• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren

[13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#7
01.07.2025, 14:05  ✶  
Nie tak zupełnie bez przygotowania wysłano ich w to miejsce. Woody był już w Brygadzie czwarty rok i przeszedł odpowiednie przeszkolenie, więc można powiedzieć, że starczało mu kompetencji, aby dokonać rutynowego przeszukania pokoju niebędącego miejscem przestępstwa. Trudno o łatwiejsze i adekwatniejsze do ich pozycji zadanie. Nie posłano ich przecież do przetrząsania potencjalnie najeżonej śladami łazienki, w której legła Marta. Nie przesłuchiwali roztrzęsionych uczniów. Sprawdzić jedynie mieli, czy aby w pokoju ofiary nie znajdują się tropy wskazujące na to, że mogła ona pozostawać z kimś w konflikcie. Nie było tu czego zepsuć.
Gówniany żart Juliána wyrwał z Woody’ego warkoczący chichot, taki z granicy rozbawienia i wstydu za to, że śmiał się śmiać.
— A żebyś ty w tym gównie zdechł, pajacu — parsknął, starając się z miernym skutkiem nadać słowom barwę nagany. Czy można było winić dwóch głupich jak but dwudziestoparolatków za podobne żarty w tak niegodnych okolicznościach? Pewnie tak, a już z całą pewnością objawił się w tych dowcipach powód, dla którego lepiej było nie dopuszczać ich w bezpośrednie pobliże świadków.
Pora była oczywiście za późna na papiery. Służba w elastycznych godzinach — jak najbardziej, ale wszystko ma swoje granice. Kto by zdawał oficjalne raporty we wtorek wieczorem? Byleby się odmeldować krótko u dowódcy ze swoimi znaleziskami (a raczej ich brakiem) i jazda do domu, pić szybciutko, żeby do rana bania zeszła.
Luką w tym planie mogły być jedynie kobiety — już-żona Woody’ego i jeszcze-nie-narzeczona Pepino. Longbottom nie wątpił, że Tessa nie będzie szczęśliwa, gdy nie dość, że mąż wróci z pracy później, niż zapowiadał, to jeszcze w środku tygodnia będzie siedział po nocach i walił browara z kumplem. Mimo że dziewczyna była młodsza od niego, to zawsze okazywała się tą doroślejszą i odpowiedzialniejszą. No i chodziła do regularnej pracy, więc z pewnością nie w smak jej było słuchanie wieczorem ich rechotu, gdy chciała wypocząć przed kolejnym dniem.
— Dziewczyny się nie dowiedzą. Powiemy, że siedzieliśmy tu do nocy, to nie będą nam mogły nic zarzucić. Taka sprawa to nie przelewki. — Woody postukał się dumnie palcem w skroń, aby podkreślić, że główka pracuje. — Skitramy się w Warowni w chatce ogrodnika. Nie daj się przedwcześnie wykastrować, Juluś. Będziemy mieć jeszcze czas zdziadzieć. Leniwe wieczorki to za trzydzieści lat, a teraz trzeba wykorzystać, że wciąż potrafisz zachlać i iść następnego dnia do pracy.

Gdy stanęli pod portretem i Pepino odezwał się do Liszarda z pozdrowieniem szlacheckim, Woody — wciąż nieco pobudzony po wcześniejszych gównianych żartach — mało nie stracił nad sobą panowania. Szlachta wiecznie żywa nieomal wyrwała z niego kolejny spazm śmiechu. Nieomal, bo udało mu się zdusić to w sobie i jedynie mięśnie jego twarzy niebezpiecznie zadrgały, próbując złośliwie zdradzić tę wesołość.
Ledwie opuściło go ryzyko zaplucia obrazu niekontrolowanym parsknięciem, brygadzista — aby ułatwić Malfoyowi zadanie — doprecyzował:
— Szczególnie nas interesują ci, którzy szli przed lub po dziewczynce w okularach.
— Po dziewczynce… — zadumał się portret, marszcząc twarz w wyrazie głębokiego niezadowolenia w związku z tym nużącym przesłuchaniem. — W rzeczy samej, był taki uczniak. Wysoki, ciemnowłosy.
— A coś więcej może o nim? — zachęcił Woody, ponieważ wysoki-ciemnowłosy było opisem pasującym do połowy męskiej populacji studenckiej. — Zachowywał się w jakiś sposób podejrzanie, skoro zwrócił lorda uwagę? Kiedy to było?
— Kiedy? Czy widzi pan tu aby zegar? — obruszył się gniewnie na to pytanie lord Malfoy.
Clemens pokwaśniał, ale nie zamierzał naciskać na uzyskanie tej odpowiedzi, aby przedwcześnie nie zamknąć sobie drzwi do innych informacji, jakie mógł zaoferować im Liszard.
— Proszę się zastanowić. Potrafiłby go pan dokładniej scharakteryzować? — spróbował raz jeszcze brygadzista.
Wyglądało na to, że dobra wola Liszarda wyczerpała się jednak po ostatnich słowach. Jego brwi groźnie zeszły się nad oczami, a spomiędzy olejnych ust wyszło:
— Zdaje się, że był on tęgiej postury. Proszę się jednak zastanowić, czy uważa pan, że ta rozmowa prowadzona jest w sposób stosowny. Czy przedstawili się państwo? Z kim mam do czynienia?
— Brygadzista Cle…
— Ależ proszę sobie darować. Na to minął już czas! — fuknął lord Malfoy i znieruchomiał w ramach obrazu.
Woody stęknął gniewnie i odwrócił się do Julka.
— Przynajmniej… mamy coś? — Rozłożył bezradnie ręce. Dalsza walka zdawała się nie mieć sensu. — Pewnie przyślą tu potem jeszcze jakiegoś speca. Na razie to nam musi wystarczyć.


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Julián Bletchley (1630), Woody Tarpaulin (2247)




Wiadomości w tym wątku
[13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren - przez Woody Tarpaulin - 28.01.2025, 00:30
RE: [13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren - przez Julián Bletchley - 11.02.2025, 20:50
RE: [13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren - przez Woody Tarpaulin - 27.02.2025, 14:26
RE: [13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren - przez Julián Bletchley - 07.03.2025, 18:38
RE: [13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren - przez Woody Tarpaulin - 27.03.2025, 21:58
RE: [13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren - przez Julián Bletchley - 18.05.2025, 19:39
RE: [13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren - przez Woody Tarpaulin - 01.07.2025, 14:05
RE: [13/06/43] Śledztwo w sprawie śmierci Marty Warren - przez Julián Bletchley - 18.11.2025, 20:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa