• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [07.08.1972, Szkocja, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię?

[07.08.1972, Szkocja, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię?
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#8
29.04.2024, 13:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.04.2024, 13:30 przez Sauriel Rookwood.)  

Podobało mu się to miejsce, przynajmniej jak na razie. Jak w tych zabawach za dzieciaka, kiedy wyobrażasz sobie, że biegasz po starym zamku (tego nie trzeba było sobie wyobrażać, wystarczyło biegać po Hogwarcie) goni cię jakaś bestia, musisz ją pokonać, po drodze masz loot (kwiatki?) i na końcu czekają cię wyznania miłosne do twojej księżniczki! To ostatnie zawsze uważał za głupie i kręcił na Stanleya głową, ale przecież nie było ludzi idealnych, tak? Wolność - to się ceniło w życiu! I ludzi wokół ciebie, którzy..! Zgoda, wiemy, jak to leciało. "Być z kimś" nie znaczy być zniewolonym. Do takiej myśli trzeba dojrzeć. Trzeba się upewnić, że wszystko, co się wokół dzieje i co łączy cię z tą drugą osobą nie stanie się takie, jak wszystko wokół. Brak zobowiązań był zbyt wygodny, gdy spodziewałeś się, że w końcu wszystko jebnie. To nie było tylko czarnowróżenie, chociaż kiedy czegoś nie wypierał to potrafił dramatycznie i pesymistycznie spoglądać na świat. Czasem nie potrafił też grać va bank.

Kiwał głową, zdając sobie z tego sprawę, że to było może głupie - tak o te pochwały się łasić - ale rączki (w postaci słów!) Victorii (w sumie te prawdziwe też...) były takie milusie, że jak tu z tego zrezygnować? Uzupełniało to odrobinę jego poczucia ludzkości, człowieczeństwa. Pozwalało złapać się małym haczykiem ziemi, żeby przestać dryfować w utopijnym niebycie. Idealnym, bo prawdziwa wolność była dopiero tam, gdzie nie było niczego. Tylko że to też nie było wcale dobre. Zwolnił nieco swojego kroku tak, żeby się z nią wyrównać i wcisnął ręce do kieszeni, przyglądając się jej. Jej, nie zamkowi w tym momencie, bo była zdecydowanie bardziej interesująca. Szczególnie to, że miała dobry humor. Nie była nieszczęśliwa, nie płakała, nie drżała. Czy to jego wina? Był taki dla niej niemiły, niechętny w ostatnim czasie, nie pytał o jej problemy za bardzo, że może ona się zamknęła - przez niego? Chyba by nie udawała, prawda? Wydawała się naprawdę dobrze bawić. A to dopiero początek! Miało być tylko lepiej! Przynajmniej w to wierzył Sauriel nie zdając sobie sprawy, że dostaną wpierdol od większego Księcia Mroku i Ciemności niż ten, za jakiego on sam się uważał.

- Pod koniec sierpnia. - Jego bardzo nieskromnym zdaniem świetnie sobie radził, kiedy już upewnił się, że jednak nie taka straszna ta teleportacja, jak ją malują. Stres był pełną gębą, chociaż niekoniecznie zamierzał o tym komukolwiek mówić! Chyba że jej albo Stanleyowi. Jej - bo wszystko rozumiała, niezależnie od tego, jak ciężko nie było. A do tego podchodził teraz, z perspektywy czasu, uśmiechając się pod nosem. Musi minąć jeszcze parę tygodni, zanim nabierze pełnego dystansu. - Ale leniwy. - Uśmiechnął się buńczucznie. Sam w to w zasadzie nie wątpił - że ma głowę, gdzie należy, ale nie chciał być za takiego za bardzo postrzeganym. Wtedy ludzie więcej chcą, więcej wymagają, spodziewają się nie wiadomo czego - a jemu było dobrze, że niczego nikt nie oczekiwał. Niewiele było takich osób jak Victoria, przed którymi otworzenie się nie było takim problemem. - Zaraz zobaczysz jak sobie radzę. Jak wyjdzie skunks to z góry przepraszam! - Wyciągnął ręce z kieszeni i uniósł je w obronnym geście, patrząc na tego konia, którego Victoria wyczarowała i oceniając teraz jego wartość. Ech, gdyby tylko magia była trwała to człowiek mógłby setki galeonów zarabiać na sprzedawaniu takich... z drugiej strony kto wtedy chciałby to kupować? - Z tymi duchami, tak na serio, bym się nie zdziwił, bo niby czemu takie miejsce nadal nie zostało ogarnięte? Jasne, papierkowa robota, ale come on. - Skrzywił się, bo kto lubiłby papierkową robotę? Zerknął jeszcze raz na okno, które minęli i światełko znowu im przyświecało, tym razem nieco się powiększając, żeby ogarnąć większą część dziedzińca i tej zamkniętej bramy prowadzącej do wnętrza. Ładne miejsce. Nawet jeśli nie był jakimś przesadnym fanem zadupi (do tej pory, bo wszędzie daleko, a brak teleportacji wkurwiał) to przyznawał sobie w duchu, że w takim miejscu można było zamieszkać. Pomijając wielkość, bo też wszędzie daleko... Saurielowi było dobrze w swojej piwnicy. Albo na podziemnych ścieżkach, gdzie nie paliło światło dnia.

- Jesteś kochana. - Złapał ją za policzek, za kawałek skóry, ale nie tak, żeby ją uszczypnąć, tylko żeby tak poruszyć, jak to babcie czasem miały w zwyczaju przy okazjonalnym "NO POKAŻ SIĘ BABUNI JAK TY DZIŚ WYGLĄDASZ!". Raz policzek, raz kłaczek.- Jesteś zajebistą przynętą. Zaufaj mi. - Samemu sobie nie ufał, ale to nie było teraz istotne. - Dobra, ja nie umiem jeździć konno, ale ty na pewno tak. Wskakuj pomogę ci. - I zanim dobrze skończył już to zdanie to prawie że wziął Viki pod pachę, żeby ją posadzić na wierzchowcu. Podparł się pod boki, zadowolony... i zamyślony. No bo ona siedziała. I jak on miał tam wejść? Przymierzył się raz, drugi, ale w końcu zaufał, że koń się jednak pod nimi nie rozpieprzy i wbił się porządnie z ziemi. Usiadł zadem do przodu - tak nie miało być. - Kurwamać. - Zsiadł i wsiadł ponownie. Tym razem prawidłowo. - No. To ten. IHAAAA! SZARŻAAA! - Klepnął konia mocno w zad, a ten ożył i lekko oderwał kopyta od ziemi, rżąc głośno. Po czym ruszył. A Sauriel automatycznie objął Victorię, jakby mogła ona pomóc mu utrzymać się na grzbiecie. - Kurwa spadam! - Zamiast powiedzieć to z paniką, to się zaśmiał. - Drzwi, drzwi, otwieraj drzwi! - Krzyknął do Victorii, bo o tym jednym zapomniał, kiedy czarem posłał rumaka w stronę zamku...


Rzut T 1d100 - 44
Akcja nieudana

Rzut T 1d100 - 68
Sukces!

Rzut T 1d100 - 80
Sukces!


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (12220), Victoria Lestrange (15975)




Wiadomości w tym wątku
[07.08.1972, Szkocja, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 21.04.2024, 22:52
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 22.04.2024, 09:25
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 22.04.2024, 21:56
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 23.04.2024, 23:29
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 24.04.2024, 21:58
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 27.04.2024, 00:14
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 27.04.2024, 16:24
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 29.04.2024, 13:28
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 05.05.2024, 17:56
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 06.05.2024, 20:18
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 07.05.2024, 00:24
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 07.05.2024, 22:47
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 08.05.2024, 18:23
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 09.05.2024, 18:23
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 10.05.2024, 20:54
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 11.05.2024, 15:12
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 11.05.2024, 21:22
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 11.05.2024, 22:34
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 12.05.2024, 14:46
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 12.05.2024, 17:24
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 12.05.2024, 20:20
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 13.05.2024, 16:12
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 13.05.2024, 21:23
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 15.05.2024, 16:35
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 15.05.2024, 21:25
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 16.05.2024, 16:29
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 16.05.2024, 21:32
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 17.05.2024, 19:48
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 18.05.2024, 14:30
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 18.05.2024, 16:58
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 18.05.2024, 18:50
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 19.05.2024, 10:08
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 19.05.2024, 16:42
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 19.05.2024, 23:31
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 20.05.2024, 15:24
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 20.05.2024, 20:34
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 21.05.2024, 00:11
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 21.05.2024, 19:47
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 21.05.2024, 21:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa