• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
lato 1972, 15 sierpnia // bezsenność

lato 1972, 15 sierpnia // bezsenność
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#2
06.10.2024, 13:24  ✶  
Oczywiście, że mu nie przerwał; niezależnie od tego, w jakie rejony skręcała historia dziwnego kruka. Słuchanie zawsze wychodziło Peregrinusowi lepiej niż mówienie. To siedzenie w ciemnym pokoju i dzielenie się szalonymi historiami było w zasadzie całkiem relaksujące; zdecydowanie jedna z najbardziej leniwych i niewymagających interakcji w tym kwartale. Nie musiał się prezentować, nie musiał niczego konkretnego załatwiać, nie wiązało się to z żadną emocjonalną dramą.
— Jakoś zdzierżę. — On również wstał z łóżka, odebrał od Berhta kubek i niuchnął podejrzliwie tę paskudną rzekomo woń. Nie należała może faktycznie do najpiękniejszych, ale Peregrin był dużym chłopcem i nie potrzebował, aby syropki były malinowotruskawkowe. Potrzebował snu. — Mam tylko nadzieję, że nie jestem pierwszym, na którym testujesz te korzenie. — Uśmiechnął się blado, szukając na twarzy przyjaciela potwierdzenia. To nie były testy… prawda?
Odczekał chwilę, aż eliksir nieco przestygnie. Miał jeszcze szczątkowe instynkty samozachowawcze powstrzymujące go przed wychyleniem napoju ledwo zdjętego z ognia. Zapamiętał też, aby następnym razem przynieść własny termos i nie ryzykować tym, czy zdąży, czy nie zdąży.
— Nie. — Choć gdyby rzeczywiście mieszkał w Prawach Czasu, może nie potrzebowałby aż tak często eliksirów nasennych. — Mieszkam wciąż u siebie.
I było to na szczęście również na Horyzontalnej, więc szanse, że zdąży, nie zmieniały się drastycznie. W najgorszym wypadku, jeśli za wcześnie zmiękkną mu nogi, teleportuje się do domu i kimnie w losowym miejscu.
Raz kozie śmierć: wypił duszkiem śmierdzącą miksturę, mając nadzieję, że z tymi korzeniami faktycznie żadne chujostwo.
— Dzięki. Nie rób sobie kłopotu; mogę wstąpić po pracy. Chyba że chcesz przyjść. Dogadać coś jeszcze z tą Szkocją. Czy cokolwiek.
Co płynnie przenosi historię dalej, do odbywającej się kilka dni później górskiej wyprawy.

Koniec sesji


źródło?
objawiono mi to we śnie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dægberht Flint (221), Peregrinus Trelawney (276)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972, 15 sierpnia // bezsenność - przez Dægberht Flint - 05.10.2024, 17:30
RE: lato 1972, 15 sierpnia // bezsenność - przez Peregrinus Trelawney - 06.10.2024, 13:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa