Podniesienie znajomości półświatka z I na II:
Znajomość półświatka (II): Sauriela życie skupia się na Nokturnie. To tam się szlaja, tam poznaje ludzi, tam nawiązuje przyjaźnie, znajomości i kontakty. Tam też więc wszystko załatwia i radzi sobie z codziennością. Nokturn i Podziemne Ścieżki są jak jego drugi dom i zna bardzo dobrze te ponure zakątki. Sam sobie jest tam bossem i wydziera swoje kawałki ziemi.
Zmiana z Wpływowy Wróg III na Toksyczna Rodzina II
Toksyczna Rodzina (II): Joseph to wiekowy wampir, który przemienił Sauriela i poczuwa się do bycia jego ojcem, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, kiedy twój biologiczny nadal żyje. Rookwood z nazwiska i krwi - Joseph - wrócił po wielu latach na rodzinne ziemie, ściągnięty właściwie ideałami Czarnego Pana, choć to potężne stworzenie niekoniecznie wyznaje wszystkie ideały, to na pewno współdzieli tą największą - czystość krwi. Sauriel się go boi. Może nawet bardziej niż Czarnego Pana.
W związku z tym zmienia się sporo, bo waga przewaga i zawad. WIĘC...
Proszę o dopisanie zawad:
Brak energii (I): Koty sypiają średnio po 12-16 godzin dziennie, a Sauriel - w pełnię. Prawdziwa pięta achillesowa, która sprawia, że Czarny Kot zaszywa się w swoim legowisku i niekoniecznie jest skłonny wychodzić.
Samotnik (I): Tak się dzieje, że kot to samotnik z natury i chodzi swoimi ścieżkami. Sauriel nie jest fanem wielkich zgromadzeń i zazwyczaj się wtedy wycofuje. Woli samotność w czterech kątach niż imprezy, które huczą od gawiedzi.
Skrzat półkrwi (I): Kwestia wierzytelności dzienniczka długów jest prowadzona u Sauriela bardzo skrzętnie. Prawie wszystko traktuje na tej zasadzie, nawet "przyjacielskie przysługi". I chociaż takim przysługom odmawia, to na pewno nie osobom bliskim. Mogą być już mocno zadłużeni, ale powiedzieć "nie"? Przecież o to chodzi, żeby trzymać się razem w tych zjebanych czasach, tak?
Znajomość półświatka (II): Sauriela życie skupia się na Nokturnie. To tam się szlaja, tam poznaje ludzi, tam nawiązuje przyjaźnie, znajomości i kontakty. Tam też więc wszystko załatwia i radzi sobie z codziennością. Nokturn i Podziemne Ścieżki są jak jego drugi dom i zna bardzo dobrze te ponure zakątki. Sam sobie jest tam bossem i wydziera swoje kawałki ziemi.
Zmiana z Wpływowy Wróg III na Toksyczna Rodzina II
Toksyczna Rodzina (II): Joseph to wiekowy wampir, który przemienił Sauriela i poczuwa się do bycia jego ojcem, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, kiedy twój biologiczny nadal żyje. Rookwood z nazwiska i krwi - Joseph - wrócił po wielu latach na rodzinne ziemie, ściągnięty właściwie ideałami Czarnego Pana, choć to potężne stworzenie niekoniecznie wyznaje wszystkie ideały, to na pewno współdzieli tą największą - czystość krwi. Sauriel się go boi. Może nawet bardziej niż Czarnego Pana.
W związku z tym zmienia się sporo, bo waga przewaga i zawad. WIĘC...
Proszę o dopisanie zawad:
Brak energii (I): Koty sypiają średnio po 12-16 godzin dziennie, a Sauriel - w pełnię. Prawdziwa pięta achillesowa, która sprawia, że Czarny Kot zaszywa się w swoim legowisku i niekoniecznie jest skłonny wychodzić.
Samotnik (I): Tak się dzieje, że kot to samotnik z natury i chodzi swoimi ścieżkami. Sauriel nie jest fanem wielkich zgromadzeń i zazwyczaj się wtedy wycofuje. Woli samotność w czterech kątach niż imprezy, które huczą od gawiedzi.
Skrzat półkrwi (I): Kwestia wierzytelności dzienniczka długów jest prowadzona u Sauriela bardzo skrzętnie. Prawie wszystko traktuje na tej zasadzie, nawet "przyjacielskie przysługi". I chociaż takim przysługom odmawia, to na pewno nie osobom bliskim. Mogą być już mocno zadłużeni, ale powiedzieć "nie"? Przecież o to chodzi, żeby trzymać się razem w tych zjebanych czasach, tak?
adnotacja moderatora
Wprowadzone: znajomość półświatka i skrzat półkrwi. Reszta w ramach rozliczenia, ewentualnie innych zmian
@Sauriel Rookwood
@Sauriel Rookwood ![[Obrazek: klt4M5W.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=klt4M5W.gif)
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.