• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria

[11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#14
01.01.2023, 18:57  ✶  
Tak, zastanowić się. Klarownie spojrzeć na swoje czyny. Mógł to robić, kiedy jej nie widział. Wtedy jakoś stygły emocje i nie był taki na NIE. Czuł się tak, jakby był zmuszany przez własne emocje do tego wyparcia, ale jednocześnie wcale przymuszany nie był. Nawet kiedy jej nie było, to chciał, żeby zniknęła. Albo żeby chociaż… tak bardzo nie próbowała. Żeby sobie darowała i przeszła do takiej samej codzienności, jak wszyscy inni. Nie. Nie mogła. Pewnie by się rozpłynęła jak papierosowy dym, gdyby nie to, że mieli przykaz, by być na siebie skazanymi. Ale na bogów - no nie chciał wcale bardzo źle! To było naprawdę mocno pokręcone. A on nie chciał zatrzymać się na tyle długo, by głębokie zastanowienie się nad tematem przyniosło jakiekolwiek unormowanie jego funkcji poznawczych i emocji.
Przyszła tutaj w poszukiwaniu odpowiedzi i licząc na to, że ktoś potraktuje ją poważnie. Mógł jej nie znosić, bo takie aktualnie miał odczucia, ale poważnie ją traktował. Czemu miałby nie? Jakby nie patrzeć była w podobnej sytuacji. Też była tu ofiarą, też miała swoje negatywne przeżycia. W sumie to mogłaby też być teraz na niego wkurwiona, chociaż tak jak nie jej winą była ta farsa, tak nie jego to, że pożegnał się z życiem. Ale ona nawet nie wydawała się zła. Każdy kolejny element pokazywał, że to była tak naprawdę osoba, z którą mógłbyś się polubić. Bardzo polubić. Pozaczepiać się czasem, czy powymieniać zdaniami na różne tematy, bo nie było wątpliwości, że poglądy mieliście skrajnie różne. Tak jak doświadczenia życiowe. Niby czystej krwi, a jakby z innych światów.
- Ameryka. - Powiedział Kolumb widząc… nie, to nie tak było. To miały być Indie. Indianie. Ale coś nie pykło i… czekaj, to tak? Nie ważne. Nie pykło. A ona nie miała prawa wiedzieć, bo i skąd. Ale jej było przykro. Jej wyraz, ton głosu. Sam nie wiedział, czy go to tylko bardziej pchało w tył i sprawiało, że otulał się kokonem zimna i twardych spojrzeń, czy może jednak wkurzało. Albo jeszcze coś innego. Coś niezidentyfikowanego. Niekoniecznie tym samym pozytywnego. Nie było dobrych słów ani reakcji na takie wyznania. Victoria nie była bezduszna, to na pewno. Tylko że co z tego? Co z tego, że komukolwiek byłoby przykro? Jemu też było. No i? I nic. Nic się nie zmieniało. Lata mijały i wszystko szło tylko głębiej na dno. - Trudno. Takie życie. - No bo… co miał powiedzieć? Że niepotrzebnie? Że… nie wiedział, co powiedzieć. Ale jego głos stał się cichszy, nie był taki napięty. Bo i napięcie jakoś z niego uleciało. Igła nakłuła balonik.
Przeprosiny? A co mi po nich? Nic. Słowo “przepraszam”, magiczne, nic nie zmieniające. Bo co, może były obietnicą “więcej tak nie zrobiem”? Sauriel nie ufał ludziom. Nie ufał też Victorii. Dla niego każdy był wrogiem, więc na każdego należało uważać. Kroki, jakie robiła Victoria, były tym bardziej niepokojące. I chciała więcej wiedzieć i wiedzieć…
- Mówiłem ci. To popierdolone miejsce. - Nie mówił tego w TEN sposób, ale tak. Wspaniała rodzinka czekała na powitanie nowej ofiary do pożarcia. Wziął popielniczkę i położył ją na sofie obok siebie, przeciągając dłonią po twarzy. - Nie twoja wina. Zresztą… nie mów tak, bo zaczniemy się mylnie rozumieć, ja znowu zacznę po prostu być sobą, ty się będziesz wkurwiać i… nie wiem. - Najlepiej, żeby stąd wyszła, bo Sauriel był tak zażenowany, że miał ochotę wleźć pod kołderkę i nie wychodzić z niej przez kilka godzin przynajmniej. Jak każdy kot, który przeżył stres i potrzebował dwóch rzeczy - ciepłej, ograniczonej i ciemnej przestrzeni i sweterka pachnącego jego towarzyszem. Że był sam jak palec - własna kołderka musiała wystarczyć. - Chciałaś, żeby ci w czymś pomóc. - Wrócił z czapy do pierwszego tematu. - Chodziło o bycie komarem? Czy coś jeszcze?


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (5012), Victoria Lestrange (4541)




Wiadomości w tym wątku
[11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2022, 11:42
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 30.12.2022, 12:52
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2022, 18:46
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 31.12.2022, 20:08
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2022, 21:23
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 31.12.2022, 22:22
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2022, 23:39
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 00:06
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 01:43
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 10:12
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 11:30
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 11:56
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 16:17
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 18:57
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 20:31
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 22:31
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 23:31
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 23:51
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.01.2023, 09:05
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 02.01.2023, 16:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa