• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja Edynburg jesień 1972, 29 września, edynburg

jesień 1972, 29 września, edynburg
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#6
20.04.2026, 21:15  ✶  
Vasilij nawigował rozmowy i interakcje z ludźmi z naturalnością, która dla Peregrinusa była niedosięgniona. Słuchanie Dolohova było dla niego jak obserwowanie swego rodzaju spektaklu. Vakel czynił konwersację czymś więcej niż przyjemną wymianą zdań, podnosił jej poziom i sprawiał, że z ciekawością czekało się tego, jak charyzmatyczny celebryta zareaguje na słowa drugiej strony. A również tematy, które podczas kolacji poruszali, nie były przecież jego asystentowi przykre.
Lecz to nie było to, czego Trelawney szukał tego wieczora.
Obecność tylu ludzi — mimo że było ich ledwo czworo przy stole — bardzo szybko Trelawneya obciążała. Nie cieszył go ten czas, bo musiał podejmować aktywny wysiłek, żeby być w tym spotkaniu obecnym. Nie płynął przez rozmowę, a raczej wynurzał się w niej od czasu do czasu, głównie wtedy, gdy Vakel wspomniał o nim, o jakimś fragmencie jego badań czy projektu, który był przede wszystkim Peregrinusa odpowiedzialnością, przez co to on szczegółowiej umiał się o nim wypowiedzieć. To było dla niego… jak praca. Praca, którą lubił, bo funkcjonował u boku Dolohova od lat, lecz wciąż praca, która wymagała wysiłku. To spotkanie nie stawało się pracą przez fakt, że dyskusja krążyła wokół ciał niebieskich i instytutu, lecz przez to, że wróż musiał rozmawiać o tych rzeczach w grupie. Peregrinus Trelawney się w szerszym gronie obcych na ogół nie bawił najlepiej. Wszystko kosztowało go starania: nadążanie za perspektywami kilku osób, układanie w głowie właściwych słów, torowanie sobie drogi do głosu, pilnowanie własnej prezencji.
Jakże inaczej wyglądałby ten wieczór, gdyby siedział wyłącznie z Dolohovem. W rozmowach we dwoje cisza, ta przestrzeń na jego głos, zawsze gdzieś się pojawiała, nawet gdy czarodziej spędzał czas z tak rozgadanymi osobami jak Vakel Dolohov.

Nie zdarzało im się często okazywać sobie bliskości poza zamkniętymi drzwiami, więc bycie objętym tak po prostu podczas spaceru było dla Peregrinusa wciąż czymś świeżym w tej relacji. Czymś, co wymagało uważnej dyskrecji, a jednak było zbyt miłe, aby mógł zareagować inaczej, niż przysunięciem się do Dolohova o pół kroku bliżej. Odwrócił na ukochanego głowę, patrząc przez chwilę, jak blask księżyca oświetla delikatnym blaskiem jego twarz, po czym — wysłuchawszy pytania — znów utkwił wzrok w drodze przed sobą. Czynił to jednak, aby lepiej się skupić, nie z powodu jakiejkolwiek niezręczności. Nauczył się bowiem czuć komfortowo w szczerej rozmowie, nawet jeśli dotykała ona pytań trudnych. Wszystko to, odkąd przekonał się, że wypowiedzenie pewnych rzeczy na głos nie zawali samo z siebie tego, co było między nimi.
Ów przesadnie skryty człowiek zaczynał oswajać się z wypowiadaniem swoich myśli.
— Czy cokolwiek o nas mogło być kiedykolwiek proste? — zaczął powoli, lecz nie ważył słów z aptekarską precyzją, jak to zwykł robić. Był przy Vakelu każdego dnia coraz bardziej swobodny.
Zastanawiał się tymczasem nad tym, czy to Vakel był ciężki do kochania, czy też on, Peregrinus, ciężki do… życia. Zawsze stojący gdzieś z boku; ktoś, kogo trzeba było często pociągnąć do świata, inaczej zaszyłby się w swoim kącie. Również sama w sobie tajemnica otaczająca ich relację była ograniczeniem. Czy więc celebryctwo wiele zmieniało sytuację, kiedy i tak musieli się kryć? Nie mogliby w tej restauracji złapać się za ręce nad stołem; musieliby pilnować, aby mimiką nie zdradzić zbyt wiele, nie patrzeć sobie zbyt głęboko w oczy.
— Kochać cię przyszło mi bardzo prosto. Nie sądzę, aby to, że zawsze ciągnie się za tobą sława i praca, wiele dla nas zmieniało. — Brzmiał w tym bardzo szczerze. Być może wpływ na jego postrzeganie sprawy miało to, że ich związek był wciąż w wielu obszarach odkrywaniem, nie rutyną, w której każdy zgrzyt powielany był przez długie miesiące znoszenia danej niedogodności. W tamtej chwili Peregrinus nie widział statusu Dolohova i jego konsekwencji jako wielkiego wyrzeczenia. — Nie przeszkadza mi, że ze sobą możemy być tylko w Prawach Czasu. Zwykle to właśnie robię ze znajomymi: siedzimy w czyimś domu. Gramy często w gry. Ludzie wciąż mi w grach ufają, więc zdaje się, że nawet z trzecim okiem moja twarz budzi zaufanie. — Uśmiechnął się, wspominając swoje drobne oszustwa. — Z kuzynką, Millile, układaliśmy niedawno trójwymiarowy model schodów hogwardzkich. Gdy wpada Basilius, zawsze na stół idą karty i nie stawiamy z nich wcale tarota. Czasami wychodzimy do miejsc w Londynie, ale… zdaje się, że najlepiej odpoczywam w kameralnych okolicznościach.


źródło?
objawiono mi to we śnie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (169), Peregrinus Trelawney (2515), Vakel Dolohov (2218)




Wiadomości w tym wątku
jesień 1972, 29 września, edynburg - przez Peregrinus Trelawney - 15.02.2026, 16:33
RE: jesień 1972, 29 września, prawa czasu - przez Pan Losu - 15.02.2026, 16:33
RE: jesień 1972, 29 września, prawa czasu - przez Vakel Dolohov - 21.02.2026, 00:07
RE: jesień 1972, 29 września, prawa czasu - przez Peregrinus Trelawney - 16.03.2026, 16:59
Peregrinus Trelawney - przez Vakel Dolohov - 30.03.2026, 10:25
RE: jesień 1972, 29 września, edynburg - przez Peregrinus Trelawney - 20.04.2026, 21:15
RE: jesień 1972, 29 września, edynburg - przez Vakel Dolohov - 04.05.2026, 21:17
RE: jesień 1972, 29 września, edynburg - przez Peregrinus Trelawney - 11.05.2026, 20:02
RE: jesień 1972, 29 września, edynburg - przez Vakel Dolohov - 21.05.2026, 06:32
RE: jesień 1972, 29 września, edynburg - przez Peregrinus Trelawney - 21.06.2026, 17:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa