• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma

[15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma
Kot z tendencją do głupoty
kici kici miau
będę ciebie brał
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ma wzrost 174. Gibki, żwawy, skory do zabawy. Oczy jasnobrązowe, ale włosy ciemniejsze. Jest wysportowany, bo dużo biega i się wspina. Mięśnie ma, ale nie jest jakimś Pudzianowskim. Zyskał je ze swojego aktywnego trybu życia, a nie przez ciągłe ćwiczenia. Z reguły ciepły albo cwany uśmieszek ma na pyszczku. W WERSJI KOCIEJ: rudo umaszczony kot domowy, nieprzeżarty. Ma kompletnie inne zwyczaje niż Garfield.

Leo O'Dwyer
#14
13.08.2024, 20:24  ✶  
Ach, nie było co mi tak schlebiać. Panią Blondynkę tez rozbierałem wzrokiem. Może nie miałem fetyszu rozczłonkowywania i wkładania wszystkiego, co się ruszało i co nie ruszało, w próbówkę, ale mogłem ją chociażby wsadzić wyobraźnią do kociołka pełnego mleka. Takiego jeszcze naturalnie ciepłego mleczka. Tak, też byłoby super. Fetysz na miarę Leo O’Dwyera.
- Ale ja nie mówiłem, że jestem zdrowy - stwierdziłem, śmiejąc się. Żartowałem, ale nie musiało to być wcale tak odbierane. Pani Blondynka miała specyficzny, taki naukowy, sposób wysławiania się. Niekoniecznie nadążałem za wszystkim, szczególnie za animizacją, która bardziej kojarzyła mi się z animagią, bo tak samo się zaczynała, ale cieszyłem się, że wie, co mówi, że jest taka oczytana i ewidentnie się tym fascynuje. - Od małego fascynowały mnie koty, a kiedy nadarzyła się okazja, musiałem sam stać się kotem. To było naturalne przedłużenie mojego charakteru - stwierdziłem dumnie, próbując również brzmieć na mądrego, ale chyba jednak w tym zestawieniu bardziej byłem słodkim głupkiem niż mądralą. Cóż, zawsze mogłem założyć kujonki. Dodałyby mi do mądrości zdecydowanie. Przynajmniej do mądrego wyglądu...
- Nieee... Ja nie jestem bezdomny. Po prostu lubię spać... na książkach. I przepraszam... Nie planowałem niszczyć mienia, ale byłem bardzo ciekawy, co panie mają w tych książkach. Nie wykradam informacji, po prostu w kwestii prywatnej... Chciałem tylko zerknąć. Mogę odkupić pani te perfumy... Były pani chyba cenne, prawda??? - zapytałem, okręcając głowę tak by na nią spojrzeć, znaleźć potwierdzenie tego spostrzeżenia. Głupio mi się zrobiło, kiedy wisiała taka smutna nad rozlanymi perfumami. Gdybym wiedział, to ja bym tego nie zrobił. Szkoda było. Sam miałem kilka rzeczy, których utrata bolałaby mnie w serce.
Ale teraz miałem balonik w brzuszku. Te kruczki prawne... Nie miałem do tego głowy, ale miałem do obserwowania swojego brzuszka i, cóż, wolałem raczej żeby mi się beknęło w towarzystwie tych sam niż poszło drugą stroną, więc kiedy beknęło mi się porządnie, to odetchnąłem z ulgą.
- Huh. To chyba jednak nie uczulenie - stwierdziłem i pokiwałem głową na znak, że się zgadzam z własnymi słowami. - Przez chwilę było niepewnie, ale teraz... Teraz to jakby kamień spadł z serca, a właściwie zawartość balona się uwolniła, hehe. Czuję się... oczyszczony - wyznałem, za bardzo nie wiedząc jak określić to uczucie. Może po prostu ulgą?
- Co mogę jeszcze zjeść?! - zapytałem i spojrzałem po tych fiolkach. Trochę ich było, a ja też nie byłem pewien, co to wszystko jest. Pani Blondynka zdawała się być bardziej świadoma tych zawartości. Nie wiedziałem, że trytony miały gile. Cóż, nie smakowały najgorzej. Nawet lepiej niż moje własne.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leo O'Dwyer (2537), Urlett Reykjavík (1938)




Wiadomości w tym wątku
[15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Urlett Reykjavík - 07.07.2024, 12:18
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Leo O'Dwyer - 07.07.2024, 16:15
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Urlett Reykjavík - 12.07.2024, 21:23
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Leo O'Dwyer - 13.07.2024, 23:26
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Urlett Reykjavík - 14.07.2024, 10:41
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Leo O'Dwyer - 21.07.2024, 13:03
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Urlett Reykjavík - 26.07.2024, 21:44
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Leo O'Dwyer - 04.08.2024, 11:15
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Urlett Reykjavík - 04.08.2024, 16:17
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Leo O'Dwyer - 11.08.2024, 14:49
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Urlett Reykjavík - 11.08.2024, 16:28
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Leo O'Dwyer - 11.08.2024, 17:19
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Urlett Reykjavík - 12.08.2024, 09:56
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Leo O'Dwyer - 13.08.2024, 20:24
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Urlett Reykjavík - 03.09.2024, 18:14
RE: [15 lipca 1972] Wlazł kotek na płotek, a za płotkiem siedziała wiedźma - przez Leo O'Dwyer - 14.09.2024, 18:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa