• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel

[1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#4
07.03.2023, 18:19  ✶  

Czy byli jacyś "normalni", którzy wszem i wobec chcieli się przyznawać do własnego strachu? Tego panicznego, który nie pozwala ci swobodnie nawet oddychać, a twoje kończyny przeszywa prąd? Paraliżującego strachu. Ludzie czasem o nim krzyczeli, albo gadali trzy po trzy - to był luksus tych, którzy nie sądzili, że mogą kiedykolwiek narobić sobie wrogów na tyle poważnych czy wpływowych, że będzie to miało znaczenie dla ich życia. Victoria takiego luksusu nie miała. Ponadto miała jeszcze ten nie-luksus o nazwie "czysta krew". Błękit to szlachetność, a szlachetne i odważne damy się nie boją. A już na pewno nie boją się wysokości. Ile więc osób miało pojęcie o tym, co mogło się z panienką Lestrange dziać podczas tej podróży? Na pewno nie wiedział o tym Rookwood. Gdyby wiedział, zaproponowałby inne rozwiązanie. Jakiekolwiek inne. Przecież środków komunikacji trochę było, ostatecznie mogli też pojechać, no nie wiem, ROWERAMI KURWA. Był to pomysł tak chujowy, że nie zostałby zrealizowany bo drałowaliby do rana - o ile w ogóle by do rana dodrałowali (chyba dałoby radę, co? na słabych nie trafiło), ale jednocześnie tak absurdalny, że na bank czarnowłosy by na niego wpadł. Oto jednak są - w dorożce. W powietrzu. Noc przed nami, noc pod nami i wszystko to okraszone wspaniałym świstem powietrza i tym dziwnym uczuciem w brzuchu, który mówił ci, że jesteś za wysoko. Tym brzuchu Victorii, rzecz jasna. Bo Sauriel to sobie kimał. I było mu tutaj naprawdę dobrze.

- Jak to kurwa zmęczony? - Przecież... ile lecieli? Sauriel aż wyciągnął zegarek, żeby na niego spojrzeć. Oj tak, miał zegarek. Nie chciał się zagapiać PRZYPADKIEM ze wschodami słońca. Niby jego ciało działało jak zegar na wschód, ale nadal... zegarek. Przydatna rzecz w tym świecie. - Przecież nie lecimy tak długo. Leć, nie pierdol. - Jak się w ogóle rozmawia z Abraxanami? I że co? Whisky? No dobra, może i był to szok - że koń gada - ale słyszał o tym, okej. Ale... że pije whisky? Okej, chyba te od Prewetów, gadające... ale że co? I jeszcze o co chodziło Victorii? Spojrzał na nią i wyglądała jakby ducha zobaczyła. - Spokojnie, to tylko gadający koń... - Pomyślał w pierwszej chwili, że to o to chodzi. Że wzięła bryczkę za jakąś nawiedzoną czy ki chuj.
- Koń. - Zalamentował Abraxan. - Koń! Słodka mateczko, słyszysz? Koniem mnie nazywają..! - Dramatyzm w głosie rumaka sprawił, że nawet Saurielowi zrobiło się nieco głupio. - Tak, tak, lądujemy, lądujemy... serce mnie teraz boli, oooch..! Gdzie moja whisky...
- C...co, nie, ej! Jakie lądujemy! - Sauriel aż machnął ręką, zdenerwowany, że Abraxan chce lądować. Nie, nawet nie, że chce. On JUŻ lądował. Skierował lot w dół, a Sauriel odsłonił zasłonkę, żeby zobaczyć, gdzie oni w ogóle kurwa byli. I jaki wniosek? NIGDZIE. To było jakieś totalne, absolutne zadupie! Niczego nie było widać w tych ciemnościach. - Nie lądujemy! Zapłaciliśmy za lot do celu!
- Ale ja nie mogę. - Zajęczał lecący z bryczką w dół abraxan.


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (3238), Victoria Lestrange (3980)




Wiadomości w tym wątku
[1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Victoria Lestrange - 28.02.2023, 23:50
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 04.03.2023, 10:14
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Victoria Lestrange - 04.03.2023, 18:01
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 07.03.2023, 18:19
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Victoria Lestrange - 07.03.2023, 22:17
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 08.03.2023, 19:52
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Victoria Lestrange - 12.03.2023, 03:12
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 13.03.2023, 18:33
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Victoria Lestrange - 14.03.2023, 09:19
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 14.03.2023, 23:21
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Victoria Lestrange - 17.03.2023, 19:57
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 27.03.2023, 11:18
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Victoria Lestrange - 27.03.2023, 13:23
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 29.03.2023, 23:11
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Victoria Lestrange - 30.03.2023, 08:41
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 30.03.2023, 18:50
RE: [1 kwietnia 1972] "Ulewa" | Victoria & Sauriel - przez Victoria Lestrange - 30.03.2023, 23:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa