24.05.2026, 11:07 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2026, 11:08 przez Peregrinus Trelawney.)
— Dziękuję. Teraz o wiele klarowniej widzę sytuację — podziękował uprzejmie Ceolsige, w zamyśleniu kiwając głową. Obszerny wykład kobiety był zdecydowanie pomocny; pomocniejszy niż relacja przedstawiona w telegraficznym skrócie i emocjach. — Wydaje mi się zatem, że duch, którego spotkaliśmy, mógł być ofiarą Leonarda — przypuścił, skoro wszystko wskazywało na to, że ów morderczy kochanek jeszcze nie tak dawno chodził wśród żywych. — Być może Leonard próbował zmanipulować Annę do podjęcia jakichś kroków, które pozwolą pozbyć się tego ducha przeszłych grzechów.
Wszystko to były jednakże ledwie teorie — najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń, jaką umysł Trelawneya poskładał z dostępnych strzępów informacji. Badacz nie wygłaszał tego zatem z jakimkolwiek przekonaniem. Ot, jedynie wypuścił w przestrzeń swobodną myśl.
Najciekawszym zdecydowanie był fakt, że kobiety posiadały jakąś tajemniczą inkantację. Blada skupiona twarz wróżbity znalazła się ponad ramionami kobiet, gdy przekazywały sobie notes (być może nieco natrętnie, lecz jedną z niewielu rzeczy, które przełamywały jego powściągliwą, wycofaną naturę była ciekawość). Peregrinus spróbował podejrzeć dokładną treść.
Widząc jednak nie najmocniejszą barierę wyciszającą, prędko zdecydował się na próbę wzmocnienia jej. Wyciągnął różdżkę i powiódł nią dookoła, chcąc podeprzeć zaklęcie Hannibala.
// kształtowanie na wsparcie bariery Hannibala
Posplatana przez niego magia niekoniecznie okazała się jednak pomocna. Skończywszy, wróżbita obserwował uważnie dalsze poczynania Ceolsige, która miała wypowiedzieć inkantację. Wędrował spojrzeniem pomiędzy Burke a wskazanym przez kobiety miejscem w ziemi, gdzie spekulowali, że otworzy się przejście.
// rzut na percepcję, żeby spróbować wypatrywać najmniejszej zmiany, jeśli Ceo będzie próbowała inkantacji
// użyte w tym poście statystyki: percepcja (4), kształtowanie (2)
Wszystko to były jednakże ledwie teorie — najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń, jaką umysł Trelawneya poskładał z dostępnych strzępów informacji. Badacz nie wygłaszał tego zatem z jakimkolwiek przekonaniem. Ot, jedynie wypuścił w przestrzeń swobodną myśl.
Najciekawszym zdecydowanie był fakt, że kobiety posiadały jakąś tajemniczą inkantację. Blada skupiona twarz wróżbity znalazła się ponad ramionami kobiet, gdy przekazywały sobie notes (być może nieco natrętnie, lecz jedną z niewielu rzeczy, które przełamywały jego powściągliwą, wycofaną naturę była ciekawość). Peregrinus spróbował podejrzeć dokładną treść.
Widząc jednak nie najmocniejszą barierę wyciszającą, prędko zdecydował się na próbę wzmocnienia jej. Wyciągnął różdżkę i powiódł nią dookoła, chcąc podeprzeć zaklęcie Hannibala.
// kształtowanie na wsparcie bariery Hannibala
Rzut N 1d100 - 28
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Posplatana przez niego magia niekoniecznie okazała się jednak pomocna. Skończywszy, wróżbita obserwował uważnie dalsze poczynania Ceolsige, która miała wypowiedzieć inkantację. Wędrował spojrzeniem pomiędzy Burke a wskazanym przez kobiety miejscem w ziemi, gdzie spekulowali, że otworzy się przejście.
// rzut na percepcję, żeby spróbować wypatrywać najmniejszej zmiany, jeśli Ceo będzie próbowała inkantacji
Rzut PO 1d100 - 57
Sukces!
Sukces!
// użyte w tym poście statystyki: percepcja (4), kształtowanie (2)
źródło?
objawiono mi to we śnie
objawiono mi to we śnie