09.12.2025, 20:56 ✶
Najgorsze święta Roberta były tymi, które nastąpiły po jego rozwodzie. Wciąż niepogodzony z odejściem żony, nie był w stanie w pełni zachować pogody ducha - nawet przy córeczce. Skończyło się na tym, że po rodzinnej kolacji (na której rozprawiano o skandalu, jaki spowodował w rodzinie rozwód młodego Croucha), w samotności zapijał on smutki szkocką whisky.