20.07.2024, 22:22 ✶
Dokładnie wiedziała, że Atreus się jedynie z nią przekomarza, a jednak poczuła tjak w ten głupi sposób jej ego zostało połechtane. Uśmiechnęła się do niego znacząco, po czym zgarnęła swoje karty. Spojrzała na nie z nieodgadnioną minął, wymieniła od razu cztery, po czym znów spojrzała niemal znudzona.
Napiła się ognistej i znów zaczęła bawić się żetonem.
- Pasuje moi drodzy - westchnęła. Tym razem nie miała nawet z czym startować do ludzi. - Widać nie tak łatwo będzie się dziś odkuć, choć liczę na następną turę - uśmiechnęła się, zastanawiając się, czy dzisiejsze niepowodzenia to rzeczywiście jakaś oznaka lepszych wiatrów w strefie romansów. Wcale by się nie obraziła, nie miała jednak zamiaru też się tak łatwo poddać.
Napiła się ognistej i znów zaczęła bawić się żetonem.
- Pasuje moi drodzy - westchnęła. Tym razem nie miała nawet z czym startować do ludzi. - Widać nie tak łatwo będzie się dziś odkuć, choć liczę na następną turę - uśmiechnęła się, zastanawiając się, czy dzisiejsze niepowodzenia to rzeczywiście jakaś oznaka lepszych wiatrów w strefie romansów. Wcale by się nie obraziła, nie miała jednak zamiaru też się tak łatwo poddać.