• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia

[ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#9
21.05.2024, 21:22  ✶  
W czasach, w jakich przyszło im żyć, mężczyźni zbyt mocno obrastają w piórka. Cynthia zauważyła, że większość z nich czerpie z renomy, którą zbudowali ich ojcowie lub też dziadkowie, a sobą nie reprezentowali zbyt wiele. Brakowało im szyku, elegancji, ale przede wszystkim błysku w oczach i ambicji. Nosiłeś dobre i nazwisko, dzięki któremu znajomości pozwoliły Ci dostać wymarzoną posadę bez żadnego wysiłku, zwykle też chęci. Chodzili do burdeli, pili, trwonili czas i wolność, którą mieli. Byli szarą, nudną masą, absolutnie banalną do rozpracowania — ot, nieco ładniejsza dziewczyna, która wyeksponuje odpowiednio nogi lub rzuci głupi komentarz, aby dać im poczucie tego, że są od niej lepsi i mogła mieć dzięki temu wszystko. Smutne to były czasy. Cathala dobre wrażenie wciąż trwało, nawet jeśli dowiadywała się więcej i więcej. Może przez to, że obydwoje byli pracoholikami, przesadnie ambitnymi i mającymi inne priorytety, niż romanse i życie w magicznej socjecie, a może to przez uzupełnianie się na wyjątkowo pokrętne sposoby? Trudno powiedzieć.
Na jego słowa uniosła jedynie brwi, a spomiędzy pomalowanych delikatną szminką ust, uciekło prychnięcie rozbawienia i niedowierzania jednocześnie.
- Śmiem twierdzić, że akurat ta aura przychodzi Panu naturalnie, Panie Shafiq.- zaczęła w końcu, ponownie podnosząc na niego spojrzenie. Cień rozbawienia przemykał przez jej twarz, gdy prawił tak o trudnościach dekoracyjnych, w które poniekąd była skłonna uwierzyć, bo nie raz słyszało się, chociażby o zupełnie innym postrzeganiu kolorów przez mężczyzn, chociaż nie zagłębiała się nigdy w ten temat. Owszem, był szczery i nie miał sekretów celowo, ale większość ludzi nie chciała lub też nie umiała zadać mu właściwych pytań, o ile w ogóle dawał ku temu okazję. Wciąż pamiętała, jak się poznali i jak silny był jego głos wśród dyskusji. Taki, któremu trudno było cokolwiek innego, niż w to co wierzył, narzucić.. - Słyszałam, że beże oraz odcienie żółtego wchodzą teraz do salonów, chociaż nie jestem zwolenniczką tych kolorów, jeśli moja rada cokolwiek Ci podpowie w tej trudnej kwestii dotyczącej salonu.
Nie chciała mówić, co by do niego pasowało lub doradzać mu cokolwiek, jeśli o to nie pytał. Nie miała w zwyczaju się narzucać. Zauważyła jednak, że ze spotkania na spotkanie, ich konwersację odrobinę się zmieniały, pojawiało się więcej tonów i emocji, które można było z nich wyczytać. Przekręciła głowę na słowo "przyjaciel", jednak nie zapytała, pomimo odrobiny ciekawości, która pojawiła się w jej głowie. - Myślę w takim razie, że ostatnie nowości nie będą sprzyjały waszym kryteriom, ale jednocześnie — zaspokojenie ich nie powinno być trudne.
Skoro byli przyjaciółmi i mieszkali razem, musieli do perfekcji opanować sztukę kompromisów lub też nie przykładać żadnej uwagi do wnętrz — innej drogi nie widziała, a drugą sam wykluczył. Zgarnęła pasmo włosów za ucho, nie uciekając przed głęboko niebieskimi tęczówkami blondyna, milknąc, jak on kilka sekund wcześniej. Cathal umiał być bardzo onieśmielający przez sposób, w jaki spoglądał na kobiety, chociaż Cynthia nie była pewna, czy zdawał sobie z tego sprawa. Ona jednak od wielu lat pracowała nad swoimi umiejętnościami, zarówno dotyczącymi kłamstwa, jak i kokieterii. Ukrywanie się za maską przychodziło jej naturalnie, a co było w tym przerażające — czasem zapominała, co się pod nią kryje. Jaka była wcześniej, zanim zaczęła się dopasowywać i udawać? Zwilżyła wargi, a ramiona nieznacznie jej drgnęły, jakby na kilka sekund straciła kontrolę nad dopracowaną mimiką twarzy, jakby zasiał w niej ziarnko sentymentu i jakieś tęsknoty, której od lat nikomu nie pokazywała. Miała mu ochotę powiedzieć, że kiedyś tego nie lubiła, ale nie była w stanie przeobrazić tej myśli w słowa, więc jedynie uśmiechnęła się delikatnie, kiwając głową. Jakby przyznawała, że faktycznie, do Shafiqa to nie pasowało. Czy nadal byłaby dla niego taka interesująca, gdyby straciła kontrolę, przestała się dostosowywać i kontrolować swoje hormony oraz stan organizmu, co umożliwiało jej pozbywanie się emocji? Pewnie nie. Wtedy była tylko zwykłą, prostą i zapewne nudną dziewczyną. Taką, którą się zostawia, bo wiecznie czyta książki i nie ma wiele do zaoferowania. Gdy patrzyła w lustro, czasem dostrzegała we własnym odbiciu ten niewinny i cichy obraz, który z każdym kolejnym rokiem bardziej się rozmywał.
Drink był dobry, orzeźwiający. Trafił. A do tego piła go w tak dobrym i interesującym towarzystwie i w akompaniamencie kwiatów, które tak bardzo lubiła. Nie był to doskonały wieczór? Trzeba mieć naprawdę szczęście w nieszczęściu, aby wylosować amortencję. A może barman zrobił to umyślnie? Nie miało to znaczenia, bo gdy Cathal pociągnął ją za rękę z pewnością i przyciągnął do siebie, nogi jej nieco zadrżały. Jego ręka idealnie pasowała na jej talię, była przekonana, że tworzą parę rodem z obrazka i myśl ta sprawiła, że jasne policzki zarumieniły się odrobinę, zwłaszcza gdy przesuwała wzrokiem po przystojnej twarzy Shafiqa. Flint uśmiechnęła się figlarnie, przygryzając dolną wargę i wolną dłonią przesunęła, niby od niechcenia po jego koszuli, palcami poprawiając kołnierzyk, zaczepiając skórę. Przyjemnie pachniał, biło od niego ciepło i Merlin jej świadkiem, najchętniej by go wyciągnęła z tego kasyna i zagrała w nieco inną grę, ale po pierwsze — była damą, po drugie — ta myśl odrobinę ją przeraziła, a po trzecie — skoro chciał pograć i tak ładnie się uśmiechnął, jak mogłaby mu odmówić? Trzeci punkt był chyba najbardziej istotny.
- Może szczęście Ci dopisze i zostaniesz milionerem? - zapytała retorycznie, a potem przesunęła się nieco, ściszając ton głosu i kierując go tak, aby mógł dostać się tylko do jego ucha, skoro już był nachylony. - A może, jak to mówią, pech w kartach, daje szczęście w.. Innych sprawach? - uśmiechnęła się pod nosem, odsuwając się odrobinę i puszczając mu oczko. Złapała go pod rękę, kierując się w stronę stolików z pokerem, gdzie było jeszcze wolne miejsce, a jeden z graczy wyglądał, jakby miał sobie niedługo odpuścić — sądząc po ilości znajdujących się przed nim żetonów. Mężczyźni kiwnęli w ich stronę głowami, na szczęście darując sobie uprzejmości typu całowania wierzchu dłoni. Podniosła spojrzenie na krupiera, czując, jak jasne pasma włosów opadają jej do przodu. - Dobry wieczór. Można?
Wskazał ruchem dłoni na krzesło, uśmiechając się zachęcająco.. Cynthia poczekała, aż Cathal usiądzie i przesunęła dłonią po jego ramieniu, grzecznie siadając nieopodal, na wskazanym przez krupiera miejscu. Akurat będzie miała jedną kolejkę na nauczenie się zasad! Założyła nogę na nogę, poprawiając sukienkę i wbiła spojrzenie na blat stołu, chociaż niezwykle chętnie uciekało w stronę Shafiqa.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (5650), Cynthia Flint (8434)




Wiadomości w tym wątku
[ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 20.03.2024, 21:34
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 21.03.2024, 16:40
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 07.04.2024, 21:22
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 08.04.2024, 18:01
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 21.04.2024, 18:50
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 23.04.2024, 18:21
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 01.05.2024, 22:11
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 02.05.2024, 10:30
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 21.05.2024, 21:22
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 23.05.2024, 19:27
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 04.06.2024, 21:13
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 05.06.2024, 20:07
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 09.06.2024, 21:14
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 09.06.2024, 21:40
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 16.06.2024, 21:01
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 21.06.2024, 15:13
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 07.07.2024, 16:42
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 20.07.2024, 20:09
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cynthia Flint - 14.09.2024, 21:31
RE: [ 22 Czerwca 1972] | Kwestia Szczęścia | Cathal & Cynthia - przez Cathal Shafiq - 01.10.2024, 14:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa