• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
Jesień 1972, 9 września - Spalona Noc // Daylight sometimes ends too soon

Jesień 1972, 9 września - Spalona Noc // Daylight sometimes ends too soon
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#1
31.05.2025, 21:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.05.2025, 21:38 przez Alastor Moody.)  
Alastor i Eden po północy
Faza III - Moment kulminacyjny

Nie było już śmiechu, nie było żartów, nie było zaczepek.

Było piekło. Zło pożerało wszystko, ich podeszwy zatapiały się w popiele jak w śniegu.

Stali w ogniu, w bezpiecznym punkcie Pokątnej, ale wokół rozlewały się płomienie – bruk pękał pod żarem rozkładającej jedną z kamienic na kawałki i Alastor oniemiał, bo nigdy czegoś takiego nie widział. Języki lizały połamane, popękane latarnie, z okien buchał dym. Najgorszy był jednak smród. Nie chodziło tylko o ten cholerny dym, chodziło o smród – smród krwi, zaklętego popiołu i czarnej magii. Na Merlina! Widział w swoim życiu wiele, ale to wykraczało poza ludzkie pojęcie – walczył z największymi skurwysynami, jakich widział ten świat, ale widok młodzieńca z ciałem wykręconym w groteskowej pozie, którego minęli kilka minut temu, wżarł mu się już w umysł i rozrastał tam jak rak.

– Jeśli my tego nie powstrzymamy, nikt tego nie zrobi – warknął, głosem zachrypniętym od sadzy i narastającej wewnątrz furii. Wiedział, że musi ją opanować – gniew napędzał czary tym, czym się czarów napędzać nie powinno, ale jak człowiek miał powstrzymać wyciekającą z niego żółć, kiedy wydarzyło się tutaj tyle zła. W tych oparach ktoś krzyczał, krzyczał i krzyczał – a on dwie sekundy za długo wpatrywał się w nadpaloną zabawkę dziecka i porzucony but, modląc się w duchu o to, że ktokolwiek z tym maleństwem stąd uciekł, był bezpieczny.

Poświęcił całe swoje życie temu, żeby ludzie nie musieli się bać. Każda decyzja, jaką podejmował w swojej smutnej jak pizda biografii, była dyktowana poprawianiem warunków cudzych żyć. Urodził się i żył jak wykonawca woli rodziny, którą wykuto po to, aby chroniła słabszych przed wpływem tego, na co teraz patrzył i miał ochotę się załamać, poddać – ale bohaterowie nie mogli dawać się złamać, tak?

Imię siostry dudniło mu w głowie jak sztorm, skrajny lęk, że spotka ją – tak jak tego chłopaka – bez ducha, powykręcaną jak szmacianą lalkę po upadku z wysokości, wprawiała go w stan, który przypominał mu półsen. Zaczynał działać automatycznie.

– Bierz różdżkę, Eden – powiedział, dobywając swojej, aby wymierzyć swoją w najbliższy budynek, rozgrzany jak piec, buchający im w twarz falami gorąca. To brzmiało jak... rozkaz. I wypowiedział te słowa bezwstydnie. – Gasimy tyle, ile damy radę – poinformował ją i niekoniecznie dawał jej przestrzeń na sprzeciw lub tchórzostwo.

I kiedy próbował rozproszyć magię napędzającą liczne podpalenia, wyglądał na stanowczego, na pewnego siebie. W reakcji obronnej na zniszczenia wokół, do życia budziła się jego gorsza, markotna strona – wieczny krytyk wszystkiego wokół, wymierzający otoczeniu cios za ciosem.

Rzut PO 1d100 - 29
Akcja nieudana

Niestety dla Malfoy, zapowiadało się na to, że ten paskudny okrutnik, który właśnie rozkwitał, nie dawał rady żywiołowi – a to podburzy go jeszcze mocniej. Fasada budynku zaczęła pękać.


fear is the mind-killer.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (922), Eden Lestrange (829)




Wiadomości w tym wątku
Jesień 1972, 9 września - Spalona Noc // Daylight sometimes ends too soon - przez Alastor Moody - 31.05.2025, 21:37
RE: Jesień 1972, 9 września - Spalona Noc // Daylight sometimes ends too soon - przez Eden Lestrange - 19.06.2025, 01:19
RE: Jesień 1972, 9 września - Spalona Noc // Daylight sometimes ends too soon - przez Alastor Moody - 10.07.2025, 12:58
RE: Jesień 1972, 9 września - Spalona Noc // Daylight sometimes ends too soon - przez Eden Lestrange - 06.11.2025, 00:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa