01.02.2025, 17:42 ✶
— Ano, morda już szkaradna, co poradzisz. Zobaczymy, czy ty będziesz taka piękna w moim wieku — odciął się Woody, utrzymując konwencję żartu. Był ostatnią osobą, która obraziłaby się za podobne stwierdzenie. Wręcz przeciwnie, w to mu graj. — Obrzydliwe jeszcze nikomu w tym domu nie przeszkodziło.
I była to prawda. Gdyby Lewis nie trzymał jego i Aseny w jako-takich ryzach, żywiliby się gulaszem z roztoczy. Rejwach nie należał do najhigieniczniejszych miejsc w Londynie, pasował standardem do reszty Nokturnu.
W latach siedemdziesiątych w magicznej Anglii nie działały raczej prężnie fundacje broniące praw zwierząt. Nie bardzo broniliśmy nawet praw innych czarodziejów, to co dopiero prawa pufków do posiadania osobistej klatki 50 na 80 centymetrów przy podstawie. Jest to być może nisza do zagospodarowania, pora ukrócić patologie sklepów magizoologicznych, powołać do życia DIOZ.
— Dziewucha? No, będzie trzydzieści parę. — Zachichrał się z własnego żartu i upił piwa, obserwując reakcję Faye na ujawnienie wieku małej Asenki. — Ee, z Ministerstwem mi nie po drodze, ale że las zamknęli, to dobrze akurat. Źle się tam podziało, ale może odgruzują i będzie można znów łazić, bo miejsce piękne.
Dolina głęboko w serduszku — tam się wychował, tam żył latami. Duch lokalnego patriotyzmu był w Tarpie wciąż silny, choć w obecnych okolicznościach średnio mógł się manifestować.
Temat zakręcił się tymczasem wokół pieniędzy i przypomniał Woody’emu o tym, że przecież mieli tutaj dobić interesu, na który już się napalił:
— À propos zaliczek, ile założyć za ten tuzin szczuroszczetów, to od razu dam, a reszta po odbiorze. — Sięgnął pod kontuar do kasy przedsiębiorstwa. Oczywiście skrzynkę szczurów wrzucimy przecież w koszta.
I była to prawda. Gdyby Lewis nie trzymał jego i Aseny w jako-takich ryzach, żywiliby się gulaszem z roztoczy. Rejwach nie należał do najhigieniczniejszych miejsc w Londynie, pasował standardem do reszty Nokturnu.
W latach siedemdziesiątych w magicznej Anglii nie działały raczej prężnie fundacje broniące praw zwierząt. Nie bardzo broniliśmy nawet praw innych czarodziejów, to co dopiero prawa pufków do posiadania osobistej klatki 50 na 80 centymetrów przy podstawie. Jest to być może nisza do zagospodarowania, pora ukrócić patologie sklepów magizoologicznych, powołać do życia DIOZ.
— Dziewucha? No, będzie trzydzieści parę. — Zachichrał się z własnego żartu i upił piwa, obserwując reakcję Faye na ujawnienie wieku małej Asenki. — Ee, z Ministerstwem mi nie po drodze, ale że las zamknęli, to dobrze akurat. Źle się tam podziało, ale może odgruzują i będzie można znów łazić, bo miejsce piękne.
Dolina głęboko w serduszku — tam się wychował, tam żył latami. Duch lokalnego patriotyzmu był w Tarpie wciąż silny, choć w obecnych okolicznościach średnio mógł się manifestować.
Temat zakręcił się tymczasem wokół pieniędzy i przypomniał Woody’emu o tym, że przecież mieli tutaj dobić interesu, na który już się napalił:
— À propos zaliczek, ile założyć za ten tuzin szczuroszczetów, to od razu dam, a reszta po odbiorze. — Sięgnął pod kontuar do kasy przedsiębiorstwa. Oczywiście skrzynkę szczurów wrzucimy przecież w koszta.
piw0 to moje paliwo