• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia

[28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#10
10.04.2024, 20:36  ✶  
Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że Rodolphus Lestrange jej nie zaintrygował słowami, które uciekły spomiędzy warg. Niemalże szepnięte, nadając temu odrobiny tajemnicy i aury wzbudzającej ciekawość, która akurat w przypadku Panny Flint, była najbardziej skuteczna. Oferta dotyczyła pracy, a zakres jej kompetencji, wachlarz wyćwiczonych przez lata umiejętności — zarówno chirurgicznych, jak i alchemicznych, pozostawiały szerokie pole. Dziedziny, które sobie wybrała, był ze sobą ściśle związane i zawsze oferowały coś nowego, co można było wśród starych ksiąg odkryć lub też od kogoś się czegoś nauczyć. Ludzie byli winni jej przysługi, cieszyła się dobrą reputacją, faktycznie.
Milczała. Kolejne elementy układanki składały się w nieco klarowniejszy obraz, tworzyły ścieżkę do celu, który chciał osiągnąć poprzez spotkanie z nią. Potrzebował koronera, a więc chodziło o trupy, anatomię i śmierć. Nekromancję? Nie sądziła, by ktokolwiek z tą sztuką ją wiązał, więc myśl ta odpłynęła równie szybko, jak się pojawiła. Cynthia podziękowała oczywiście kobiecie za herbatę niewinnym, uroczym uśmiechem, idealnie podkreślającym i pasującym do jej wizerunku, nad którym przecież tak ciężko pracowała. Chwyciła za uszko naczynka, przysuwając je do siebie. Unoszący się aromat był intensywny i z łatwością mogła odgadnąć niektóre ze składników herbacianej mieszanki. Podniosła na niego spojrzenie, stalowo-niebieskie tęczówki kolejny raz tego dnia zetknęły się z tymi lazurowymi, nieco nienaturalnymi. Pieniądze nie miały znaczenia, jeśli w grę wchodził dalszy rozwój i nowe możliwości, które mogłyby zbliżyć ją do postawionych sobie celów.
- Potrzebuje Pan koronera... - powtórzyła cicho, odwracając na chwilę spojrzenie w stronę okna. Nie mogła zgodzić się w ciemno, nie mogła narażać swojego obrazu i opinii, gdyby owa potrzeba wiązała się z czymś nielegalnym lub powszechnie tępionym przez społeczeństwo. Ryzykowała mnóstwo i tak ze Stanleyem czy Louvainem, doskonale wiedząc, do jakiego świata należeli. - Czy owe tematy są wiążące? W przypadku jakichkolwiek... Nieprawidłowości, czy będą tego konsekwencje mogące wpłynąć na moje stanowisko i dalszy rozwój kariery? - jej wzrok powrócił do młodzieńca, a wargi przysunęły się do krawędzi filiżanki, dzięki czemu zrobiła małego łyka. Chciała awansować, a do tego jej akta musiały pozostać krystaliczne. Bo patrząc prawdzie w oczy, kto nadawał się bardziej na głównego koronera lub też szefa koronerów, jak Cynthia? - Czy są to zwłoki pozyskane legalne, czy badania są na tyle prywatne, że balansują na.. Delikatnej krawędzi?
Kolejne pytanie zadała cicho, szeptem, zupełnie jak on poprzednio. Odstawiła napój, poprawiając się na krześle, które odrobinę przysunęła do zajmowanego przez nich stolika. Niegdyś nie podjęłaby takiego ryzyka, ale teraz znała swoje umiejętności i wartość. Skoro potrzebowali akurat jej, nie były to projekty łatwe. Trafili na ścianę z tym współpracownikiem, czy raczej próbowali osiągnąć efekt, którego jeszcze nie udało się czarodziejom okiełznać. Skoro miało to nie wpływać na jakoś jej pracy w Ministerstwie i nie miała mieć problemów z usługami, które świadczyła gdzieś na boku, dlaczego nie spróbować? To przecież nie tak, że ów współpracownik mógł być Voldemortem, bo ona akurat nie potrzebował raczej ludzi takich, jak ona. Neutralność w sprawie wojny była dla niej ważna, starała się nie angażować. Sięgnęła do torebki, wyjmując swój notes — ten sam, który widział w gabinecie, oprawiony w miękką skórkę. Gdy pióro zatańczyło jej w dłoni, przewertowała kartki na wybraną przez niego datę, kładąc kajet na blacie stołu.
- Ma Pan konkretną godzinę oraz miejsce? Muszę się upewnić, że nie będę mogła ewentualnie odpuścić nadgodziny w pracy. Jak sam Pan wie, dużo teraz mamy pracy w kostnicy. - pióro zahaczyło o krawędź jej ust, gdy mówiła i znów podniosła na niego spojrzenie, pozwalając, by pojedynczy kosmyk srebrnych włosów spłynął do przodu. Jeśli odpowiedzi na zadane przez nią pytania były właściwe — zapewniające, że w przypadku niepowiedzenia, nie będzie w to wplątana, dlaczego się nie przekonać? Nie musiała się przecież zgodzić na współpracę, jeśli wspólnik lub sam badania nie będą jej odpowiadały.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (4064), Rodolphus Lestrange (3628)




Wiadomości w tym wątku
[28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 27.02.2024, 21:53
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 28.02.2024, 22:10
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 29.02.2024, 13:01
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 01.03.2024, 17:09
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 01.03.2024, 22:31
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 04.03.2024, 21:57
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 10:37
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 13.03.2024, 23:18
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 24.03.2024, 17:34
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 10.04.2024, 20:36
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 22.04.2024, 11:04
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 21.05.2024, 20:46
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 22.05.2024, 22:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa