• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[29.07.1972] In The End | Woody, Faye

[29.07.1972] In The End | Woody, Faye
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#4
13.11.2024, 22:51  ✶  
Już od ulicy Rejwach nęcił muzyką, śmiechami i przytulnym światłem wśród zapadającego zmierzchu. Choć śmiechy to być może było zbyt duże słowo: rechot i skrzeki, ot co. W cyrku Woody’ego Tarpaulina bawiła bowiem taka sama hałastra, jaką widywało się na reszcie ulicy Śmiertelnego Nokturnu. Stoliki i boksy wypełnione nędznikami i łotrami, nieudacznicy sączący rozwodnione piwo, synowie kurew podający sobie to i owo pod stołem. Stukot szklanic, darcie mord, porozlewane na podłodze trunki, wszystko to w skocznych rytmach jazzu, pod czujnym okiem Panów Domu zawieszonych w zdobnych ramach na ścianie po prawej od wejścia. I jednego Pana za ladą.
Jeden z tych portretów na galerii właścicieli, stary wąsaty Errol, od dłuższego czasu zezował podejrzliwie na drzwi łazienki. Przez szparę sączyło się jaskrawe światło, a gdyby stanąć opodal i nadstawić ucha, usłyszałoby się…
— PAW! — wydarł się oburzony Errol, aby zwrócić uwagę Tarpaulina, gdy drzwi uchyliły się i z klozetu wytoczył się jeden z klientów zacnego przybytku, jakim był Rejwach. — Paw na podłodze! Drugi paw dzisiaj!
Barczysty barman w bezrękawniku wychylił się zza kontuaru i spojrzał spod byka na nieszczęsną łazienkę oraz podpierającego ścianę pijaczynę. Pokręcił zniesmaczony głową i zszedł ze swojego stanowiska. Minął upodlonego zawodnika, zajrzał do kibla. Rysy jego twarzy stężały w obrzydzeniu, po czym zatrzasnął drzwi łazienki i wziął pijaka za fraki. Ten nawet się nie stawiał, ledwo kojarzył, co się dzieje. I jedynie nogi nieszczęśnika plątały się bezradnie, gdy był ciągnięty ku wyjściu, wysłuchując złorzeczeń pod swoim adresem.
W drzwiach Woody z delikwentem minęli się z wchodzącą akurat Faye.
— Madame. — Tarp uchylił kurtuazyjnie kapelusza, patrząc z góry na niziutką Travers. — Pani się rozgości, zaraz podejdę.
Otworzył drzwi i bezceremonialnie wyrzucił pijusa na bruk. Chłop zatoczył się i pacnął zadem na środek chodnika. Mało kto wędrujący ulicą Śmiertelnego Nokturnu w ogóle zwrócił na ową burdę uwagę. Zirytowali się jedynie ci, którzy musielil go teraz wyminąć.
— No won mi! — zakrzyknął szorstko Woody za zarzyganym klientem, otrzepał ręce i wrócił do środka. Drzwi Rejwachu zamknęły się z niedosłyszalnym skrzypnięciem.
Nim stary zdążył załatwić swoje sprawy, Faye zainteresował się kto inny. Duch w fikuśnym stroju owionął ją swoją obecnością, obleciał dookoła, zawisł tuż przed kobietą z czarującym uśmiechem na półprzezroczystej głowie nadzianej na połamany kark.
— Rzadko witają w te progi podobnie urodziwe niewiasty. — Brzdąknął na lutni kilka nut ginących wśród muzyki i rejwachu. — Pani łaskawa pozwoli uraczyć się pieśnią? — zapytał zalotnie.
— Ta pani przyszła właśnie do ciebie, fiutku. Egzorcystka z ministerstwa — rzucił do ducha wracający za ladę Tarpaulin.
Duch trubadur wybałuszył na Faye oczy i zniknął w try miga, zostawiając po sobie odległe widmo melodii. Woody tymczasem pchnął drzwi zaplecza za ladą i machnął różdżką. Nie trzeba było długo czekać, nim z pomieszczenia wyleciało ku łazience wiadro poganiane mopem.
Opanowawszy swój burdel, Woody Tarpaulin zwrócił się w końcu do Faye, opierając dłonie o kontuar:
— To czym mogę służyć?

!Przestępstwa


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (3698), Pan Losu (53), Woody Tarpaulin (3135)




Wiadomości w tym wątku
[29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 10.11.2024, 20:50
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Pan Losu - 10.11.2024, 20:50
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 10.11.2024, 21:00
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Woody Tarpaulin - 13.11.2024, 22:51
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Pan Losu - 13.11.2024, 22:51
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 14.11.2024, 20:08
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Woody Tarpaulin - 27.11.2024, 23:52
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 02.12.2024, 15:31
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Woody Tarpaulin - 31.12.2024, 15:08
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 31.12.2024, 16:59
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Woody Tarpaulin - 31.12.2024, 18:49
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 31.12.2024, 21:30
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Woody Tarpaulin - 01.01.2025, 12:11
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 01.01.2025, 13:20
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Woody Tarpaulin - 01.01.2025, 16:31
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 01.01.2025, 18:17
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Woody Tarpaulin - 25.01.2025, 15:05
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 30.01.2025, 16:34
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Woody Tarpaulin - 01.02.2025, 17:42
RE: [29.07.1972] In The End | Woody, Faye - przez Faye Travers - 07.02.2025, 21:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa