mieszkał Greyback, na chwilę obecną stanowiło priorytet. Nie mogli działać zbyt szybko. Zbyt pochopnie. Bez odpowiednich przygotowań. Takie podejście byłoby zdecydowanie za bardzo ryzykowne.
Pokiwał powoli głową słysząc, czego konkretnie Nicholas potrzebował.
- Da się to zorganizować. Potrzebowałbym ze dwóch dni, może trzech, żeby wszystko zorganizować. - wyciągnął z szuflady biurka kartkę, na której na szybko nakreślił kilka zdań. Następnie umieścił wewnątrz koperty. Starannie ją zakleił. Kiedy już pożegnają się z Nicholasem, prześle list do właściwej osoby. Sprawdzonej. - Poza tym, wolałbym żeby nie uczestniczył w tym przedsięwzięciu nikt, spoza grona czarodziejów zaangażowanych w tę sprawę. Jest zbyt istotna i delikatna.
Spojrzenie, które przy okazji utkwił w Nicholasie wyraźnie mówiło, co miał na myśli. Nikomu ani słowa. Nikogo w to nie wciągaj. Nie bez mojej wyraźnej zgody. Robert potrzebował zachować nad tym wszystkim maksymalną kontrolę. Do tego dążył. O to starał się zadbać. Działał według konkretnych zasad, od których nie zamierzał pozwalać na żadne odstępstwa. Potrzebował czuć, że nad całą sprawą panuje.
- Masz jakieś pytania? - zapytał. Ze swojej strony przekazał już wszystko. Nie miał już do poruszenia żadnego kolejnego tematu. Mogli zakończyć to spotkanie, o ile Nicholas nie posiadał żadnych wątpliwości. Nie miał do przekazania choćby jednej uwagi. Sugestii, jaką chciałby się z Mulciberem podzielić. Cokolwiek na to pytanie odpowiedział, w swoim towarzystwie wiele czasu już nie spędzili. Kilka kolejnych minut. Wymieniony uścisk dłoni. Deklaracja tego, że pozostaną w kontakcie. Pożegnanie takie same jak wiele wcześniejszych. I zapewne również niejedno późniejsze.