13.05.2026, 14:24 ✶
— Oczywiście, nekromancja nie jest legalna. Choć nie wiem, czy to wiele zmienia, biorąc pod uwagę, że mamy tu, zdaje się, do czynienia z równie nielegalnym morderstwem? — spekulował Trelawney w odpowiedzi na pytanie Hannibala. — Z tego, co słyszałem, do przeprowadzenia takiego nekromanckiego rytuału nie jest potrzebne żadne konkretne miejsce, lecz być może istnieją punkty na mapie, których energie ułatwiają procedurę.
Peregrinus pochwycił zadowolone spojrzenie Ceolsige. Zdawało się, że kobieta była dobrze zorientowana i wiedziała, o czym mówi. Brzmiała jak ktoś, kto ma własną teorię, co mogło okazać się korzystne, jako że nie wszystko w głowie Peregrinusa jeszcze się poukładało. Gdy więc się odezwał, zwracał się w głównej mierze w stronę Burke:
— Obawiam się, że potrzebuję doprecyzowania ról osób tego dramatu i całej… chronologii — przyznał, marszcząc brwi. — Mówisz, że Leonard to stary duch, a to, co my słyszeliśmy, brzmiało właściwie… świeżo, jeśli można użyć wobec ducha takiego słowa. Nie mam lepszego określenia, niestety. Wydawał się dość młody. Czy dobrze rozumiem, że ta aktorka — ach, to nie była chyba aktorka, lecz tak nieistotne szczegóły rewiowego życia Trelawney traktował nieco po macoszemu — Anna, miała jednocześnie relację z dyrektorem i z Leonardem? Mówicie, że Leonardo kogoś zabił. Jeszcze za swojego życia czy już jako duch doprowadził do czyjejś śmierci? Wspominacie, że opętał kogoś? Annę? Ich plan… jaki plan i kim są oni? Anna działa z Leonardem? Z dyrektorem? O jakiej skrytce mówimy? Tutaj pod ziemią czy znalazłyście coś w chacie?
Peregrinus pochwycił zadowolone spojrzenie Ceolsige. Zdawało się, że kobieta była dobrze zorientowana i wiedziała, o czym mówi. Brzmiała jak ktoś, kto ma własną teorię, co mogło okazać się korzystne, jako że nie wszystko w głowie Peregrinusa jeszcze się poukładało. Gdy więc się odezwał, zwracał się w głównej mierze w stronę Burke:
— Obawiam się, że potrzebuję doprecyzowania ról osób tego dramatu i całej… chronologii — przyznał, marszcząc brwi. — Mówisz, że Leonard to stary duch, a to, co my słyszeliśmy, brzmiało właściwie… świeżo, jeśli można użyć wobec ducha takiego słowa. Nie mam lepszego określenia, niestety. Wydawał się dość młody. Czy dobrze rozumiem, że ta aktorka — ach, to nie była chyba aktorka, lecz tak nieistotne szczegóły rewiowego życia Trelawney traktował nieco po macoszemu — Anna, miała jednocześnie relację z dyrektorem i z Leonardem? Mówicie, że Leonardo kogoś zabił. Jeszcze za swojego życia czy już jako duch doprowadził do czyjejś śmierci? Wspominacie, że opętał kogoś? Annę? Ich plan… jaki plan i kim są oni? Anna działa z Leonardem? Z dyrektorem? O jakiej skrytce mówimy? Tutaj pod ziemią czy znalazłyście coś w chacie?
źródło?
objawiono mi to we śnie
objawiono mi to we śnie