• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie

[02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#12
08.08.2024, 00:41  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.08.2024, 00:46 przez Louvain Lestrange.)  
[+]przemoc wobec zwierzat

Wyłącznie wyuzdana i perwersyjna ciekawość, lub ciekawość wyuzdanej perwersji, używane zamiennie, doprowadziła go do tego momentu. Nie znał Millie od tej strony, a siebie w tej marnej pozie nie poznawał jeszcze bardziej. Choć już nie raz wycierała nim parkiet w znaczeniu sportowym, na boisku, to tym razem sprowadziła tego pyszałkowatego dupka do roli szmaty podłogowej. A on jeszcze przy tym uśmiechał się zadowolony, ukontentowany jej postawą. Pewność siebie i to z jaką łatwością przychodziło jej traktowanie go w ten sposób. Jakby wciąż robiła to dla samego sportu, by przypomnieć mu po tych kilku latach które spędził w bogolskiej banieczce, że nie ważne jak wysoko potrafi się wznieść, to ona wciąż potrafi błyskawicznie sprowadzić go na ziemię. I to dosłownie.

I pomyśleć, że jeszcze kilka tygodni temu to on był w jej roli. Może niedosłownie, a przynajmniej analogicznie. I to w duecie z wcale nie tak obcą funkcjonariuszce Moody osobą. Wiedząc, że są już to ostatnie chwile w relacji z Effimery, czerpał z niej garściami, bo wcale już mu na niej nie zależało, po prostu brał to co mu się w danej chwili podobało. A po wszystkim potrafił jeszcze wylać na dziewczynę wiadro pomyj, punktując jak słaba i mizerna jest w swoim niepoprawnym, wiecznym optymizmie. Coś czym parę lat wstecz go oczarowała, teraz wytykał jej jak najgorszą możliwą słabość.

Ale teraz nie mroczne wspominki były mu w myślach. Wzburzona krew spłynęła z głowy w dół, bo nie rozsądek, a libido przejęło kontrolę nad jego decyzjami. Jęknął głośno od kolejnego jej ruchu, który choć ciosem nie był to skutecznie go sparaliżował. Nie miał siły się bronić, choć instynktownie oburącz zacisnął dłonie na jej udzie, by choć trochę odciąż kolano dominatorki, którym sprawiła mu ból. Ból od którego nie uciekał, a którego podświadomie teraz pragnął.

Zbyt bardzo nie uważał na starożytnych runach, by wiedzieć jakim znakiem go teraz naznaczyła. Spojrzał w górę, w sufit nad łóżko, gdzie kazał sobie już jakiś czas temu wmontować lustro, stworzone dokładnie dla takich i podobnych sytuacji. Nie miał pojęcia co mógł oznaczać ten symbol na jego czole, ale powiedzieć, że było to rozgrzewające to jak nic nie powiedzieć. Domyślał się jedynie, że miało to jakiś związek z jej osobą i to ta tajemniczość w uprzedmiotowieniu go podniecała go jeszcze bardziej. - Ty... psycholko... - zdołał wysapać. Czując jak jego własna krew spływa mu po czole, zatrzymuję się chwilę na brwiach, by w końcu skapnąć mu na usta. Zadziorny uśmiech, nie schodził mu z ust ani przez moment. Czerń jego krwi Blacków ozdobiła wnętrze ust. Czarne zęby, język i gardło, bynajmniej od brudnych narkotyków, choć ta krew działała podobnie. Nie miał pojęcia, czy właśnie taki był jej plan, by zafundować im narkotyczny przelot, czy improwizowała, ale chemsex to tylko kolejne przyjemne urozmaicenie tej nocy. Naznaczony niczym ciele, jak bydło, zdyszany jak pies i skundolny jak suka. Takiego szaleństwa jeszcze nie zaznał, a już wiedział, że mógłby z nim zostać na dłużej, niż jedna noc.

I na wypadek gdyby przez chwilę chciał racjonalizować swoją sytuacje, jego pani szybko interweniowała. Znowu stęknął, kiedy obroża pociągnęła go bezwładnie za jej widzimisię. Znów ciasno zaciśnięty pasek na gardle, uniemożliwił mu nawet wyszeptania nawet słówka. Może to i dobrze, bo instynktownie wyrzuciłby jakąś żałosną prośbę, żeby puściła, co nie spotkałoby się zapewne, ani z uznaniem, ani z aprobatą Pani. Posłusznie więc poddał się jej rytmowi. Spragniony jej ciepła, dłońmi szukał dotyku jej ciała, próbując wedrzeć się pod służbową koszulę. Onyksowymi ustami szukał jej warg łapczywie, tak strasznie upojony jej gwałtownością. Wszystko by uszczknąć choć odrobinę tej szalonej cielesności.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Louvain Lestrange (3166), Millie Moody (2249)




Wiadomości w tym wątku
[02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Millie Moody - 06.04.2024, 20:16
RE: [luty 1969] Another one bites the dust - przez Louvain Lestrange - 07.04.2024, 22:28
RE: [luty 1969] Another one bites the dust - przez Millie Moody - 10.04.2024, 14:08
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Louvain Lestrange - 14.04.2024, 13:12
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Millie Moody - 17.04.2024, 13:54
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Louvain Lestrange - 23.05.2024, 16:14
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Millie Moody - 29.05.2024, 21:31
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Louvain Lestrange - 05.06.2024, 01:01
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Millie Moody - 17.06.2024, 23:55
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Louvain Lestrange - 07.07.2024, 21:57
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Millie Moody - 17.07.2024, 18:50
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Louvain Lestrange - 08.08.2024, 00:41
RE: [02.69] Another one bites the dust | Louvain & Millie - przez Millie Moody - 31.08.2024, 22:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa