• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
jesień 1972, 10 września // rejwach

jesień 1972, 10 września // rejwach
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#2
17.02.2026, 22:27  ✶  
Rejwach był ogromny. Cała ta przestrzeń — dwa poziomy piwnic, parter, piętro — wszystko ocalało. Nie były to progi wysokie, ale za to jakie przepastne. W pierwszych dniach po tragicznych pożarach trzymać puste izby w gospodzie z kompletnym dachem trudno było sobie wyobrazić. Nie było tu czego rozkradać — na co dzień gościli na tej przestrzeni hordy podejrzanych, pijanych typów, więc na salach było niewiele ponad surowe ławy i stołki. Ducha przecież Tarpaulinowi nie wyniosą, kuchni ktoś zawsze pilnował, a osobiste skarby Woody’ego strzeżone były za zabezpieczonymi drzwiami. Więcej niż o swoje mienie martwił się o ludzi: o zapewnienie komfortu ranionej Asenie i o to, żeby się nie zagryźli między sobą ci, co ściągnęli pod jego dach, kiedy poszło słowo, że można się u niego darmo ogrzać i przespać na dole, i dostać gulaszu na zeszyt przy barze. Starał się oddzielać początkowo baby i dzieci od mężczyzn, ale wszelkie to towarzystwo tak czy srak się ze sobą mieszało. Nie miał kontroli nad tym, kto wchodził, kto wychodził. Kto gdzie zasypiał ani kto okupował rejwachowe kible, w których nie było od dawien dawna mydła ani papieru (bo okej, to dało się zrabować, a srajtaśma jest dla zarządu). Tym matkom jedynie, co ciągnęły za sobą dzieciaki, dał gospodarz, zamiast ław w ogólnodostępnych przestrzeniach, tych kilka zamykanych pokojów, co miały nawet prawdziwe łóżka ze sparciałymi materacami.
A mimo wyjątkowo barwnej mozaiki osobistości zebranych pod dachem (oraz rzuconych po kątach tobołów będących własnością tych, którzy przywlekli ze sobą, co ocalało z ich zawalonych domów), było w Rejwachu jakoś ciszej niż zwykle. Szemrzało tu dziś bardziej niż grzmiało. Stary wyłączył gramofon, zasłonił głośne obrazy kotarą. Szwendał się po pubie trochę jakby bez celu, zaglądając to tu, to tam — ale też nie za często, żeby nie sprawiać wrażenia strażnika więziennego czatującego nad gośćmi.

Gdy więc zobaczył Garricka z końca sali, podążył na spotkanie i uścisnął mu rękę, ledwie Ollivander zrzucił z siebie balast.
— Mistrz Garrick Ollivander, no proszę, kogo moje oczy widzą — powitał go serdecznie. — Dziękuję ślicznie. Zagospodarujemy, z pewnością — odparł, również ściszając schrypnięty głos. Wziął jedną z toreb, drugą niestety zostawił, uniósłszy wymownie tę dłoń, której palec wciąż był grubo obandażowany. Woody Tarp wyglądał na nieco bardziej wymemłanego niż zwykle, z niezadbanym zarostem, wymiętoszoną koszulą, ociężalszym krokiem i... cóż, śmierdział wczorajszą wódą. — Od razu znosimy towar na dół czy ugościć jakoś pierw? Są tu jeszcze, a no wiem, że nie wygląda, miejsca odosobnione, gdzie będziem mieli spokój. — Bo pojawienie się kogoś tak znanego jak Garrick przyciągało ciekawskie oczy wypoczywających przy stolikach ludzi. — Jak tam? Zakład stoi? He, nie wyobrażam sobie świata, jak nie stoi.

!Trauma Ognia


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Garrick Ollivander (363), Pan Losu (34), Woody Tarpaulin (435)




Wiadomości w tym wątku
jesień 1972, 10 września // rejwach - przez Garrick Ollivander - 13.12.2025, 17:15
RE: jesień 1972, 10 września // rejwach - przez Woody Tarpaulin - 17.02.2026, 22:27
RE: jesień 1972, 10 września // rejwach - przez Pan Losu - 17.02.2026, 22:27
RE: jesień 1972, 10 września // rejwach - przez Garrick Ollivander - 22.02.2026, 00:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa