26.03.2026, 14:53 ✶
Peregrinus wysłuchał z uwagą słów Heleny, które — choć były bardzo sprawną analizą — bynajmniej nie brzmiały dla nich optymistycznie. On również nie był specjalistą od duchów i opętań, lecz wiedział jak każdy, że czarodzieje nie są na nie odporni. Jeśli Rowle’ówna miała rację w swoich przypuszczeniach, rzeczywiście ryzyko mogło zawisnąć również nad nimi.
— Zwierzęta mogą zostać opętane, jak najbardziej. Z pewnością powinno się kogoś powiadomić również o twoich obserwacjach, Heleno — podsumował, prostując się po domknięciu runy. Był swoją pracą całkiem usatysfakcjonowany, choć nie okazał tego zadowolenia przed towarzyszami, zachowując profesjonalny, rzeczowy ton. — Zastanawia cel tego działania. Czy chodziło wyłącznie o zasianie chaosu przez wpuszczenie mugoli na teren hotelu, czy byli potrzebni do czegoś innego — myślał głośno badacz.
Jeśli założyć, że coś zdołało opętać zwierzęta, prawdopodobne, że mogło opętać również mugoli. Jeśli coś potrzebowało złamania pieczęci i wabienia tych mugoli do siebie, mogło być w jakiś sposób uwięzione i przywiązane do tej okolicy. Wszystko to były jednakże tylko domysły, a Peregrinusowi brakowało ekspertyzy, żeby typować, jakie stworzenie czy rodzaj ducha mogło mieć taką moc.
Gdy Hannibal wspomniał o zasłyszanym uderzeniu, Peregrinus odwrócił się w stronę łaźni, jakby miało to pomóc i jemu nasłuchiwać. Nagle rzeczy do sprawdzenia i zgłoszenia zaczęły się niepokojąco mnożyć.
— Runa powinna utrzymać się przynajmniej przez kilka godzin i nie pozwolić mugolom wrócić. Zamierzałem rozejrzeć się po pozostałych częściach tego miejsca, aby mieć pewność, że żadne inne punkty nie zostały uszkodzone, ale… — Nie krył swojego zawahania.
Teraz nie był tej decyzji pewien. Jeśli ktoś rzeczywiście potrzebował natychmiastowej pomocy, była to sprawa wyższego priorytetu niż upewnianie się co do bezpieczeństwa obiektu. Mogliby rozdzielić się, lecz posyłanie dwojga praktycznie nastolatków ku potencjalnie ryzykownej sytuacji wydawało się mało odpowiedzialne, nawet jeśli sam Peregrinus wcale asem magii praktycznej nie był i zapewne oni poradziliby sobie z wieloma zagrożeniami lepiej od niego.
Mężczyzna zapatrzył się z dziwną intensywnością na drogę do groty, jakby miał na niej znaleźć odpowiedzi co do tego, czy warto podążyć tą ścieżką.
// W opisie przewagi Proroctwo jest fragment o tym, że ma się trafne przeczucia co do wydarzeń, więc jeśli tylko to legalny ruch, chciałabym spróbować szukać na tej podstawie przeczuć odnośnie tego, co się stanie, jak któreś z nas pójdzie do groty. Rzut na statystykę Percepcji 4.
— W tym miejscu znajdowała się przed kilkoma wiekami szkoła magii — poinformował towarzyszy Peregrinus, jako że sytuacja zdawała się zagęszczać i każdy skrawek informacji mógł okazać się na wagę złota. — Prawdopodobnie wbudowano ją w głąb wzgórza. Ta grota, łaźnia, była jedną ze szkolnych sal. — Nie zamierzał tego zatajać. Jeśli coś jednocześnie działo się w grocie i przy ruinach, istniała szansa, że to nie przypadek.
// Użyte: Proroctwo I, Percepcja
— Zwierzęta mogą zostać opętane, jak najbardziej. Z pewnością powinno się kogoś powiadomić również o twoich obserwacjach, Heleno — podsumował, prostując się po domknięciu runy. Był swoją pracą całkiem usatysfakcjonowany, choć nie okazał tego zadowolenia przed towarzyszami, zachowując profesjonalny, rzeczowy ton. — Zastanawia cel tego działania. Czy chodziło wyłącznie o zasianie chaosu przez wpuszczenie mugoli na teren hotelu, czy byli potrzebni do czegoś innego — myślał głośno badacz.
Jeśli założyć, że coś zdołało opętać zwierzęta, prawdopodobne, że mogło opętać również mugoli. Jeśli coś potrzebowało złamania pieczęci i wabienia tych mugoli do siebie, mogło być w jakiś sposób uwięzione i przywiązane do tej okolicy. Wszystko to były jednakże tylko domysły, a Peregrinusowi brakowało ekspertyzy, żeby typować, jakie stworzenie czy rodzaj ducha mogło mieć taką moc.
Gdy Hannibal wspomniał o zasłyszanym uderzeniu, Peregrinus odwrócił się w stronę łaźni, jakby miało to pomóc i jemu nasłuchiwać. Nagle rzeczy do sprawdzenia i zgłoszenia zaczęły się niepokojąco mnożyć.
— Runa powinna utrzymać się przynajmniej przez kilka godzin i nie pozwolić mugolom wrócić. Zamierzałem rozejrzeć się po pozostałych częściach tego miejsca, aby mieć pewność, że żadne inne punkty nie zostały uszkodzone, ale… — Nie krył swojego zawahania.
Teraz nie był tej decyzji pewien. Jeśli ktoś rzeczywiście potrzebował natychmiastowej pomocy, była to sprawa wyższego priorytetu niż upewnianie się co do bezpieczeństwa obiektu. Mogliby rozdzielić się, lecz posyłanie dwojga praktycznie nastolatków ku potencjalnie ryzykownej sytuacji wydawało się mało odpowiedzialne, nawet jeśli sam Peregrinus wcale asem magii praktycznej nie był i zapewne oni poradziliby sobie z wieloma zagrożeniami lepiej od niego.
Mężczyzna zapatrzył się z dziwną intensywnością na drogę do groty, jakby miał na niej znaleźć odpowiedzi co do tego, czy warto podążyć tą ścieżką.
// W opisie przewagi Proroctwo jest fragment o tym, że ma się trafne przeczucia co do wydarzeń, więc jeśli tylko to legalny ruch, chciałabym spróbować szukać na tej podstawie przeczuć odnośnie tego, co się stanie, jak któreś z nas pójdzie do groty. Rzut na statystykę Percepcji 4.
Rzut PO 1d100 - 28
Akcja nieudana
Akcja nieudana
— W tym miejscu znajdowała się przed kilkoma wiekami szkoła magii — poinformował towarzyszy Peregrinus, jako że sytuacja zdawała się zagęszczać i każdy skrawek informacji mógł okazać się na wagę złota. — Prawdopodobnie wbudowano ją w głąb wzgórza. Ta grota, łaźnia, była jedną ze szkolnych sal. — Nie zamierzał tego zatajać. Jeśli coś jednocześnie działo się w grocie i przy ruinach, istniała szansa, że to nie przypadek.
// Użyte: Proroctwo I, Percepcja
źródło?
objawiono mi to we śnie
objawiono mi to we śnie