16.07.2025, 15:26 ✶
Londyn 10.09.72
Drogi kuzynie,
cieszę się, że jesteś cały. Wybacz, że nie odpisałem dziewiątego, ale w Ministerstwie panuje przysłowiowy pierdolnik i dopiero dziś byłem w stanie się wyspać i zebrać myśli. Mój dom też nie jest w najlepszym stanie, na tę chwilę mieszkam u rodziców.
Z Jonathanem widziałem się wczoraj jedynie przelotnie. W każdym razie, nasz kuzyn żyje i jest w jednym kawałku. Z tego, co kojarzę, Monie też nic nie jest. My, Selwyni, jesteśmy nie do zdarcia : )
Jeśli będziesz potrzebował jakiejkolwiek pomocy, daj znać. Przecież nie może być tak, że mój kuzyn nie ma gdzie spać.
Pozdrawiam,
Robert
PS. Swoją drogą, jeśli byś chciał wspólnie zainwestować w apartament, daj znać. Jak już ogarniemy nasze mieszkania, będziemy mogli go kogoś wynająć i podzielić się zyskami. Przyda się dodatkowe źródło dochodu na wypadek, gdyby mnie szlag trafił w tym Wizengamocie.