01.01.2025, 12:11 ✶
Nokturn był niezbyt przyjazny i nawet reputacja oraz aparycja nie zawsze pomagały. Ten sam Woody, który teraz tak dzielnie udaremnił występek kradzieży, sam miał paść jej ofiarą ledwie za kilka dni, gdy banda podrostków obrobi go z różdżki. I tak to się kręci w tej dziurze, trzeba się mieć na baczności i nie przywiązywać nadto do swoich ziemskich majątków.
— Biurka i segregatory, co za marnowanie talentu. — Bo choć Faye nie odznaczała się pokaźną posturą, wręcz przeciwnie, to Tarpaulin bardzo dawno temu odbył lekcję, że oceniając po wyglądzie, można bardzo mocno się przejechać. Bez trudu więc uwierzył, że ta niepozorna kobieta może wprawnie poskramiać dzikie bestie w magicznej głuszy. — Dobrze dla ciebie, że ich tam poustawiałaś i pracujesz na swoich warunkach. Tak trzymać.
Czy Woody Tarpaulin miał coś przeciwko hybrydowym bestiom w ludzkiej skórze? Cóż, tylko wtedy gdy się istotnie spóźniały do pracy, kpiły z jego wysłużonych stawów i polewały klientom za dużo wódki do koktajlu. Ty, Asenka, ocipiałaś? Myślisz, że alkohol nam na drzewach rośnie? Poza tym nic do wilkołaków jako ogółu nie miał, a tego rejwachowego nawet obroniłby własną piersią, gdyby już nie było innego wyjścia.
— Tych szczuroszczetów to bym mógł wziąć nawet pół tuzina. Małe toto i wszędzie można postawić. Bo widzisz, tutaj mam wystrój niczego sobie. — Powiódł dumnie ramieniem dookoła głównej sali Rejwachu, która rzeczywiście wypchana była po brzegi: ściana pełna obrazów, tarcza do rzutek, gramofony, retro ozdoby, palca nie wciśniesz. — Ale na dole… tam to tylko łyse ściany i parę stołów. I tak sobie myślę, co by tam poustawiać, żeby cieszyło oko. Marzy mi się na przykład taki wypchany nundu do postawienia w rogu, ale podejrzewam, że to nie jest tania zabawa, co?
— Biurka i segregatory, co za marnowanie talentu. — Bo choć Faye nie odznaczała się pokaźną posturą, wręcz przeciwnie, to Tarpaulin bardzo dawno temu odbył lekcję, że oceniając po wyglądzie, można bardzo mocno się przejechać. Bez trudu więc uwierzył, że ta niepozorna kobieta może wprawnie poskramiać dzikie bestie w magicznej głuszy. — Dobrze dla ciebie, że ich tam poustawiałaś i pracujesz na swoich warunkach. Tak trzymać.
Czy Woody Tarpaulin miał coś przeciwko hybrydowym bestiom w ludzkiej skórze? Cóż, tylko wtedy gdy się istotnie spóźniały do pracy, kpiły z jego wysłużonych stawów i polewały klientom za dużo wódki do koktajlu. Ty, Asenka, ocipiałaś? Myślisz, że alkohol nam na drzewach rośnie? Poza tym nic do wilkołaków jako ogółu nie miał, a tego rejwachowego nawet obroniłby własną piersią, gdyby już nie było innego wyjścia.
— Tych szczuroszczetów to bym mógł wziąć nawet pół tuzina. Małe toto i wszędzie można postawić. Bo widzisz, tutaj mam wystrój niczego sobie. — Powiódł dumnie ramieniem dookoła głównej sali Rejwachu, która rzeczywiście wypchana była po brzegi: ściana pełna obrazów, tarcza do rzutek, gramofony, retro ozdoby, palca nie wciśniesz. — Ale na dole… tam to tylko łyse ściany i parę stołów. I tak sobie myślę, co by tam poustawiać, żeby cieszyło oko. Marzy mi się na przykład taki wypchany nundu do postawienia w rogu, ale podejrzewam, że to nie jest tania zabawa, co?
piw0 to moje paliwo