• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia

[28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#12
21.05.2024, 20:46  ✶  
Jakkolwiek kusząca nie byłaby jego oferta, musiała po prostu uważać. Chciała awansu, chciała kariery — zanim zostanie skazana na bycie głównie żoną i panią domu, co kłóciło się z dużymi pokładami ambicji. Im więcej miała możliwości do badań, im więcej dziwnych przypadków do autopsji lub tajemnych ksiąg do przetłumaczenia, tym lepiej. Była ze Slytherina, ale w życiu dość często kierowała się stwierdzeniem typowym pod dom Roweny Ravenclaw, że tylko ciężka i sumienna, a przede wszystkim systematyczna praca pozwoli osiągnąć sukces i w jakiś sposób zapisać się na kartach historii, chociaż tego ostatniego, to aż tak nie pragnęła. Wiedzę zdobywała bardziej dla siebie, nawet jeśli postawiony sobie pierwotnie cel rozmywał się gdzieś i zanikał, głównie przez narzucane przez rzeczywistość warstwy. Wojna, podziały, otwarte używanie czarnej magii — wszystko to zmieniało zupełnie standardy nauki tego, co ją interesowało.
Lestrange był z dobrego rodu, a do tego podobnie, jak ona, miał świetlaną przyszłość w Ministerstwie i dobrą reputację. Ocenianie go przez pryzmat dość apetycznej aparycji i stalowo niebieskich tęczówek, mogło sprowadzić jedynie kłopoty. Mieli bardzo podobne założenia względem drugiej osoby i gdyby czytanie w myślach było czymś pospolitym, może poniekąd formą rozmowy, to obydwoje parsknęliby śmiechem na wzajemne przemyślenia. Idąc jednak śladem ciemnowłosego, ona również upiła z filiżanki. Napój był naprawdę aromatyczny, przyjemnie pachniał. Słuchała go, obserwując ze spokojem i charakterystycznym dla siebie chłodem lub też dystansem, jak kto wolał. Jej umysł próbował dopasować odpowiednie nazwiska pod to "grono zaufanych osób", chociaż brew jej nawet nie drgnęła. Mówił z przekonaniem, wierząc we własne słowa i własne towarzystwo, co było miłą odmianą od tego, do czego przyzwyczaiło ją w ostatnich miesiącach Ministerstwo, pełne fałszu i chęci podlizania się w obawie, przed pociągnięciem złych strun. Brutalna prawda była jednak taka, że nie da się z każdym żyć dobrze. Zwilżyła wargi, pozbywając się z nich resztek naparu i obdarzyła go delikatnym uśmiechem, pozwalając sobie na krótkie westchnięcie, jednak nie z tych negatywnych. Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że jego słowa nie są kuszące, przecież w głębi samej siebie, bardziej chciała tej wiedzy niż tego nieszczęsnego awansu, niezbyt przykładając wagę do pozycji w Ministerstwie lub też wielkości sakiewki.
- Pana propozycja brzmi nazbyt dobrze, zdaje sobie Pan z tego sprawę? - zapytała zaskakująco lekko, pozwalając sobie opuścić dłoń i stuknąć paznokciami w blat stołu. Musiał być haczyk. Jaki? Nie chciała się wplątywać w trwający konflikt, ale o tym nie mogła powiedzieć ot tak wprost w kawiarni. Badania jednak zwykle były dla dobra nauki i rozwoju, dla przyszłości, a to był przecież poniekąd cel szczytny. - Gdyby wyniki miały być szybko, nie byłby to dość skomplikowane i zmieniające coś badania, zwykle tak bywa. - kontynuowała z delikatnym wzruszeniem ramion, na kilka sekund przesuwając spojrzenie z jego twarzy, na pędzący za oknem świat. Co szkodziło spróbować? Jeśli wszystko miało być zakryte, a ona miała po prostu skupić się na nauce. Tylko czy w dzisiejszych czasach nie powinna myśleć nad tym, że ewentualne wycofanie się z przedsięwzięcia balansującego na krawędzi mogło skutkować trwałym wyciszeniem? Zniknięciem? To był niebezpieczne czasy.. A jednak sposób, w jaki ciemnowłosy mówił i fakt, że był kuzynem Louvaina i Victorii sprawiał, że miała mniej obaw, niż pewnie powinna. Przymknęła powieki, prostując się i zaraz wróciła do niego pewną uwagą.
- Cynthia. - rzuciła krótko, chcąc skończyć to panowanie, co było pierwszym warunkiem do jakiejkolwiek współpracy, która miała przynieść cos dobrego, jakiekolwiek owoce. Przesunęła spojrzeniem po kalendarzu, odnajdując wskazaną przez niego datę, a potem nakreśliła jedynie literkę L i oznaczyła ją kółeczkiem, obejmując przestrzenią już całą resztę wieczoru. Gdy skończyła, schowała przedmiot wraz z piórem do torebki i podniosła na niego spojrzenie, kiwają mimowolnie głową, że data i godzina były odpowiednie. - Mam ze sobą coś zabrać? - planowała kitel oraz kilka podstawowych rzeczy, gdyby od razu mieli przejść do sedna sprawy, ale tak naprawdę, potrzebowała wskazówki. Czy to najpierw będzie spotkanie z tym gronem, czy od razu przejdą do pracy?
Oby było tego warte.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (4064), Rodolphus Lestrange (3628)




Wiadomości w tym wątku
[28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 27.02.2024, 21:53
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 28.02.2024, 22:10
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 29.02.2024, 13:01
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 01.03.2024, 17:09
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 01.03.2024, 22:31
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 04.03.2024, 21:57
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 10:37
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 13.03.2024, 23:18
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 24.03.2024, 17:34
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 10.04.2024, 20:36
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 22.04.2024, 11:04
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 21.05.2024, 20:46
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 22.05.2024, 22:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa